W czwartek do Polski przyleciała dodatkowa grupa żołnierzy brytyjskich z 45. batalionu (45 Royal Marine Commando). Przybycie tych 350 żołnierzy do naszego kraju ustaliłem podczas rozmowy z moim odpowiednikiem, sekretarzem obrony Benem Wallacem – poinformował szef MON Mariusz Błaszczak.

Jak poinformowała służba prasowa Ministerstwa Obrony Narodowej, w czwartek do Polski przyleciała dodatkowa grupa żołnierzy brytyjskich z 45. batalionu (45 Royal Marine Commando).

Przybycie tych 350 żołnierzy do naszego kraju ustaliłem podczas rozmowy z moim odpowiednikiem, sekretarzem obrony Benem Wallacem. Żołnierze brytyjscy poprzez swoje stacjonowanie w swoim kraju znacząco wzmacniają bezpieczeństwo na wschodniej flance NATO. Traktujemy to jako wyraz solidarności” – przekonywał Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, podczas konferencji w Warszawie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3397.49 PLN    (15.44%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Żołnierze Wielkiej Brytanii  od kilku lat stacjonują w Polsce w ramach wielonarodowej batalionowej grupy bojowej eFP (enhanced forward presence). Brytyjskie wojska inżynieryjne wspierały także polskich żołnierzy w czasie ochrony granicy z Białorusią remontując uszkodzone przez migrantów ogrodzenie i utrzymując drogi dojazdowe do pasa granicznego.

„Od ubiegłego roku, inżynierowie z wojsk brytyjskich wspierają Wojsko Polskie. Teraz żołnierze brytyjskich Marines znacząco wzmacniają bezpieczeństwo na wschodniej flance NATO. Obecność wojsk traktujemy jako wyraz solidarności państw tworzących NATO. (…) Razem jesteśmy silniejsi. Po zwiększeniu liczby żołnierzy brytyjskich w naszym kraju, w Polsce będzie stacjonowało ponad 600 żołnierzy z Wielkiej Brytanii” – mówił szef MON.

Jak informowaliśmy na naszym portalu w czwartek w Warszawie odbyło się spotkanie premiera RP Mateusza Morawieckiego i premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona. Podczas spotkania omówiono kwestie bezpieczeństwa w regionie „z uwzględnieniem działań Rosji wobec Ukrainy”.

Na wspólnej konferencji prasowej po spotkaniu Morawiecki dziękował Johnsonowi za zaangażowanie Wielkiej Brytanii w bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO. Jego zdaniem prezydent Rosji Władimir Putin dąży do rozbicia NATO, więc ważne jest pokazanie spójności Sojuszu.

„Żyjemy w bardzo niespokojnych czasach i musimy dbać o nasze sojusze. Te kruche czasy tworzą dodatkowe wyzwania, które są dzisiaj między nami i Wielka Brytania dała wspaniały dowód solidarności z Ukrainą, Polska i całą wschodnią częścią NATO” – mówił Mateusz Morawiecki.

Zdaniem szefa polskiego rządu Rosja stawia przed nami „fałszywą alternatywę” – „albo będzie suwerenna Ukraina albo pokój i spokój”. Deklarował, że „chcemy prawa narodów państw do samostanowienia i prawa do obrony swojej integralności terytorialnej”, a także pokoju.

Mateusz Morawiecki dziękował Wielkiej Brytanii za „aktywną rolę” w obronie „pokoju, spokoju i bezpieczeństwa”. Mówił, że Polska i Wielka Brytania nie dadzą się „zastraszyć” i działają razem na rzecz utrzymania pokoju.

Premier RP przypominał, że w listopadzie rozmawiał w Londynie z Johnsonem m.in. o kwestiach bezpieczeństwa „i niestety nasze obawy okazały się słusznie i teraz trzeba działać bardzo zdecydowanie”.

„Wielu polityków w Europie zostało wyrwanych z tej geopolitycznej drzemki. Z Borisem Johnsonem byliśmy jednymi z pierwszych, którzy wskazywali, że agresywne działania Putina mogą prowadzić do niebezpiecznych zdarzeń” – mówił dodając, że wspólny głos obu premierów ma służyć „otrzeźwieniu” i temu, by „wszyscy jednym głosem mówili, jak ważny jest pokój, bezpieczeństwo i wolność”.

Boris Johnson stwierdził, że historia Polski w ostatnich stu latach pokazała, że zagrożenie wobec Polski tak naprawdę dotyczy „wszystkich”.

„Kiedy Polska jest zagrożona, Wielka Brytania zawsze jest gotowa pomóc, podobnie jak Polska zawsze była i jest gotowa pomóc nam” – mówił brytyjski premier cytowany przez Polsat News.

Johnson powiedział, że w czwartek do Polski przybywa kolejnych stu brytyjskich żołnierzy i dołączą oni do 350 Brytyjczyków, który już są w naszym kraju w związku z sytuacją na granicy z Białorusią.

Według niego wciąż trwają działania dyplomatyczne w celu rozładowania napięcia na wschodzie Ukrainy. Przypominał o pakiecie sankcji przygotowanym na wypadek wtargnięcia Rosji na Ukrainę.

„Jak już przed chwilą powiedział pan premier Morawiecki, Polska i Wielka Brytania nie przyjmie świata, w którym jakiś wielki sąsiad może nękać albo atakować innego sąsiada. Nie zaakceptujemy, ponieważ uważamy, że każdy naród bez względu na to, gdzie żyje ma prawo do tego, by wybrać tego, kto nim rządzi i ma również prawo decydować do jakiej organizacji międzynarodowej pragnąłby wstąpić” – mówił brytyjski premier nawiązując do żądań Rosji uzyskania gwarancji, że Ukraina nie wejdzie do NATO.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, Wielka Brytania przekaże Ukrainie pomoc w wysokości 88 mln funtów. Celem jest wsparcie stabilnych rządów i niezależności energetycznej kraju. Kraj dostarczył też Ukraińcom lekkie systemy przeciwpancerne NLAW, w liczbie około 2 tysięcy. Minister obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace nie wykluczył, że jego państwo wyśle Ukrainie jeszcze więcej broni.

Przypomnijmy, że ukraińska redakcja BBC podała pod koniec stycznia, że na przełomie stycznia i lutego może zostać zawiązany nowy sojusz polityczny i bezpieczeństwa, który łączyłby Wielką Brytanię, Polskę i Ukrainę. Później sprecyzowano, że miałoby się to stać we wtorek 1 lutego podczas wizyty w Kijowie premierów Polski i Wielkiej Brytanii. Wcześniej w styczniu brytyjska minister spraw zagranicznych Elizabeth Truss informowała, że ​​Wielka Brytania rozważa możliwość stworzenia trójstronnego porozumienia między Wielką Brytanią, Polską i Ukrainą.

Szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba poinformował w ubiegłym tygodniu, że ogłoszenie powstania polsko-ukraińsko-brytyjskiego „aliansu” zostało przełożone na późniejszy termin z powodu pozytywnego testu na COVID-19 u brytyjskiej minister spraw zagranicznych Liz Truss. Od tego czasu temat domniemanego „sojuszu” polsko-brytyjsko-ukraińskiego ucichł.

Kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz