W związku z kryzysem do Niemiec przybywa coraz więcej imigrantów. Kilka krajów związkowych, w tym Bawaria, mają problemy z zakwaterowaniem kolejnych osób – informuje dziennik „Welt”.

Tylko do Bawarii do końca sierpnia przybyło 58 tys. imigrantów – jest to pięciokrotnie większa liczba niż w analogicznym okresie ub. roku. Nie uwzględnia ona uchodźców wojennych z Ukrainy, których do Niemiec przybyło łącznie 992 517.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jak podaje bawarskie MSW, obłożenie w landowych ośrodkach recepcyjnych i miejscach zbiorowego zakwaterowania wynosi obecnie 108 proc., a tendencja jest rosnąca. Osobom, którym pozwolono zostać w Niemczech, trudno znaleźć miejsce w jednym z ośrodków zakwaterowania dla uchodźców, które w Bawarii są zapełnione w 93 proc.

31 lipca niemiecka policja stwierdziła łącznie ok. 36 tys. nielegalnych przekroczeń granicy. W styczniu do kraju nielegalnie przybyło 4,4 tys. osób, a potem liczba ta rosła z miesiąca na miesiąc – w lipcu było to 6,9 tys. Od początku tego roku do końca sierpnia federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców zarejestrował łącznie 115,4 tys. wniosków azylowych.

„Gminy już teraz borykają się z sytuacją jak w latach 2015 i 2016. I wiele wskazuje na to, że o wiele więcej osób ucieknie do Niemiec zimą” – powiedział dyrektor generalny Związku Miast i Gmin Gerd Landsberg . „Istnieje już wiele gmin, które muszą przyjmować ludzi na siłowniach, ponieważ wszystkie inne możliwości są wyczerpane. Jeśli będzie jeszcze więcej [imigrantów i uchodźców], to w zimie czeka nas prawdziwe wąskie gardło w zakwaterowaniu” – ostrzegał Landsberg.

W ubiegłym tygodniu bawarskie organizacje wysłały list do kanclerza Olafa Scholza, w którym proszą go o „bardziej rygorystyczną (…) kontrolę nad przyjmowaniem migrantów do Niemiec”, argumentując, że kryzysowi uchodźczemu, podobnemu do tego z 2015 roku, towarzyszą teraz inne wyzwania.

Minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser jest zaniepokojona rosnącą liczbą migrantów próbujących dotrzeć do Europy szlakiem bałkańskim i Morzem Śródziemnym. „Niepokoi mnie fakt, że coraz więcej ludzi przybywa do Europy tymi drogami” – powiedziała w rozmowie z „Bild am Sonntag” polityk SPD. W tej chwili przedłużono kontrole graniczne na granicy z Austrią, również czeska granica jest pod uważniejszą obserwacją policji federalnej.

„Bo jedno jest jasne: wszyscy mamy obowiązek powstrzymania nielegalnych wjazdów, abyśmy mogli nadal pomagać ludziom, którzy pilnie potrzebują naszego wsparcia” – powiedziała szefowa niemieckiego MSW.

Jak informowaliśmy w listopadzie ub. roku, w sondażu instytutu badań opinii YouGov 45 proc. ankietowanych Niemców sprzeciwiało się wpuszczaniu imigrantów do kraju, zanim ich wnioski azylowe zostaną rozpatrzone.

Jedynie 9 proc. uczestników ankiety przeprowadzonej na zlecenie Niemieckiej Agencji Prasowej opowiedziało się za bezwarunkowym przyjęciem imigrantów i umożliwieniem im poddania się procedurze azylowej w Niemczech.

CZYTAJ TAKŻE: Do Niemiec przez Polskę przedostało się ponad 10 tys. nielegalnych imigrantów

Kresy.pl / interia.pl / welt.de

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz