Wiceprzewodniczący klubu PiS Tadeusz Cymański wyraził w czwartek swoje wątpliwości odnośnie ustawy, która pośmiertnie zdegraduje członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego.
Cymański powiedział w Radiu Zet, że “Ta ustawa jest trudna. Ja widzę w niej walor pedagogiczny. Straszną rzeczą jest, jak młody obywatel, młody Polak się dowiaduje… Bo wie pan, generał to jest generał. Zdjąć pagony po śmierci komuś to jest może taki niesmak, ale musimy dla prawdy historycznej musimy zrobić ogromny wysiłek”.
Jak dodał, “Śmierć wyrywa nie tylko ludzi szlachetnych z ręki szyderców, ale również zbrodniarzy sprzed sprawiedliwości ziemskiej i stawia ich przed innym trybunałem. A poza tym dla mnie jest kontekst też społeczny. Jak rozmawiam z ludźmi – to jest przykra sprawa – widzę, że istnieje w społeczeństwie fałszywy obraz i ocena stanu wojennego i udział tych panów, Kiszczaka i Jaruzelskiego”.
Cymański powiedział, że będzie głosował “bez entuzjazmu” za ustawą.
W ocenie posła PiS, obecna ustawa powinna być dawno przegłosowana. “Byłem dwadzieścia parę lat w Sejmie i było okazji wiele, żeby się zabrać za te tematy. I ten upływ czasu to nie znaczy, żeby go zostawić. Lepiej późno niż wcale. I taka to jest bajka” – powiedział.
Ustawa sprawi, że możliwe będzie odebranie stopni oficerskich m.in generałom Wojciechowi Jaruzielskiemu i Czesławowi Kiszczakowki. O odebraniu stopnia wojskowego generałom i admirałom, również pośmiertnie, miałby decydować prezydent, natomiast w odniesieniu do pozostałych oficerów i podoficerów decydować będzie mógł minister obrony.
Kresy.pl / Do Rzeczy































