13 stycznia 1982 roku środowisko aktorskie w Polsce rozpoczęło bojkot Radia i Telewizji w proteście przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego i podporządkowaniu mediów propagandzie władz PRL.
Akcja nie miała formy oficjalnej uchwały ani odezwy, lecz w krótkim czasie stała się powszechnie respektowaną normą zawodową – aktorzy przestali występować w programach telewizyjnych, słuchowiskach radiowych i produkcjach realizowanych na potrzeby państwowych nadawców.
— Nie było żadnej daty granicznej, to nie zaczęło się od jakiegoś płomiennego przemówienia. Ja sama o bojkocie dowiedziałam się w sposób identyczny jak inni koledzy. Po prostu zaczęło się słyszeć: nie gramy w telewizji, nie gramy w radio — wspominała Joanna Szczepkowska w wywiadzie dla PAP w 2007 roku. — Nie mogliśmy wpisywać się w ten polityczny kontekst. Nie chcieliśmy firmować swoimi twarzami kłamstw, które się wtedy tam mówiło. Część środowiska przyjęła to jako coś całkowicie normalnego — dodawała.
Władze próbowały zdławić strajk i podważyć jego sens. W Telewizji Polskiej emitowano starsze spektakle Teatru Telewizji, przedstawiane jako nowe premiery, aby stworzyć wrażenie, że bojkot nie istnieje, a aktorzy nadal regularnie pojawiają się na ekranie. Równolegle wprowadzono obowiązek rejestrowania przedstawień na mniejszych scenach, tak by w razie potrzeby mogły zostać wykorzystane do emisji. Dyrektorów teatrów, którzy odmawiali wpuszczania ekip telewizyjnych, usuwano ze stanowisk, a w skrajnych przypadkach rozbijano całe zespoły teatralne.
Czytaj też: Czołgi na ulicach. Stan wojenny
Najdłuższy strajk PRL
Bojkot był najdłuższym strajkiem w historii PRL i objął znaczną część środowiska aktorskiego. Władze odpowiedziały represjami wobec poszczególnych artystów oraz rozwiązaniem Związku Artystów Scen Polskich w grudniu 1982 roku.
Równolegle rozwijał się Teatr Podziemny, działający w drugim obiegu. Artyści zakładali własne, niezależne zespoły teatralne i wystawiali spektakle poza kontrolą cenzury w prywatnych mieszkaniach, kościołach, domach parafialnych oraz w plenerze, m.in. w parkach.
W bojkocie mediów uczestniczyli m.in. Maja Komorowska, Andrzej Łapicki, Daniel Olbrychski, Zbigniew Zapasiewicz, Krystyna Janda, Joanna Szczepkowska, Jerzy Bińczycki, Piotr Fronczewski i Jerzy Radziwiłowicz. Ewa Dałkowska, Joanna Szczepkowska, Maja Komorowska i Zbigniew Zapasiewicz należeli jednocześnie do najbardziej aktywnych postaci Teatru Podziemnego.
Zakończył go… prymas Glemp
Znaczna część ludzi kultury zaangażowała się także w pomoc internowanym i ich rodzinom, organizując zbiórki oraz uczestnicząc w rozprawach sądowych działaczy „Solidarności”. Wielu twórców występowało z Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, co w części teatrów doprowadziło do rozwiązania lokalnych struktur partyjnych.
Wiosną 1982 roku „Solidarność” aktorska uznała współpracę z mediami za formę kolaboracji, a aktorzy łamiący bojkot spotykali się z ostracyzmem widowni – byli wygwizdywani i zagłuszani oklaskami. Najbardziej znanym przykładem aktora, który w tamtym czasie opowiedział się po stronie władz, był Janusz Kłosiński. Przed kamerami publicznie dziękował generałowi Wojciechowi Jaruzelskiemu za wprowadzenie stanu wojennego, co miało dla niego poważne konsekwencje zawodowe. Podczas późniejszych występów w „Weselu” Stanisława Wyspiańskiego w Teatrze Narodowym publiczność zagłuszała jego kwestie oklaskami, gwizdami i demonstracyjnymi odgłosami dezaprobaty, uniemożliwiając mu grę. Po tych wydarzeniach aktor wycofał się ze sceny.
Strajk trwał do 29 listopada 1982 roku, gdy prymas Józef Glemp wezwał w homilii do jego zakończenia podczas widowiska „Modlitwa o zmierzchu” w kościele Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Warszawie. Formalny powrót aktorów do Telewizji Polskiej nastąpił jednak dopiero we wrześniu 1983 roku wraz z premierą Teatru Telewizji „Pożądanie w cieniu wiązów” Eugena O’Neilla.
Bojkot mediów odegrał istotną rolę w konsolidacji środowiska artystycznego i na trwałe zmienił relacje między twórcami a państwem.











