Białoruski MON: nie wykluczamy odpowiedzi siłowej w przypadku jawnej agresji

Białoruś „nie wyklucza siłowej odpowiedzi na bezpośrednie zagrożenia militarne w ramach istniejących porozumień pomiędzy Państwem Związkowym a Organizacją Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym w przypadku jawnej agresji zbrojnej na Białoruś i wybuchu konfliktu zbrojnego” – pisze białoruski generał, Oleg Woinow. W tym kontekście wspomina on „wypowiedzi niektórych polskich ekspertów wojskowych o rozważaniu możliwości zdecydowanego poparcia dla zmiany władzy w Republice Białorusi, o możliwym naruszeniu integralności terytorialnej państwa poprzez wyodrębnienie obwodu grodzieńskiego”.

Każdy istniejący dziś kraj ma niepowtarzalną historię i niepowtarzalną ścieżkę rozwoju (…) Republika Białoruś nie jest oczywiście wyjątkiem od tej reguły, co oznacza, że ​​każdy kraj prowadzi odmienną politykę wewnętrzną i zagraniczną – pisze w artykule opublikowanym na stronie białoruskiego ministerstwa obrony narodowej we wtorek, generał dywizji Oleg Woinow, szef Departamentu Międzynarodowej Współpracy Wojskowej i asystent Ministra Obrony ds. międzynarodowej współpracy wojskowej.

Woinow zauważa, że ze względu na trudną pozycję geopolityczną między Wschodem a Zachodem, Białoruś od początku swojej niepodległości starała się nawiązywać obustronnie korzystną współpracę z innymi krajami przez podejście wielowektorowe i budowę „pasa dobrego sąsiedztwa”, który stał się podstawą białoruskiej polityki zagranicznej, co „wyraźnie widać” na polu międzynarodowej współpracy wojskowej.

Generał wymienia osiągnięcia państwa białoruskiego, dzięki którym dało się ono poznać jako „partner nienaganny, rzetelny i przewidywalny” – przyjęcie zobowiązań dotyczącychr redukcji i ograniczenia broni jądrowej i konwencjonalnej, a także podpisanie traktatów globalnych i regionalnych w dziedzinie bezpieczeństwa międzynarodowego, likwidacji broni chemicznej i min przeciwpiechotnych, dotyczących budowania zaufania do sił zbrojnych i działań wojskowych. Ponadto Białoruś „dążyła do tego, aby stać się pełnoprawnym członkiem wszystkich istniejących międzynarodowych reżimów w zakresie nierozprzestrzeniania broni masowego rażenia”.

Według pracownika białoruskiego MON-u w związku z tymi działaniami Białoruś przez ostatnie dziesięciolecia „liczyła na konkretne, wzajemne działania innych państw, oparte na tzw. zasadzie wzajemności”.

Dziś jednak możemy uczciwie powiedzieć, że wiele pomysłów, nadziei i aspiracji, jakie mieliśmy w odniesieniu do europejskiej przestrzeni bezpieczeństwa i działań innych państw w jej tworzeniu nie ziściło się. O realizacji idei rozbrojenia, nieproliferacji, dobrego sąsiedztwa, przejrzystości w sferze wojskowej można mówić tyle, ile się chce, ale fakty, niestety, wymownie świadczą o innym stosunku do Białorusi – stwierdza Woinow.

Jako przykład podaje Traktat o Konwencjonalnych Siłach Zbrojnych w Europie (CFE), który nie zdążył w pełni wejść w życie, gdy „po rozszerzeniu Sojuszu Północnoatlantyckiego kosztem krajów byłego Układu Warszawskiego, równowaga uzbrojenia konwencjonalnego i sprzętu wojskowego przez niego ustanowiona, została natychmiast naruszona. W rezultacie państwa członkowskie NATO przekroczyły maksymalne poziomy uzbrojenia określone w traktacie CFE”. Takie działanie stworzyło „szare strefy bezpieczeństwa na kontynencie europejskim, które nie są objęte poziomami ograniczeń dostępności broni konwencjonalnej”. Zaznacza, że Rosja w odpowiedzi zawiesiła na swoim terytorium traktat CFE, a Białoruś nadal „nienagannie wypełnia swoje zobowiązania”. Zauważa też, że sąsiedzi Białorusi – Litwa i Łotwa – znaleźli się w strefie nieobjętej traktatem CFE.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W państwach NATO „widać wyraźną tendencję do zwiększania liczebności krajowych sił zbrojnych oraz zwiększania budżetów wojskowych”. Procesy te znacznie przyśpieszyły po wydarzeniach na Ukrainie w 2014 roku i zdaniem białoruskiego wojskowego „nie są niczym ograniczone”, co pozwala krajom zachodnim znacznie rozbudowywać swój potencjał militarny.

Na szczycie w Walii we wrześniu 2014 r. NATO obrało kurs powstrzymania Rosji. Podjęto wtedy decyzję o utworzeniu dodatkowych sił w Europie Wschodniej. Dziś następuje nie tylko wzrost liczebności tych zgrupowań połączonych sił zbrojnych NATO, ale także wzrost intensywności działań szkoleniowych i bojowych w pobliżu naszych granic państwowych – zauważa Woinow. Wylicza, że w regionie stale stacjonuje wielonarodowe zgrupowanie wojsk liczące ponad 10 tys. żołnierzy i ok. 650 jednostek sprzętu wojskowego. Ogółem dzięki regularnym rotacjom służyło w ten sposób kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy, a „każdy specjalista ds. wojskowych rozumie, że oznacza to przygotowanie żołnierzy do działania na tym teatrze operacyjnym”.

Niedawno, 15 sierpnia 2020 roku, podpisano kolejne porozumienie przewidujące rozmieszczenie dodatkowych 1000 żołnierzy amerykańskich na terytorium Polski „w celu powstrzymania Rosji, wzmocnienia NATO oraz zwiększenia operacyjnej i strategicznej elastyczności sojuszu” – pisze Woinow. Szczególną uwagę zwraca on na wzrost liczby jednostek lotniczych na sąsiednich terytoriach. Jednocześnie „oczywisty jest zamiar” wycofania się zachodnich partnerów z niektórych postanowień dokumentu wiedeńskiego z 2011 roku ws. środków budowy zaufania i bezpieczeństwa.

CZYTAJ TAKŻE: Wiemy na jakich zasadach żołnierze USA będą stacjonować w Polsce. Zapisy umowy budzą kontrowersje

Uderzającym przykładem ukazującym zamiar państw członkowskich NATO, aby wynieść szkolenie operacyjne i bojowe na nowy poziom, są międzynarodowe ćwiczenia prowadzone przez Stany Zjednoczone, zaplanowane na kwiecień i maj tego roku. Łączna liczba uczestników ćwiczenia Defender-Europe 2020 i ćwiczeń z nimi związanych miała wynieść do 37 tys. osób. Miały się one odbyć m.in.na terenie trzech sąsiadujących z Białorusią państw – Łotwy, Litwy i Polski – zauważa Woinow. Dopiero pandemia koronawirusa uniemożliwiła przeprowadzenie ćwiczeń na tak dużą skalę. Powstaje pytanie retoryczne: dlaczego tak zakrojone na szeroką skalę ćwiczenia przeprowadza się właśnie na wschodnich granicach NATO, na granicach Republiki Białorusi? Jakie jest zagrożenie? Jesteśmy suwerennym i niezależnym państwem bez roszczeń terytorialnych, prowadzącym pokojową politykę zagraniczną. Nasza doktryna wojskowa ma charakter czysto obronny. To ogólnie przyjęty fakt – kontynuuje wojskowy.

CZYTAJ TAKŻE: Największy od zakończenia Zimnej Wojny przerzut żołnierzy USA do Europy trwa. Niedługo rozpoczną się ćwiczenia Defender-Europe 2020

Generał „biorąc pod uwagę występowanie wspólnych poglądów z Federacją Rosyjską na temat zapewnienia bezpieczeństwa” twierdzi, że Białoruś może umieścić :w pobliżu zachodniej granicy część swoich sił”. Nie ma być to związane z zagrożeniem dla państwa ze strony Polski czy krajów bałtyckich, ale z potencjalnym zagrożeniem pochodzącym od państw „oddalonych o tysiące kilometrów”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Dokąd to prowadzi? Do tego, od czego tak bardzo usiłowaliśmy uciec przez ostatnie dziesięciolecia – do nowej rundy wzajemnej nieufności, wyścigu zbrojeń, zerwania więzi gospodarczych, całkowitego pogorszenia jakości życia większości obywateli naszych państw, każdego z nas. A to w najlepszym razie. Wszystko to w obecnych warunkach wymaga ponownego przemyślenia: kwestii i mechanizmów kontroli zbrojeń, a właściwie całej międzynarodowej współpracy wojskowej w ogóle – twierdzi Woinow.

W ostatnich tygodniach sytuacja militarno-polityczna wokół Republiki Białorusi pogorszyła się i charakteryzuje się intensywnymi próbami zdestabilizowania sytuacji w naszym państwie przez siły wewnętrzne i zewnętrzne. Głównym celem jest zmiana obecnego rządu w Republice Białorusi, wybieranego konstytucyjnymi metodami wolą narodu białoruskiego. Realizowane działania mające na celu destabilizację sytuacji w kraju, pogorszenie sytuacji w przestrzeni informacyjnej, prowokowanie masowych zamieszek, doprowadziły do ​​znacznego wzrostu napięcia w stosunkach międzypaństwowych. Unia Europejska jako całość oraz nasi najbliżsi sąsiedzi, poszczególne państwa – Polska i Litwa – wnieśli swój własny wkład w ten destrukcyjny proces – dowodzi wojskowy.

CZYTAJ TAKŻE: Były oficer GRU dla „Kosmolskiej Prawdy”: rewolucja na Białorusi sterowana jest z Bydgoszczy

CZYTAJ TAKŻE: Premier wręczył Tichanowskiej klucze do willi na Saskiej Kępie. „Ta walka musi się skądś toczyć, być prowadzona, wspierana”

Jego zdaniem Polska stara się zachowywać z pozycji „centrum konsolidacji wysiłków na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa w regionie” i jednocześnie aktywnie działa, aby wspierać opozycyjnie nastawionych Białorusinów. „Nie potrzeba dużo inteligencji”, aby zrozumieć, że ten „negatywny potencjał zostanie podgrzany i zwielokrotniony”. Białorusini obawiają się również wsparcia finansowego dla „destrukcyjnych mediów”. Generał twierdzi, że również Litwa dąży do zaostrzenia stosunków, np. poprzez „bezpodstawne oskarżenie” Białorusi o naruszenie litewskiej przestrzeni powietrznej.

CZYTAJ TAKŻE: Litewski MON: białoruski śmigłowiec naruszył granicę państwową

W tym samym czasie zdarzają się incydenty w przestrzeni powietrznej ze stroną polską. Polska zachowuje się jednak konstruktywnie, wszystkie kwestie są rozwiązywane przy stole negocjacyjnym (…) poprzez linię komunikacyjną odpowiednich służb dyżurnych, która, nawiasem mówiąc, jest również ze stroną litewską – pisze Woinow.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Braterska Ukraina” stara się pełnić „rolę mediatora” w uregulowaniu sytuacji na Białorusi i „nakłaniać” kierownictwo kraju do „poprawnych i skutecznych” działań w tym kierunku. Nie jest jednak do końca jasne, w jaki sposób można jednocześnie wymyślać takie inicjatywy pokojowe i deklarować, że Białoruś prowadzi nieprzyjazną politykę wobec Ukrainy. Pod tym względem stosunki z naszym państwem nie mogą już być takie same, jak wcześniej – komentuje wojskowy. Na wzajemne relacje negatywnie wpływają również twierdzenia o „ataku na Kijów”, który ma nastąpić z terytorium Białorusi.

Wszystkie wspomniane działania mają mieć jeden cel – rozbicie Białorusi i rozbicie jej współpracy z Rosją.

W obecnych trudnych okolicznościach jest dla nas niezwykle ważne, abyśmy nie zostali sami. Wsparcie udzielone naszemu krajowi przez naszych najbliższych partnerów, a zwłaszcza naszego strategicznego sojusznika, Federacji Rosyjskiej i „żelaznego brata” – Chińską Republikę Ludową, sugeruje, że droga obrana przez nasz kraj, nasz naród, jest słuszna. Już w pierwszych dniach po wyborach przywódcy Rosji i Chin, Kazachstanu, Azerbejdżanu, Armenii, Uzbekistanu, Tadżykistanu, Kirgistanu, Turcji, Wietnamu, Syrii, Wenezueli, Kuby, Mołdawii przesłali gratulacje i słowa wsparcia nowo wybranemu Prezydentowi Republiki Białorusi. – pisze Woinow. Zaznacza, że Mołdawia w swojej polityce zagranicznej wyznaje proeuropejskie poglądy i jest jednym z najbardziej aktywnych państw Partnerstwa Wschodniego, a Turcja jest członkiem NATO.

Poparcie dla Białorusi wyrazili również szefowie resortów obrony i wojskowości państw członkowskich Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, Wspólnoty Niepodległych Państw, Szanghajskiej Organizacji Współpracy podczas posiedzeń rad ministrów obrony tych organizacji w Moskwie 4 września bieżącego roku. Woinow przekonuje, że poparcie dla Białorusi wyraziło prywatnie wielu wojskowych przedstawicieli państw zachodnich. I szczerze mówiąc, często wyrażana opinia jest sprzeczna z oficjalnym stanowiskiem ich państw o ​​pewnym „fałszowaniu” wyborów lub „bezprawności” obecnego Prezydenta Republiki Białorusi – twierdzi.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Dalej generał oświadczza, że Białoruś „nie wyklucza siłowej odpowiedzi na bezpośrednie zagrożenia militarne w ramach istniejących porozumień pomiędzy Państwem Związkowym a Organizacją Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym w przypadku jawnej agresji zbrojnej na Białoruś i wybuchu konfliktu zbrojnego”. W tym kontekście wspomina on „wypowiedzi niektórych polskich ekspertów wojskowych o rozważaniu możliwości zdecydowanego poparcia dla zmiany władzy w Republice Białorusi, o możliwym naruszeniu integralności terytorialnej państwa poprzez wyodrębnienie obwodu grodzieńskiego”.

Podsumowując, chciałbym raz jeszcze podkreślić, że Republika Białorusi w dalszym ciągu utrzymuje niezmienność kursu w kierunku równej, wzajemnie korzystnej międzynarodowej współpracy wojskowej, udziału wraz z innymi państwami we wdrażaniu ustalonych międzynarodowych mechanizmów zapewniania bezpieczeństwa globalnego i regionalnego (…) Chciałbym, aby nasi partnerzy pamiętali o podstawowych zasadach i normach prawa międzynarodowego: równości państw, niestosowaniu siły lub groźbie użycia siły, nienaruszalności granic, pokojowym rozwiązywaniu sporów, nieingerencji w wewnętrzne sprawy innych państw – podsumowuje Woinow.

CZYTAJ TAKŻE: Rosyjski sztab generalny ostrzega: każdy atak rakietowy spotka się z odpowiedzią nuklearną

Kresy.pl / mil.by




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz