Białoruskie władze wycofują się z pomysłu usunięcia tablicy ku czci poległych żołnierzy 9. Oszmiańskiej Brygady Armii Krajowej z kościoła pw. Matki Bożej Różańcowej we wsi Soły na Grodzieńszczyźnie. Twierdzą, że żądanie jej usunięcia było tylko „rekomendacją”.

Jak informowaliśmy kilka dni temu, białoruskie władze zażądały usunięcia tablicy ku czci poległych żołnierzy 9. Oszmiańskiej Brygady Armii Krajowej z kościoła pw. Matki Bożej Różańcowej we wsi Soły położonej w obwodzie grodzieńskim na Białorusi.

Według pisma skierowanego przez władze rejonowe do miejscowej parafii, upublicznionego przez dziennikarza i członka Zarządy Związku Polaków na Białorusi, Andrzeja Poczobuta, „specjaliści oddziału ds. pracy ideologicznej, kultury i młodzieży” rejonu smorgońskiego stwierdzili w kościele „naruszenie prawa”. Według nich naruszenie to stanowi tablica ku czci poległych akowców, która jakoby „pogarszała warunki percepcji historyczno-kulturalnych walorów” zabytkowej świątyni. Skrytykowali też „godło obcego państwa” na tablicy, czyli Orła Białego. Pismo kończyło się żądaniem demontażu tablicy i poinformowania o tym fakcie odpowiednich władz do 20. września br.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Komitet parafialny nie podporządkował się tej decyzji. W piątek Poczobut poinformował, że władze wycofują się z pomysłu usunięcia tablicy czy czi żołnierzy AK. Rozmawiał o tym z szefową działu ideologii Smorgońskiego Komitetu Wykonawczego, która powiedziała, że była to jedynie „rekomendacja”. Zdaniem Poczobuta, zachowanie tablicy w kościele w Sołach to zasługa proboszcza, komitetu parafialnego i dyplomacji. – Mam nadzieje, że na jakiś czas mamy więc spokój. Ale czy na długo? – podsumowuje dziennikarz.

CZYTAJ TAKŻE: Historyk z Biełsatu twierdzi, że Armia Krajowa paliła wsie i mordowała nauczycieli

Wcześniej Poczobut zwracał uwagę, że sytuacja w Sołach to rodzaj testu:

– Jeżeli się uda usunąć tablicę 9. Oszmiańskiej brygady to podobny los czeka dziesiątki innych tablic upamiętniających żołnierzy Armii Krajowej i powojennego podziemia niepodległościowego, które znajdują się w kościołach na terenie Białorusi.

Dziennikarz przypominał, że wcześniej władze usunęły wystawę zdjęć gen. Józefa Olszynę-Wilczyńskiego z kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Jozafata Kuncewicza w Sopoćkiniach.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W białoruskich środowiskach opozycyjnych Armii Krajowa jest ukazywana jako formacja mordująca białoruskich cywilów. Poglądy takie wyraża chociażby Młody Front. Nie przeszkadza to innym publicystom ukazywać AK jako formacji białoruskich antykomunistów, przy ukrywaniu jej narodowego, polskiego charakteru. Władze Białorusi krytycznie podchodzą do wszelkich prób upamiętniania AK.

Przeczytaj: Według białoruskich nacjonalistów Armia Krajowa to bandyci

Facebook.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz