12 marca 1943 roku oddział partyzancki „Jędrusie”, wspólnie z żołnierzami miejscowej placówki Armii Krajowej, przeprowadził brawurową akcję rozbicia niemieckiego więzienia w Opatowie.
Celem operacji było uwolnienie osób aresztowanych przez okupacyjne władze III Rzeszy podczas fali represji, która przetoczyła się przez region po przegranej przez Niemcy bitwie pod Stalingradem. W wyniku akcji na wolność wydostało się około 80 więźniów.
Decyzję o przeprowadzeniu operacji podjął dowódca inspektoratu Armii Krajowej w Sandomierzu, pułkownik Antoni Żółkiewski ps. „Lin”. Wykonanie zadania powierzono Komendzie Obwodu AK w Opatowie, która zwróciła się o wsparcie do oddziału partyzanckiego „Jędrusie”. Dowódca oddziału, Józef Wiącek ps. „Sowa”, po konsultacjach z lokalnymi strukturami konspiracyjnymi, zdecydował o natychmiastowym przygotowaniu ataku.
Partyzanci działali szybko i z zaskoczenia. Nocą wyruszyli z rejonu Iwanisk do Opatowa, gdzie na miejscu oczekiwali żołnierze AK mający wspierać akcję. Najtrudniejszym momentem było sforsowanie bramy więzienia. Pierwsza próba wysadzenia jej granatami naruszyła jedynie zawiasy, jednak drugi wybuch umożliwił wejście do środka. Zaskoczeni strażnicy poddali się bez walki, a partyzanci szybko otworzyli cele i wyprowadzili więźniów.
Podczas odwrotu oddział natknął się na niemieckiego urzędnika, który wskazał dom volksdeutscha Ottona Winnickiego – zastępcy landrata w Opatowie, na którego wcześniej Polskie Państwo Podziemne wydało wyrok śmierci za współpracę z okupantem. Wyrok ten został wykonany w trakcie akcji. Uwolnieni więźniowie zostali następnie wyprowadzeni z miasta pod osłoną partyzantów.
Rozbicie więzienia w Opatowie było jedną z najgłośniejszych akcji oddziału „Jędrusie”. Już kilkanaście dni później, 29 marca 1943 roku, partyzanci przeprowadzili jeszcze większą operację w Mielcu, uwalniając około 180 więźniów.
Czytaj też: Ktoś musiał nas wydać
„Jędrusie”: jeden z najbardziej znanych oddziałów partyzanckich
Oddział „Jędrusie” wywodził się z konspiracyjnej organizacji „Odwet”, działającej na Kielecczyźnie od jesieni 1939 roku. Jego twórcą był Władysław Jasiński ps. „Jędruś”, od którego pseudonimu przyjęto nazwę oddziału. Po jego śmierci w styczniu 1943 roku w starciu z niemiecką żandarmerią dowództwo przejął Józef Wiącek ps. „Sowa”.
W listopadzie 1943 roku „Jędrusie” zostali podporządkowani dowództwu AK, ale do końca zachowali pierwotną nazwę i autonomię. Prowadzili działalność dywersyjną i sabotażową na terenie Kielecczyzny i Podkarpacia. Zajmowali się m.in. likwidacją konfidentów gestapo, atakami na posterunki żandarmerii oraz akcjami uwalniania więźniów.
Dzięki śmiałym akcjom i skuteczności w walce z okupantem „Jędrusie” przeszli do historii jako jeden z najbardziej znanych oddziałów partyzanckich działających w okupowanej Polsce.
Czytaj też: „Rozkazy takowe mam w dupie”. „Hubal” stworzył pierwszy oddział partyzancki II wojny światowej
Kresy.pl / PAP











