Białoruś: Dziś wieczorem kolejne uliczne akcje protestu

W sieciach społecznościowych Facebook i Vkontakte Białorusini zwołują się do wzięcia udziału w pokojowym proteście na ulicach białoruskich miast. Kolejna akcja “Rewolucja poprzez portale społecznościowe” jest zaplanowana na środę na godz. 19.

Organizatorzy wzywają do przyjścia na główne place w największych miastach Białorusi. “Do 19.30 bądźcie na tym placu. Nie trzeba żadnych flag, i transparentów, nie potrzebna żadna symbolika” – napisano w na stronie akcji. Ma to odebrać służbom porządkowym pretekst do zatrzymań. Do akcji zachęcają również profesjonalne klipy „Podumaj” (pomyśl) i „Zabij strach, zostań bohaterem”.

Poprzednia akcja odbyła się 8 czerwca br. i wtedy na Plac Październikowy w Mińsku przyszło ok. 400 młodych ludzi. W Homlu zgromadziło się ok. 200 osób, w Brześciu i Mohylewie po około 100 osób. Milicja nie zatrzymała żadnego z uczestników tych akcji. Krótkotrwałe zatrzymania miały miejsce w Soligorsku i Mozyrze.

Dzień wcześniej mińscy kierowcy przeprowadzili akcję protestu przeciwko podwyżkom cen benzyny. Na głównej ulicy Mińska – prospekcie Niezależności odbyła się kilkusetosobowa demonstracja. Uczestnicy, którzy zwołali się przez internet zablokowali główną arterię miasta, pozorując awarie samochodów lub jeżdżąc w kółko.

Białoruskie władze reagują na wzrost napięcia w kraju wzmagając kontrolę inicjatyw internetowych. 3 czerwca do Dzmitryja Niefiedowa, który był moderatorem strony popularyzującej akcję „Rewolucja przez portale społecznościowe” przyszli funkcjonariusze KGB z nakazem rewizji. Po rewizji Niefiedow został przewieziony do aresztu śledczego, gdzie spędził weekend.

KGB dokonało również innej akcji przeciwko grupie użytkowników vkontakte.ru. 4 czerwca br. KGB aresztowało Siarheja Pawlukiewicza, administratora strony „Marsz milionów”, który nawoływał do odsunięcia od władzy „nielegalnego prezydenta Aleksandra Łukaszenkę”. Funkcjonariusze zarekwirowali jego komputer i przy pomocy tajnego hasła skasowali grupę do której należało ponad 120 tys. użytkowników.

Białoruskie MSW ostrzegło, że w trakcie akcji protestacyjnych organizowanych za pomocą Internetu możliwe są prowokacje i nawet użycie broni. Konstantin Szalkiewicz ze służby prasowej białoruskiej milicji zapewnił, że służby porządkowe są w stanie zapewnić bezpieczeństwo w kraju.

Przedstawiciel MSW organizację demonstracji przez sieci społecznościowe w internecie nazwał “nowym sposobem organizacji masowych niepokojów”. Dodał, że służby porządkowe identyfikują osoby, które rozmieszczają w internecie wezwania do udziału w niedozwolonych akcjach “skierowanych na destabilizację sytuacji w społeczeństwie”.

Wczoraj prezydent Aleksander Łukaszenka zapewnił, że nie dopuści do strajków i nielegalnych akcji protestacyjnych na Białorusi. “Państwo “świadomi” wzywają u nas w Mińsku w sieciach społecznościowych, w internecie do strajków. Będę się temu przyglądać, obserwować, a potem tak walnę z zaskoczenia, że nie zdążą uciec za granicę” – ostrzegał Łukaszenka.

Biełsat.eu/IAR/PAP/Kresy.pl

forma płatności