Przed zawodzkim sądem rejonowym w Mińsku stanął w czwartek były wiceminister do spraw sytuacji nadzwyczajnych, Dmitrij Biegun.

Biegun nie jest jedynym oskarżonym w sprawie. Drugim jest biznesmen branży budowlanej Aleksandr Gryc. Prokurator oskarża byłego wiceministra do spraw sytuacji nadzwyczajnych o to, że przyjął wręczoną przez Gryca łapówkę w wysokości 14,5 tys. rubli oraz 5 tys. dolarów. Jak twierdzi prokurator kwoty gotówki było przekazywane wiceministrowi w jego służbowym gabinecie bądź na podwórku jego domu.

Na posiedzeniu sądu w sprawie, prokurator zażądał dla byłego prominenta kary 8 lat pozbawienia wolności w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze wraz z konfiskatą majątku. Łagodniejszy był w stosunku dla oskarżonego o wręczenie łapówki biznesmena, dla którego domagał się pięciu lat pozbawienia wolności w zwykłym ośrodku karnym.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Gryc przyznał się do winy. W czasie procesu zeznawał na temat początku korupcyjnego procederu. Po wejściu do gabinetu wiceministerialnego, Biegun miał dwuznacznie zapytać Gryca: „Chcesz ze mną współpracować?”. Po zadanym znaczącym tonem pytaniu, biznesmen napisał na kartce „3%” i podał ją prominentowi. Na co ten zareagował tylko uściśnięciem dłoni.

Biegun został zatrzymany 19 marca. W sądzie przyznał się do wzięcia jako łapówki jedynie 5 tys. dolarów.

Czytaj także: Polski paralotniarz wleciał na Białoruś

tut.by/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz