Władze Ukrainy twierdzą, że w ramach ostatniego ataku powietrznego Rosjanie użyli przeciwko temu krajowi pocisku o zasięgu międzykontynentalnym zdolnego do przenoszenia ładunków jądrowych.
Ocenę taką wydały ukraińskie siły powietrzne. Jak podkreśliła agencja informacyjna Reutera, jeśli teza strony ukraińskiej zostanie potwierdzona będzie to pierwszy w historii przypadek użycia pocisku intekontynentalnego. Tego rodzaju broń w arsenale mocarstw od dziesiątek lat odgrywała funkcję odstraszania, jako nosiciel głowic atowowych.
“Dziś był nowy rosyjski pocisk. Wszystkie charaktersytyki – prędkość, wysokość – były [jak u] interkontynentalnego [pocisku] balistycznego. Eksperci pracują” – powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, którego zacytowała agencja.
Ukraińskie siły powietrzne twierdzą, że pocisk został wystrzelony z rosyjskiego obowodu astrachańskiego, punktu oddalonego ponad 700 km od miasta Dniepr, na który miał spaść. Ukraińcy nie skonkretyzowali, jaki rodzaj głowicy bojowej miał pocisk ani jaki to był typ samego pocisku. Nie było żadnych sugestii, że był uzbrojony w broń jądrową. Został użyty przeciwko infrastrukturze przemysłowej miasta. Gubernator obwodu dniepropietrowskiego Serhij Łysak stwierdził, że pocisk wywołal pożar i zniszczenia choć nie skonkretyzował jaki zakład im uległ.
Zapytany o oświadczenie Ukraińców, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział reporterom, aby skontaktowali się z rosyjskim wojskiem w celu uzyskania komentarza.
Podczas cotygodniowego konferencji rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maria Zacharowa odebrała telefon, w czasie rozmowy niezidentyfikowany mężczyzna, jak można było podsłuchać, nakazał jej nie komentować sprawy pocisku, jaki spadł na Dniepr. Z rozmowy tej wynika też, że celem ataku były ataku były zakłady przemusłu rakietowego JużMasz.
The official representative of the Ministry of Foreign Affairs of Russia, Zakharova, received a call from the “high offices” during a press briefing and was asked not to comment on the claims about the strikes on Ukraine with an intercontinental ballistic missile. pic.twitter.com/e0NpMGdKww
— Clash Report (@clashreport) November 21, 2024
Portal Ukraińska Prawda powołując się na anonimowe źródło wojskowe twierdzi, że Rosjanie wystrzelili RS-26 międzykontynentalny pocisk balistyczny zasilany paliwem stałym o zasięgu 5800 km.
Niektórzy eksperci wojskowi stwierdzili, że wystrzelenie pocisku interkontynentalnego, jeśli zostanie potwierdzone, może być postrzegane jako akt odstraszania ze strony Moskwy po atakach sił ukraińskich na terytorium Rosji przy pomocy zachodnich pocisków rakietowych. Zezwolenia na to udzielił niedawno prezydent USA Joe Biden. Podobnie postąpiły władze Wielkiej Brytanii.
Rosyjscy blogerzy wojenni na Telegramie i urzędnik wypowiadający się pod warunkiem zachowania anonimowości powiedzieli, że Kijów wystrzelił w środę brytyjskie pociski manewrujące Storm Shadow w kierunku rosyjskiego regionu kurskiego. Ministerstwo Obrony Rosji w swoim codziennym raporcie z wydarzeń z ostatnich 24 godzin w czwartek poinformowało, że obrona przeciwlotnicza zestrzeliła dwa brytyjskie pociski manewrujące Storm Shadow, ale nie podało, gdzie.
Po tym, jak Ukraina po raz pierwszy uderzyła w cel wojskowy w Rosji przy użyciu amerykańskich rakiet dalekiego zasięgu, po zniesieniu przez Waszyngton ograniczeń w ich stosowaniu, Moskwa zmieniła swoją doktrynę nuklearną, aby umożliwić odpowiedź bronią strategiczną, także na uderzenie bronią konwencjonalną.
Choć Rosja dokonała oficjalnej zmiany swojej doktryny we wtorek, jej przywódca Władimir Putin jeszcze we wrześniu zapowiadał jej skorygowanie, tak by odwet atomowy Rosji powodowało także jądrowe uderzenie na terytorium Białorusi. Jednak odwet taki miałoby wywoływać także uderzenie bronią konwencjonalną przez mocarstwo nuklearne, a nawet uderzenie państwa nie posiadającego broni atomowej, ale które Rosjanie uznaliby za wykonujące cele strategiczne potęgi nuklearnej (proxy).
reuters.com/kresy.pl






























