„Ataki prawicy na LGBT szkodzą wizerunkowi Polski” – mówił wicepremier Jarosław Gowin w rozmowie opublikowanej w sobotę na portalu Onet.

W sobotniej rozmowie z redakcją portalu Onet wicepremier Jarosław Gowin powiedział: „Ataki prawicy na LGBT szkodzą wizerunkowi Polski. My, ludzie prawicy, musimy używać precyzyjnego języka, żeby w naszych wypowiedziach obrona wartości nie mieszała się z atakiem na ludzi o odmiennych poglądach czy orientacji”.

Wicepremier wyraził takie zdanie po wspomnieniu słów Baracka Obamy: „Polska i Węgry stały się w zasadzie autorytarne”. Gowin uważa, że te słowa za przesadzone, przekonuje, że wolność słowa, mediów i sądów są w Polsce zapewnione. Uważa jednak, ze Polska powinna unikać słów i działań szkodzących jej wizerunkowi. „Z jednej strony jako konserwatysta wierzę w tradycyjne wartości i uważam, że w Europie szerzy się pewna ideologia, która jest z tymi wartościami sprzeczna. Z drugiej strony wiem, że każdy człowiek zasługuje na taki sam szacunek, bez względu na kolor skóry, płeć czy orientację seksualną”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W sprawie relacji międzynarodowych Jarosław Gowin nie chciał mówić za całą Zjednoczoną Prawicę. „Odpowiem we własnym imieniu” – zaczął. Wicepremier uważa się za zwolennika ciągłości i konsensusu. „Zwracałem też wielokrotnie moim koleżankom i kolegom uwagę, że nie leżymy już między Rosją a Niemcami. Dziś od Moskwy oddzielają nas Białoruś i Ukraina, a Niemcy są w NATO i UE, poza tym stały się naszym głównym partnerem gospodarczym. W polityce zagranicznej należy unikać dwóch skrajnych pokus.”

Jarosławowi Gowinowi nie odpowiada rola pozycja „brzydkiej panny na wydaniu”, ale uważa, że nie powinno się prowadzić polityki zagranicznej z syndromem oblężonej twierdzy.

„Nie powinniśmy zadowalać się pozycją, jak ujął to kiedyś szanowany przeze mnie prof. Władysław Bartoszewski, brzydkiej panny na wydaniu. Z drugiej strony nie powinniśmy też patrzeć na otoczenie międzynarodowe przez pryzmat oblężonej twierdzy. Polityka zagraniczna będzie skuteczna, gdy będzie miała silne zaplecze instytucjonalne”.

Zobacz też: Wizja Gowina: Polska wielu narodów oraz współczujący, zielony i proeuropejski konserwatyzm

Gowin uważa, że polska polityka zagraniczna powinna być sztuką cierpliwości i konsekwencji. „Jestem przekonany, że ze względu na swoje położenie, kluczowe dla łańcucha dostaw, ze względu na rosnący potencjał gospodarczy, wielkość państwa i armii, żaden z graczy liczących się na arenie europejskiej nie będzie ignorował głosu polskiego rządu, ktokolwiek będzie u sterów. Problemy z międzynarodowym wizerunkiem Polski będą przejściowe pod warunkiem, że zrealizujemy postulaty, o których wcześniej mówiliśmy”.

Zobacz też: Gowin: Pracujemy nad rozwiązaniami prawnymi, które ułatwią dostęp cudzoziemców do rynku pracy

Kresy.pl/Onet

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz