Arabia Saudyjska oficjalnie przyznała, że Dżamal Chaszukdżi, saudyjski dziennikarz, który prawie 3 tygodnie zaginął po wejściu do budynku saudyjskiego konsulatu w Stambule, nie żyje. Władze w Rijadzie twierdzą, że zginął podczas kłótni i bójki.

W nocy z piątku na sobotę oficjalna saudyjska agencja prasowa Spa podała, że Dżamal Chaszukdżi (pisane też Chaszudżdżi) zginął podczas kłótni i bójki „z wieloma osobami”, do której miało dojść w konsulacie w Stambule.

Rozmowy między Dżamalem Chaszukdżim i tymi, których spotkał w konsulacie królestwa w Stambule (…) doprowadziły do bójki, która zakończyła się jego śmierci – podała Spa powołując się na prokuraturę w Rijadzie. Nie podano, co stało się z jego ciałem.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Poinformowano też, że w ramach śledztwa prowadzonego w tej sprawie aresztowano 18 osób, obywateli Arabii Saudyjskiej. Ponadto, doradca dworu ds. mediów Saud al-Qahtani i generał Ahmed al-Assiri, wiceszef wywiadu, a zarazem doradca księcia Muhammada bin Salmana (MBS), następcy tronu, zostali odwołani. Już wcześniej spekulowano, że Rijad planuje oskarżyć o zorganizowanie morderstwa dziennikarza właśnie al-Assiriego, jednocześnie oficjalnie zaprzeczając jakimkolwiek związkom rodziny królewskiej z tą sprawą. Pisał o tym m.in. New York Times. Generał rzekomo otrzymał od księcia polecenie przesłuchania dziennikarza i sprowadzenia go do Arabii Saudyjskiej, lecz rozkaz został wykonany tak „nieudolnie”, że dziennikarz zginął. Media zachodnie, a także niektóre arabskie akcentują, że Chaszukdżi w ostatnim czasie krytycznie pisał o MBS.

Królestwo wyraża swój ogromny żal z powodu zabójstwa dziennikarza Dżamala Chaszukdżiego – podała agencja Spa.

Władze w Rijadzie poinformowały o zabójstwie dziennikarza kilka godzin po rozmowie telefonicznej prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana z saudyjskim monarchą Salmanem. Obaj przywódcy wymienili wówczas informacje dotyczące śledztwa. Salman zarządził też restrukturyzację kierownictwa saudyjskiej agencji wywiadowczej pod nadzorem MBS.

Prezydent USA Donald Trump komentując oświadczenie Rijadu powiedział, że uważa je za wiarygodne. – Uważam, że to bardzo ważny pierwszy krok – powiedział. Wcześniej mówił, że „może rozważyć” sankcje w związku ze sprawą saudyjskiego dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego, ale musi brać pod uwagę znaczenie relacji USA z Arabią Saudyjską.

Trump przyznał, że nie chciałby anulować wielomiliardowego kontraktu zbrojeniowego z tym krajem, wartego 110 mld dolarów, który podpisano w maju ub. roku. Ma on obejmować dostarczenie uzbrojenia najwyższej klasy, m.in. systemów THAAD i okrętów LCS. W poniedziałek Trump powiedział dziennikarzom po rozmowie z Salmanem, że Chaszokdżi mógł być zabity w konsulacie przez zabójców działających na własną rękę. Tak miał mu zasugerować saudyjski władca.

ZOBACZ KONIECZNIE: Khashoggi nie był krytykiem reżimu saudyjskiego

Odmienne zdanie ma republikański senator Rand Paul, który wezwał prezydenta do natychmiastowego anulowania kontraktu, a także wszelkiej pomocy i współpracy militarnej. – Muszą zapłacić słoną cenę za takie działania – komentował Paul.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zdaniem komentatorów, wersja wydarzeń przedstawiona przez stronę saudyjską, która wcześniej kategorycznie zaprzeczała śmierci dziennikarza, jest mało wiarygodna. Zwracano uwagę, że według ustaleń tureckich mediów wcześniej do konsulatu w Stambule przybył 15-osobowy saudyjski oddział specjalny. Na tym tle „kłótnia i bójka” z kilkunastoma funkcjonariuszami saudyjskich służb nie sprawia wrażenia wiarygodnego.

Agencja Reuters cytowała saudyjskiego oficjela znającego szczegóły śledztwa prowadzonego przez Arabię Saudyjską. Osoba ta twierdzi, że MBS, następca tronu, nie miał żadnej wiedzy o zabójstwie dziennikarza.

We wtorek agencja AP dowiedziała się nieoficjalnie, że policjanci, którzy przeszukali konsulat Arabii Saudyjskiej w Istambule, znaleźli dowody na to, że saudyjski dziennikarz został tam zabity. Informacji udzielił agencji wysoko postawiony turecki urzędnik proszący o zachowanie anonimowości. Urzędnik nie podał żadnych szczegółów na temat znalezionych dowodów. Dziennikarz zaginął 2 października po tym, jak wszedł do budynku konsulatu Arabii Saudyjskiej w Stambule, by załatwić formalności związane ze swoim ślubem. Turcja podejrzewała, że został tam zamordowany, a jego ciało zostało stamtąd wywiezione; Rijad tym zarzutom zaprzeczał. Tureccy dziennikarze zwracali uwagę, że przed wkroczeniem tureckich policjantów do konsulatu na miejsce przybyła ekipa sprzątająca.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Media, powołując się na przecieki ze śledztwa twierdziły, że Saudyjczyk został pojmany zaraz po wejściu do budynku, a następnie pobity i odurzony. Część źródeł podawało, że rzekomo próbowano go przesłuchiwać, torturując go i okaleczając.

Przeczytaj także: Zabicie Khashoggiego było łatwe. Ale jak to teraz wytłumaczyć?

W obecności saudyjskiego konsula zaczęto go ćwiartować go (wg niektórych wersji Saudyjczyk miał wówczas jeszcze żyć, według innych wcześniej odcięto mu głowę), a konsulowi, który oponował, nakazano opuścić pomieszczenie. Jak podała prorządowa turecka gazeta Yeni Safak, na taśmie z konsulatu saudyjskiego konsul mówi: “Zróbcie to na zewnątrz, wpędzicie mnie w kłopoty”, na co miał usłyszeć od jednego z saudyjskich agentów: „jeśli chcesz żyć po powrocie do kraju – to zamknij się”. Zabijanie Chaszodżdżiego miało trwać 7 minut.

Przeczytaj: AP: saudyjski konsul opuścił Turcję, turecka policja ma dowody na zabójstwo w konsulacie

aljazeera.com / PAP / rmf24.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz