Jedna rzecz, co do której Kongres amerykański się zgadza, to jest wolność prasy. I nie mogę tego mocniej wyrazić. Demokraci i Republikanie bardzo chętnie pomagają Polsce, ale to się może wszystko posypać. Kongres nie będzie tolerował takich rzeczy – powiedziała ambasador USA w Polsce, ostrzegając posłów PiS w kwestii repolonizacji mediów.

Jak informowaliśmy, ambasador USA w Warszawie Georgette Mosbacher pojawiła się w środę w Sejmie. Wygłosiła uwagi, które można potraktować jako ostrzeżenie pod adresem PiS w kwestii repolonizacji mediów. przyglądała się obradom izby w czasie której, partia rządząca nowelizowała pod naciskiem Unii Europejskiej ustawę o Sądzie Najwyższym. Następnie wzięła udział w posiedzeniu grupy parlamentarnej Polska-USA. Według relacji parlamentarzystów PO, Agnieszki Pomaski i Marcina Święcickiego, amerykańska ambasador zaznaczyła, że nie będzie mogła pomóc Polsce ws. „ataku na wolność mediów” i pytała, czy w sejmie jest przygotowywana jakaś ustawa w tej sprawie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4261.49 PLN    (19.37%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„W Kongresie wielka sympatia dla Polski, ale jest jedna rzecz, która może zepsuć te stosunki to zamach na wolne media. Ostrzegam, bo jestem szczera” – cytował słowa Mosbacher poseł Święcicki.

 

Jak ustaliła Agencja Informacyjna Polska Press, która dotarła do nagrania ze spotkania grupy parlamentarnej Polska-USA , Mosbacher na początku mówiła o Polsce dużo i w przychylnym tonie. Później zapytała jednak o kwestię planowanych zmian w legislacji, które dotyczyłyby mediów.

„Czy będzie jakiś procedowany projekt, co do którego państwo myślicie, że należy się zainteresować, czy też coś może nas niepokoić?” – pytała ambasador USA. „Powinniście mieć świadomość, że jedna rzecz, co do której Kongres amerykański się zgadza, zarówno demokraci, jak i republikanie, to jest wolność prasy. I nie mogę tego mocniej wyrazić”.

Mosbacher zaznaczyła, że obecnie amerykański Kongres „jest bardzo pozytywnie nastawiony do Polski”. – I demokraci, i republikanie bardzo chętnie pomagają Polsce, bo wiedzą, że Polska jest bardzo ważnym sojusznikiem. Ale to się może wszystko posypać. Jeśli chodzi o wolność prasy, to tu wszystko jest czarno-białe w USA. I mówię to państwu, bo słyszę o tym ciągle – zaznaczyła.

Jej zdaniem, amerykańscy politycy są przyzwyczajeni do tego, że „prasa jest brutalna”, co jest dla nich denerwujące, ale w to nie ingerują. – Dlatego jeśli chodzi o wolność prasy, to z niczym państwu nie pomogę. Kongres nie będzie tolerował takich rzeczy. Będę mówiła prawdę i taka jest prawda. Jakakolwiek ustawa… Mogę zrobić naprawdę dużo, ale w przypadku wolności prasy proszę do mnie nie dzwonić.

Słowa ambasador Mosbacher mogą stanowić ostrzeżenie pod adresem obozu rządzącego w kwestii zapowiedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości o możliwej repolonizacji mediów. Politycy partii rządzącej zapowiadali takie zmiany praw  regulujących rynek medialny by nie dopuszczać do zbytniej koncentracji środków masowego przekazu wokół poszczególnych podmiotów, szczególnie zagranicznych spółek.

Interia.pl / Kresy.pl

9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Czeslaw
    Czeslaw :

    Mamy haniebną kapitulację w sprawie noweli ustawy o IPN, tak samo jest z ustawą o Sądzie Najwyższym. A takie dwie panie w Warszawie tzn. ambasador USA w Warszawie Georgette Mosbacher i ambasador Izraela Anna Azari. Panie te traktują nasz kraj jak przekupki na bazarze swoje stragany, wtrącając się w nasze wewnętrze sprawy i strofując Rząd Polski i ministrów. Znamy takie postępowanie z historii przedrozbiorowej I-ej RP a dotyczy posła rosyjskiego Repnina. Nawet jeden z sejmów nazwano „Repninowskim” z 1764 r. Czy my jeszcze jesteśmy krajem niepodległym?