Algorytm YouTube’a rekomendujący treści użytkownikom, promuje materiały lewicowe i neutralne. Twórcy prawicowi i „radykalni” mają obniżane zasięgi – donoszą dobreprogramy.pl powołując się na amerykański serwis CNBC.

Niezależni naukowcy, Mark Ledwich i Anna Zaitsev z Uniwersytetu Kalifornijskiego, przez dwa lata analizowali ponad 23 miliony rekomendacji YouTube’a. W celu uzyskania miarodajnych wyników badań (dostępnych tutaj) podzielili 800 kanałów na poniższe kategorie: teorie spiskowe, libertarianizm, przeciwne społecznej równości, identytarystyczne, polityczno-edukacyjne, talk showy, stronnicze lewicy, stronnicze prawicy, antyreligijne, konserwatywno-religijne, socjalistyczne, rewolucyjne, prowokacyjne (czerpiące radość z obrażania i wszelkiej uwagi), nie mainstreamowe media, finansowane przez rząd oraz anty-białoskóre.

Badacze doszli do wniosków, że algorytm praktycznie zeruje zasięgi prawicowych czy „radykalnych” kanałów, przy jednoczesnym faworyzowaniu kanałów lewicowych lub neutralnych. Częściej promowane są także materiały wielkich korporacji medialnych. Dane zbierane były na urządzeniach niezalogowanych do kont YouTube, więc rekomendacje nie były oparte na wcześniej oglądanych filmach.

Badania opublikowane zostały jako odpowiedź na serię artykułów w New York Times o „radykalizacji YouTube’a”. Ich autor, Kevin Roose, wysnuwał zupełnie odmienne od badaczy wnioski.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Walka z treściami prawicowymi na YouTube trwa już od dłuższego czasu. W 2017 roku platforma przyznała się do manipulacji procesami promocji treści niektórych kanałów. Sami administratorzy serwisu przyznają, że ich polityka jest nad wyraz skuteczna:

W 2017 roku wprowadziliśmy mocniejsze stanowisko wobec filmów z zawartością suprematystyczną, włączając w to limitowanie systemu polecania, ograniczając możliwość komentowania czy dzielenia się danym materiałem.

Takie działania sprawiły, że liczba wyświetleń treści uznanych za „suprematystyczne” miała spaść o 80 proc.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W roku 2019, 5 czerwca, platforma zmieniła swój regulamin, tłumacząc to walką z dyskryminacją. Opisujący sprawę amerykański New York Times pisał:

You Tube ogłosiło plan usunięcia tysięcy filmów i kanałów popierających neo-nazim, białą supremację i inne fanatyczne ideologie (…) serwis nie wymienił nazwy żadnego z twórców, jednak w środę niezliczona ilość skrajnie prawicowych kanałów zgłosiła zażalenia, że ich treści zostają usuwane lub pozbawione reklam.

You Tube wprowadził też specjalny system monetaryzacji materiałów. Obecnie filmy tworzone przez twórców uznanych przez administratorów za „podejrzanych” mają mieć ograniczony dostęp do korzystania z programów partnerskich, a także mniejszy potencjał reklamowy. W ostateczności mogą zostać pozbawieni oni możliwości zarabiania na swoich produkcjach. Jednocześnie twórcy promujący treści zgodne z polityką platformy mają być nagradzani, np. większymi zasięgami.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W Polsce jednym z głośniejszych przypadków cenzorskiej działalności YouTube’a (choć nie jedynym) było zablokowanie odcinka katolickiego programu „Wierzę” emitowanego przez stację wSensie.tv, w którym redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy” Paweł Lisicki oraz gospodarz programu krytykowali ideologię LGBT. Instytut Ordo Iuris w związku z tym pozwał do sądu Google, właściciela serwisu YouTube.

Przeczytaj: Facebook blokuje posty portalu Kresy.pl

Czytaj także: Bez Ciebie nie przetrwamy ataku Facebooka. Oto 8 rzeczy, które możesz dla nas zrobić

Kresy.pl/dobreprogramy.pl/New York Time




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz