Abchazja i Osetia Południowa nie wezmą udziału w przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich w Soczi. Taką decyzję podjął na wniosek Gruzji Międzynarodowy Komitet Olimpijski.
Wołodymyr Zełenski przekonuje w rozmowie z ukraińską stacją TSN, że działania Karola Nawrockiego wobec Kijowa są związane z polską polityką wewnętrzną i mają służyć wywieraniu presji na premiera Donalda Tuska w sprawie negocjacji akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską. Prezydent Ukrainy stwierdził, że polski prezydent chce „naciskać na Tuska” i „blokować klastry”.
W materiale TSN z rozmowy z Zełenskim ukraiński prezydent powiedział, że Nawrocki zaostrza konflikt z Ukrainą i próbuje uderzyć w Konferencję Odbudowy Ukrainy URC2026 w Gdańsku. Według Zełenskiego powodem miała być obecność Donalda Tuska na tym wydarzeniu oraz fakt, że prezydent Polski nie został zaproszony w oczekiwanym przez siebie formacie.
Zełenski twierdził, że podczas wcześniejszego spotkania z Nawrockim w Bukareszcie polski prezydent miał mówić, iż nie popiera konferencji odbudowy Ukrainy w takim formacie, w którym on sam jako prezydent nie został zaproszony. Ukraiński przywódca ocenił to jako element procesu politycznego w Polsce przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku.
Prezydent USA Donald Trump powiedział, że w Turcji istnieje tendencja, która mogła spowodować włączenie się jej w wojnę po stronie Iranu.
W rozmowie z dziennikarzami w Białym Domu Trump powiedział, że prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan „był głównym kandydatem do wojny z Iranem – być może po stronie Iranu, ponieważ nie jest wielkim fanem Izraela”, jak zacytował portal Middle East Monitor. Trump twierdził, że osobiście interweniował i poprosił Erdogana o nieangażowanie się w konflikt, dodając, że prezydent Turcji posłuchał go.
Erdoğan były jedynym przywódcą sojuszniczego państwa NATO obok prezydenta Karola Nawrockiego, który doczekał się pewnym pozytywnych słów ze strony Trumpa.
Instytut Pamięci Narodowej zapowiedział cykl „Ukraiński nacjonalizm. Między ideologią a zbrodnią”, który będzie publikowany w mediach społecznościowych od 24 czerwca do 9 lipca. Pierwszy odcinek ma dotyczyć Dmytro Doncowa, twórcy nowoczesnego ukraińskiego nacjonalizmu integralnego, a drugi Stepana Bandery. Zapowiedź pojawiła się po nadaniu ukraińskiej jednostce nazwy „Bohaterów UPA”.
W środę w mediach społecznościowych Instytutu Pamięci Narodowej ma ukazać się pierwszy odcinek cyklu „Ukraiński nacjonalizm. Między ideologią a zbrodnią”, poświęcony Dmytro Doncowowi, twórcy nowoczesnego ukraińskiego nacjonalizmu integralnego. Jak przekazał IPN w zapowiedzi cyklu, seria ma dotyczyć ideologii ukraińskich nacjonalistów oraz zbrodni popełnionych przez nich na Polakach podczas II wojny światowej.
Czytaj też: IPN: Zrównanie Armii Krajowej z UPA stanowi obrazę pamięci ofiar ukraińskiego nacjonalizmu
Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych usunął z list sankcyjnych siedmiu rosyjskich obywateli, dwa statki oraz dwie firmy. Wśród skreślonych osób znaleźli się członkowie rosyjskich banków i spółek. Urząd do spraw Kontroli Aktywów Zagranicznych nie podał uzasadnienia tych decyzji.
W środę Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych poinformował o usunięciu z list sankcyjnych wpisów dotyczących obywateli Rosji, statków oraz firm związanych z restrykcjami nałożonymi po agresji Moskwy na Ukrainę.
Z list Urzędu do spraw Kontroli Aktywów Zagranicznych skreślono siedmiu obywateli Rosji, dwa statki oraz dwie firmy. Amerykańska instytucja nie przedstawiła uzasadnienia decyzji.
24 czerwca w Kościele katolickim obchodzona jest uroczystość narodzenia św. Jana Chrzciciela, proroka bezpośrednio poprzedzającego wystąpienie Jezusa Chrystusa.
Jest to jeden z nielicznych przypadków w kalendarzu liturgicznym, gdy Kościół obchodzi dzień narodzin świętego, a nie dzień jego śmierci, czyli narodzin dla nieba.
Jan Chrzciciel był synem kapłana Zachariasza i Elżbiety, krewnej Najświętszej Maryi Panny. Według Ewangelii św. Łukasza oboje byli ludźmi sprawiedliwymi, lecz przez długi czas nie mieli potomstwa. Narodziny Jana zostały zapowiedziane Zachariaszowi przez anioła Gabriela podczas służby kapłańskiej w świątyni jerozolimskiej. Anioł oznajmił, że dziecko będzie „wielkie przed Panem” i że wielu synów Izraela zwróci ku Bogu.
Szef niemieckiej dyplomacji wyraził sprzeciw wobec próby wojskowego zajęcia części terytorium Libanu przez Izrael, ale zrobił to w sposób, który nie wywiera presji na natychmiastowe przerwanie przez Izraelczyków działań zbrojnych.
„Stanowisko rządu federalnego [Niemiec] jest jasne: odrzucamy stałą obecność wojsk izraelskich na terytorium Libanu. Nie wolno również uniemożliwiać ludności cywilnej powrotu do miejsc, w których mieszka” – powiedział minister spraw zagranicznych RFN Martin Giese na konferencji prasowej w Berlinie, jak przytoczył w poniedziałek portal Middle East Monitor.
Wypowiedzi Giesego zostały podkreślone przez rzecznika rządu Stefana Korneliusa, który powtórzył niemieckie „poparcie dla integralności terytorialnej Libanu”. Zwrócić uwagę trzeba jednak na przymiotnik "stała" w wypowiedzi szefa niemieckiej dyplomacji, co osłabia wymiar sprzeciwu wobec bieżących działań zbrojnych Izraelczyków w Libanie.





























