75 lat temu rozpoczęła się obława augustowska

Oddziały NKWD i Smiersz rozpoczęły 75 lat temu – 12 lipca 1945 roku – operację zwaną obławą augustowską, w wyniku której zignęło co najmniej 592 działaczy polskiego podziemia. Jest to największa niewyjaśniona zbrodnia popełniona na Polakach po II wojnie światowej.

Śledztwo w sprawie obławy prowadzi od lat białostocki oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Jego przedmiotem jest komunistyczna zbrodnia przeciwko ludzkości. O wyjaśnienie zbrodni zabiegają także Obywatelski Komitet Poszukiwań Ofiar Mieszkańców Suwalszczyzny Zaginionych w lipcu 1945 r., Związek Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej oraz liczni historycy.

W lipcu 1945 roku zginęło ok. 600 osób zatrzymanych w powiatach: augustowskim, suwalskim i sokólskim. Zatrzymań dokonywali żołnierze sowieckiego Kontrwywiadu Wojskowego „Smiersz” 3 Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej, przy wsparciu funkcjonariuszy Bezpieczeństwa Publicznego, Milicji Obywatelskiej oraz żołnierzy I Armii Wojska Polskiego.

W 2016 roku IPN-owi udało się odnaleźć na portalu internetowym z materiałami archiwalnymi ministerstwa obrony Rosji kilka tysięcy stron sowieckich dokumentów nt. przebiegu obławy. Obecnie trwa tłumaczenie tych dokumentów, następnie do Rosji, która w poprzednich lat odmawiała pomocy prawnej w śledztwie dot. obławy, wystosowana zostanie prośba o nadesłanie oryginałów.

W świetle tych dokumentów można przypuszczać, że ofiar obławy było więcej niż 592, o których mowa w śledztwie. Dotyczą one działalności 50. Armii 3 Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej i przedstawiają cały plan operacji.

Obława augustowska nazywana jest w nich  „operacją przeczesywania lasów”. Wzięło w niej udział ok. 40 tys. żołnierzy sowieckich, objęła teren blisko 3,5 tys. km kw. i ok. stu miejscowości.

W dokumentach padają nazwiska konkretnych dowódców i żołnierzy, którzy „przeczesywali lasy”. IPN chce ustalić, czy te osoby żyją i ewentualnie gdzie mieszkają.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przed odnalezieniem materiałów na stronie rosyjskiego ministerstwa obrony, ważnym momentem w śledztwie było opublikowanie w 2012 roku przez rosyjskiego historyka ze stowarzyszenia „Memoriał” Nikitę Pietrowa, szyfrogramu naczelnika Głównego Zarządu Kontrwywiadu „Smiersz” generała Wiktora Abakumowa do Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych Związku Sowieckich Republik Radzieckich Ławrentija Berii z 21 lipca 1945 r., w którym napisano o planie zamordowania 592 osób zatrzymanych w obławie. Jak pisaliśmy, „Memoriał” w 2011 roku dążył, aby rosyjska Prokuratura Wojskowa przeprowadziła nowe śledztwo w sprawie tak zwanej obławy augustowskiej z 1945 roku i pośmiertnie zrehabilitowała jej ofiary.

W szyfrogramie napisano o zatrzymaniu w dniach 12-19 lipca łącznie 7 tys. 049 osób, z których wypuszczono 5 tys. 115 osób, a 1 tys. 934 ludzi zatrzymano. „Ujawniono i aresztowano jako bandytów 844 ludzi, w tym 262 to Litwini i z tej przyczyny zostali przekazani organom NKWD-NKGB Litwy. Zatem liczba aresztowanych na 21 lipca wynosi tylko 592 ludzi, a zatrzymanych, którzy są sprawdzani 828 ludzi” – czytamy w szyfrogramie.

Wciąż nie są znane miejsca pochówku ofiar. W ramach śledztwa IPN wskazano na podstawie analizy powojenny zdjęć lotniczych ponad 60 miejsc na terytorium Białorusi (w większości w okolicach miejscowości Kalety) i kilkanaście w Polsce, które mogą być jamami grobowymi. Prace prowadzone po stronie polskiej nie dały dotychczas odpowiedzi ws. miejsc pochówku, udało się jedynie znaleźć pojedyncze szczątki ludzkie, które nie wiadomo czy mają związek z obławą.

12 lipca jest ustanowionym w 2015 r. przez Sejm Dniem Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej z lipca 1945 r.

Kresy.pl / Dzieje.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz