W dzienniku urzędowym UE pojawiła się dyrektywa “w sprawie ustanowienia norm dotyczących przyjmowania osób ubiegających się o ochronę międzynarodową”. Jej zapisy wywołały burzę w sieci. Eksperci jednak uspokajają.

Pod koniec maja w dzienniku urzędowym UE opublikowano dyrektywę 2024/1346 “w sprawie ustanowienia norm dotyczących przyjmowania osób ubiegających się o ochronę międzynarodową”. Opisane w niej warunki i świadczenia będą musiały być wprowadzone w Polsce do 12 czerwca 2026 roku. W niedzielę jej zapisy wywołały burzę w mediach społecznościowych.

Komentatorzy zwracają uwagę m.in. na punkt 11. dokumentu: “Należy ustanowić normy dotyczące warunków przyjmowania osób ubiegających się o ochronę międzynarodową, które są wystarczające do zapewnienia im odpowiedniego poziomu życia i porównywalnych warunków życia we wszystkich państwach członkowskich. Harmonizacja warunków przyjmowania osób ubiegających się o ochronę międzynarodową powinna pomóc w ograniczaniu wtórnego przemieszczania się tych osób, na które wpływ ma zróżnicowanie warunków ich przyjmowania”.

Do sprawy odniósł się m.in. były europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski. “Oznacza to że imigranci mogą dostawać warunki pobytu i wypłaty finansowe odbiegające w górę od warunków życia obywateli danego kraju, i to dodatkowo na tychże obywateli koszt. Może to stworzyć sytuacje zapalne” – napisał na platformie X.

Zobacz także: Czarnoskóry imigrant wymachiwał maczetą w Poznaniu? Nagranie obiegło sieć

Na profilu Służby w akcji zasugerowano, że zgodnie z zapisami dyrektywy migranci nabywają “prawo do świadczeń materialnych, takich jak kieszonkowe, wyżywienie, odzież i artykuły higieny osobistej”.

“Kieszonkowe ma być zrównane i być takie same jak w innych krajach członkowskich. W Niemczech np. obecnie jest to 502 Euro ( 2 tys. 129 zł) miesięcznie. Czyli tyle w Polsce może dostać kieszonkowego osoba ubiegająca się o azyl” – czytamy.

Dodatkowo stwierdzono, że “dzieci osób ubiegających się o ochronę międzynarodową mają prawo do edukacji na takich samych zasadach jak obywatele danego państwa członkowskiego”.

Na profilu zwrócono także uwagę, że według omawianych przepisów migrant “ma prawo do zakwaterowania, które powinno zapewniać im odpowiedni standard życia i bezpieczeństwo”.

Czytaj: Media: Niemcy łamią prawo odsyłając Polsce imigrantów w ramach “uproszczonej readmisji”. Bosak: potrzeba przywrócenia kontroli z obu stron

“Czyli tak: migrantom przysyłanym z Niemiec musimy zapewnić takie same zasiłki i warunki bytu jakie dają Niemcy. Jednocześnie, z uwagi na procedurę nadmiernego deficytu, musimy ściąć do pniaka emerytury, zasiłki i zarobki Polaków. Kto przeciwko, ten rasista i Putin. Aleście Polskę załatwili tym swoim Tuskiem i jego pacynkami, cymbały skończone…” – sprawę skomentował publicysta Rafał Ziemkiewicz.

Jednak eksperci w dziedzinie prawa migracyjnego, przedstawiciele polskiego rządu i Urząd do Spraw Cudzoziemców zaprzeczają tym twierdzeniom, wyjaśniając, że unijne rozporządzenie nie wymienia żadnych konkretnych kwot pomocy, a jej wysokość określana jest indywidualnie przez każde państwo członkowskie.

Cytowani przez agencję AFP eksperci sugerują, że tekst dyrektywy nie wprowadza jednego, zharmonizowanego świadczenia socjalnego dla migrantów w całej Unii.

Przywołują zapis, w którym podkreślono, że “wysokość ustala się na podstawie wartości określonych na podstawie prawa lub praktyki danego państwa członkowskiego w celu zapewnienia odpowiedniego poziomu życia obywatelom”.

Odnosząc się do rzekomej wysokości świadczeń dla migrantów w Niemczech AFP wskazuje, że cudzoziemcy, których wnioski są nadal rozpatrywane, nie mają do nich prawa. Otrzymują oni inne świadczenia, maksymalnie 460 euro miesięcznie.

“Dyrektywa zobowiązuje państwa członkowskie do dostosowywania swoich systemów wsparcia materialnego uchodźców do własnego minimum socjalnego” – zwraca uwagę cytowany przez AFP Tomasz Sieniow, prezes Zarządu Fundacji Instytut na rzecz Państwa Prawa.

Także rzecznik Urzędu do Spraw Cudzoziemców wskazuje, że w Polsce kwestie wysokości pomocy reguluje rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

W maju Rada UE zatwierdziła tzw. pakt migracyjny. Chodzi o mechanizm “obowiązkowej solidarności” przy relokacji imigrantów. Polska, podobnie jak Węgry, głosowała przeciwko każdemu z 10 rozporządzeń wchodzących w skład paktu. Swój sprzeciw wobec “obowiązkowej solidarności” zgłosiła także Słowacja.

Mechanizm tzw. “obowiązkowej solidarności” nakłada od 2026 roku na kraje członkowskie obowiązek przyjmowania migrantów w ramach relokacji lub wniesienia opłaty 20 tys. euro za jednego imigranta.

Czytaj: Śląsk. Sześcioro obywateli Nigerii zatrzymanych za oszustwa na co najmniej 25 milionów złotych

Zobacz także: Nigeryjczyk chciał zarobić na przerzucie nielegalnych imigrantów. Wpadł przy granicy z Niemcami

eur-lex.europa.eu / sprawdzam.afp.com / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply