W razie rosyjskiej ofensywy na Ukrainę, USA będą naciskać na Niemcy, żeby wyłączyć Nord Stream 2 – podaje „Bloomberg”. Według agencji Reuters, Amerykanie porozumieli się już w tej kwestii z Niemcami.

Według dokumentów, do których dotarła agencja Bloomberg, USA będą naciskały na Niemcy, by wstrzymać gazociąg Nord Stream 2, jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1883 PLN    (8.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Z tych doniesień wynika, że administracja prezydenta Joe Bidena oczekuje od nowego rządu w Berlinie, tworzonego przez socjaldemokratów, liberałów i Zielonych, że w razie rosyjskiej inwazji wstrzyma gazociąg Nord Stream 2.

Przeczytaj: Gazprom nie zamierza naciskać na Niemcy ws. przyspieszenia certyfikacji Nord Stream 2. Powód – wysokie ceny gazu

 

Z kolei agencja Reutera podała, powołując się na członków Kongresu, że do takiego porozumienia już doszło. Kongresmeni twierdzą, że otrzymali od Niemców zapewnienie, że w przypadku rosyjskiej inwazji gazociąg Nord Stream 2 zostanie wyłączony. Nie jest jednak jasne, czy w ramach owego amerykańsko-niemieckiego porozumienia uzgodniono, co należy traktować jako „inwazję”.

Według europejskiego dyplomaty, który rozmawiał z agencją, amerykańscy oficjele mieli zapewnić, że w przypadku rosyjskiego ataku sami nałożą sankcje na gazociąg. Zaznacza jednak przy tym, że w takim przypadku działania Niemiec nie byłyby już potrzeby, gdyż wówczas i tak nikt nie będzie chciał mieć nic wspólnego z gazociągiem, obawiając się amerykańskich ograniczeń.

W mediach zwrócono uwagę, iż te doniesienia są dość zastanawiające w kontekście informacji o projekcie budżetu obronnego USA. Nie ma to bowiem, żadnej wzmianki o sankcjach na Nord Stream 2. Ponadto, w dokumencie nie ma też klauzuli zakazującej Amerykanom handlu rosyjskimi obligacjami. Zaznaczono zarazem, że obecnie to na razie projekt, który musi jeszcze przejść przez Izbę Reprezentantów i Senat, zanim trafi do podpisu na biurko prezydenta Bidena.

Przypomnijmy, że we wtorek, podczas dwugodzinnej rozmowy z Władimirem Putinem, Joe Biden wyraził głębokie zaniepokojenie USA i ich europejskich sojuszników w związku z „eskalacją przez Rosję sił otaczających Ukrainę”. Dał prezydentowi Rosji „jasno do zrozumienia”, że ewentualna eskalacja militarna spotka się z „silnymi środkami ekonomicznymi i innymi”.

Z kolei z komunikatu Kremla wynika, że Rosja oskarża NATO o „niebezpieczne próby opanowania ukraińskiego terytorium” i oczekuje „wiarygodnych, prawnie ustalonych gwarancji, wykluczających rozszerzenie NATO w kierunku wschodnim i rozmieszczenie w sąsiadujących z Rosją państwach ofensywnych systemów broni uderzeniowej”.

PAP / rmf24.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz