Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
2 czerwca 1979 roku Jan Paweł II rozpoczął swoją pierwszą pielgrzymkę do Polski. Była to wędrówka, która na zawsze odmieniła oblicze kraju.
Papież-Polak odwiedził wówczas Warszawę, Gniezno, Częstochowę, Kalwarię Zebrzydowską, Oświęcim, Wadowice, Nowy Targ i Kraków. Jego wizyta, trwająca dziewięć dni, była wydarzeniem religijnym oraz impulsem politycznym.
Atmosfera w kraju w tamtym czasie była napięta. Po wydarzeniach z czerwca 1976 roku społeczeństwo zaczęło coraz głośniej wyrażać sprzeciw wobec reżimu. Kościół katolicki stawał się przestrzenią wolności i duchowego wsparcia dla milionów wiernych. Wybór Karola Wojtyły na papieża w 1978 roku wstrząsnął władzami PRL, które nie mogły zignorować jego pragnienia odwiedzenia ojczyzny.
Wydawnictwo Replika opublikowało nowe wydanie wspomnień Edwarda Bucy, żołnierza Armii Krajowej, więźnia sowieckich łagrów i jednego z przywódców buntu w Workucie.
Edward Buca nie jest postacią szerzej znaną, a szkoda, ponieważ był człowiekiem wyjątkowym. Być może dzięki książce wydanej nakładem Wydawnictwa Replika polski odbiorca lepiej pozna tę niezwykłą postać z Kresów.
Urodził się 24 marca 1926 roku we wsi Nadyby, położonej w rejonie samborskim, i zamieszkanej głównie przez Polaków (obecnie Ukraina). Jego ojciec pracował jako technik budowlany w PKP. Edward był najmłodszym dzieckiem w rodzinie — miał trzech braci i dwie siostry. Przed wybuchem II wojny światowej ukończył sześć klas szkoły powszechnej.
2 czerwca 1943 roku — według innych relacji 5 czerwca — wieś Hurby w powiecie zdołbunowskim na Wołyniu stała się miejscem zbrodni dokonanej na polskiej ludności cywilnej. Według dostępnych opracowań napadu dokonały oddziały UPA wspierane przez lokalne formacje SKW (Samoobronne Kuszczowe Widdiły) oraz Ukraińców z okolicznych wsi.
Był to element ludobójstwa, którego celem było usunięcie Polaków z terenów wschodnich II Rzeczypospolitej.
Wieś Hurby, całkowicie polska, nie posiadała zorganizowanej samoobrony. Wieczorem 2 czerwca 1943 roku została otoczona przez około tysiąc napastników.
1 czerwca 1943 roku Niemcy przeprowadzili pacyfikację wsi Sochy koło Zwierzyńca na Zamojszczyźnie. Była to jedna z najkrwawszych zbrodni popełnionych przez okupanta niemieckiego na ludności cywilnej tego regionu podczas II wojny światowej. Zginęło niemal 200 osób.
Sochy znajdowały się na obszarze objętym niemiecką polityką terroru, wysiedleń i represji wobec polskiej ludności Zamojszczyzny. Wieś leżała w pobliżu terenów leśnych, gdzie działały oddziały partyzanckie. Według przekazów historycznych powodem pacyfikacji była pomoc udzielana podziemiu, a także niewywiązywanie się przez mieszkańców z narzuconych przez Niemców kontyngentów. Bezpośrednim pretekstem miało być zabicie niemieckiego żandarma.
3 czerwca 1524 roku Mikołaj Kopernik, przebywający we Fromborku, napisał list do krakowskiego kanonika, kartografa i historyka Bernarda Wapowskiego. Dokument znany dziś jako „List przeciwko Wernerowi” uchodzi za drugą znaną pracę astronomiczną Kopernika, po wcześniejszym „Commentariolusie”, i powstał niemal dwie dekady przed drukiem „De revolutionibus orbium coelestium”.
Choć list miał formę prywatnej korespondencji, szybko zyskał znaczenie naukowe. Oryginał nie zachował się, ale jego treść przetrwała w późniejszych odpisach. Dokument był znany uczonym kolejnych pokoleń, a drukiem ukazał się dopiero w 1854 roku w Warszawie, w edycji przygotowanej przez Jana Baranowskiego.
Wśród licznych rocznic związanych z odzyskaniem przez Polskę niepodległości, niesłusznie pomijane jest jedno z najistotniejszych wydarzeń 1918 roku: deklaracja wersalska.
3 czerwca 1918 roku w Wersalu szefowie rządów Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch ogłosili deklarację, w której uznali utworzenie „zjednoczonego i niepodległego państwa polskiego z wolnym dostępem do morza” za jeden z warunków trwałego i sprawiedliwego pokoju w Europie.
Stany Zjednoczone nie podpisały dokumentu, ponieważ występowały w koalicji antyniemieckiej jako państwo stowarzyszone, a nie formalnie sprzymierzone, jednak deklaracja miała duże znaczenie dla umiędzynarodowienia sprawy polskiej.
Super 🙂
Ocenę przeszłości i rokowania przyszłości można opierać tylko na prawdzie ale cóż jak nawet Polacy nie znają dokładnie historii tych ziem .Jest to zapewne ostatnia tak duża i czysta karta gdy stosunki pomiędzy Polską a Ukraińską Republiką Ludową były oparte na prawdziwym zrozumieniu i wzajemnym szacunku.To byli ludzie honoru To byli Ukraińcy.Nawet w tragicznych chwilach swojej państwowości rozumieli że, Polska nie może być kolebką ich państwowości i i granice państw muszą być oparte o linię rzeki Zbrucz Jako Polak i kresowianin muszę uznać prawa Tej ukrainy , Natomiast aby owe jasne karty odnaleźć, nie trzeba sięgać aż do czasów hetmana Sahajdacznego tym bardziej że był to ataman kozacki nie mający nic wspólnego z ukrańcami , bo ich po prostu nie było w tym czasie.Natomiast w 1918 roku Ukraina nie mogła się odrodzić. Nie mogła, bo jej nigdy nie było. Mogła się n a r o d z i ć. Tylko dlaczego miała się rodzić na ziemi, która od połowy XIV wieku należała do Polski, a wcześniej, w X wieku, odebrał ją Lachom Włodzimierz, co zanotował ruski kronikarz Nestor? Z tego wynika, że Polacy mieli zrzec się Lwowa i Wschodniej Małopolski, żeby mogło powstać państwo ukraińskie.???że konflikt polsko-ukraiński, nabrzmiały przed wojną, był bardzo żywy we Lwowie. Wojna go jeszcze zaostrzyła. To są już szczyty przekłamania! To nie wojna zaostrzyła len konflikt. To strzały ukraińskich ekstremistów do żołnierzy armii polskiej, walczącej w Małopolsce Wschodniej z nawałą niemiecką we wrześniu 1939 roku, w której szeregach walczyli dzielnie i ofiarnie również żołnierze narodowości ukraińskiej. To wymordowanie polskich profesorów lwowskich wyższych uczelni przez żołnierzy batalionu “Nachtigall” w lipcu 1941 roku, w którym służyli Ukraińcy, a którego ukraińskim dowódcą był Roman Szuchewycz – późniejszy Taras Czuprynka. To powitanie gubernatora Hansa Franka we Lwowie chlebem i solą przez arcybiskupa greckokatolickiego Andrzeja Szeptyckiego. To masowe mordy Polaków na Wołyniu i w województwach tarnopolskim, stanisławowskim, lwowskim, dokonywane przez oddziały UPA. To zbrojne działania już po II wojnie światowej na terenach województw lubelskiego, rzeszowskiego i krakowskiego i związane z tym mordy i grabieże ludności polskiej, dokonywane przez upowskie bandy Rena, Hrynia, Hromenki, Burego, Żeleźniaka, Berkuty i wielu innych, pod ogólnym dowództwem Mirosława Onyszkiewicza, pseudonim Orest – wykopały rów nienawiści między Polakami a Ukraińcami.Polacy pamiętali natomiast, że namiestnik Andrzej Potocki został zastrzelony przez ukraińskiego nacjonalistę, studenta Uniwersytetu Lwowskiego Mirosława Siczyńskiego w 1908 roku. To byt pierwszy akt terroru, sygnał, na jakiej drodze i jakimi środkami będą się posługiwać nacjonaliści ukraińscy w dążeniu do samostijnej Ukrainy. Bo trzeba z całą mocą podkreślić, że nie cała społeczność ruska aprobowała takie metody działania. Drogą Siczyńskiego podążył terrorysta z OUN (Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów), mordując w Truskawcu w sierpniu 1931 r. posła Tadeusza Hołówkę – zwolennika ułożenia zgodnego współżycia Polaków i Ukraińców. Tą samą drogą podążyli Stefan Bandera i Roman Szuchewycz – uczestnicy śmiertelnego zamachu na ministra spraw wewnętrznych Odrodzonej Polski Bronisława Pierackiego w 1934 roku.(((To ich nazwiskami nazwali radni Lwowa ulice w tym mieście.))) Strona ukraińska ubolewa że wiele mogił żołnierzy ukraińskich na terenie Polski jest w opłakanym stanie i nikt o nie nie dba – co mija się z prawdą. Bo urządzono i odnowiono wiele mogił nawet żołnierzy z UPA niektóre nawet nielegalnie, w licznych miejscowościach. Postawiono pomniki w Jaworznie i Krakowie – a wszystko za polskie pieniądze. Natomiast żadne żołnierskie groby Polaków na terenie państwa ukraińskiego nie zostały odrestaurowane za pieniądze ukraińskie. Wylewa się łzy żalu że więziono w obozie w Jaworznie prawie 4 tysiące Ukraińców podejrzanych o współpracę z UPA i że 161 tam zmarło. Związek Ukraińców w Polsce walczy o odszkodowania dla więźniów tego obozu. A jakie starania czyni strona ukraińska ? by dostały odszkodowanie dzieci pomordowanych Polaków na Kresach przez wojaków z UPA za to tylko, że byli Polakami? A co Pan uczyniła ukraina dla Rzeczypospolitej, by ekspatriowani z Kresów dostali odszkodowanie za mienie nieruchome, które tam musieli zostawić? Czy kiwnął przysłowiowym palcem by zadość uczynić krzywdom tych Polaków?. Pierwszy prezydent niepodległej Ukrainy Łeonid Krawczuk wydając akt stwierdzający, że proklamowane w 1991 roku państwo ukraińskie jest prawnym następcą Ukraińskiej Republiki Ludowej.Powinien wydać drugi akt stwierdzający że dawne ziemie Polskie mają wrócić do macierzy. Wtedy nastąpiłoby rzeczywiste pojednanie i wzajemny szacunek ,
… po dogłębnej analizie twojego tekstu dalej uważam, że ten artykuł jest dobry 🙂
zeby oni na ukrainie takich ludzi uwazali za bohaterow a nie banderowcow, to by bylo łatwiej sie porozumiec, a ten gosc Parnikoza to na medal zasługuje 😉
super robota…
Ze wzruszeniem przeczytałem artykuł Pana Tutejszego. Widzę że moje odbieranie Pana Parnikozy jest równie trudne jak historia między naszymi narodami. Chcę wierzyć że zajaśnieje światełko na końcu tego czarnego tunelu naszej historii…
Ja mam bardzo mieszane uczucia dla mnie zbyt dużo cukierkowej propagandy i zupełnie pominięcie niewygodnych faktów przeczących przyjętej tezie! Skoro jak twierdzi autor Lwów był tak samo ważny dla Polaków co Ukraińców to czemu Ukraińcy z przysłani z Nadnieprza nie chcieli walczyć z Polakami o to miasto? Pisał o tym gen. Omelianowicz-Pawlenko, dochodziło nawet do buntów i do zawracania pociągów spowrotem na Nadnieprze. Opisał to również J. Legieć w swoim opracowaniu ,Armia Ukraińska Republiki Ludowej w wojnie polsko ukraińsko bolszewickiej. Ukraiński historyk Sawczenko napisał, że hetman Skoropadki bardziej był zainteresowany wspieraniem walki antybolszewickiej na Kubaniu niż jaki kolwiek wsparciem Haliczan walczących z Polakami. Natomaist poniższe stwierdzenie nosi już charakter manipulacji:
“Wkrótce jednak Ukraińcy zrozumieli, że realnym zagrożeniem dla istnienia ich rodzącego się państwa jest nie Polska a bolszewicka Rosja, która zagraża obu krajom.” Ukraińcy zrozumieli moje pytanie, którzy? Bo napewno jie ci, z którymi walczyliśmy o Lwów i Galicję Wschodnią bo na wieść o porozumieniu Petlury z Polakami Ukraińska Halicka Armia przeszła na strone kogo? No włanie białych Rosjan gen. Denikina a po jego klęsce Czerwonych tworząc Czerwoną UHA! Władze Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej nigdy nie zaakceptowały porozumienia z Polakami i to właśnie na ich bazie powstało UWO i potem OUN. Nawet porozumienie z Polakami zawierał sam Petlura w imeniu garsti swoich sympatyków bo zostało uznane za zdrade! O sypatykach Petlury w II RP napisał S. Bandera jako zupełnie skompromitowani zdradą Ukrainy. Więc chciał bym zapytać przeciwko komu walczyliśmy w Galicji Wsch.? Skoro UHA przeszła na strone Białych potem Czerwonych?
I dlatego już nieraz zachęcaliśmy Pana do pisania artykułów. Każdy komentarz zdradza dużą wiedzę, szkoda jej na takie małe formy 😉
Moja wina pisze już od jakiegoś czasu ale sprawy zawodowe wciąż przeszkadzją (((
Tak tylko się przypominamy 😉
Panie ZAP). Czy brał Pan pod uwagę fakt że, nie utożsamiali się z Galicją Wschodnią jak Pan to określił Właśnie ta dwutorowość pojęć o państwie ukraińskim powoduje swoisty zamęt w ocenie tamtych wydarzeń .(((Więc chciał bym zapytać przeciwko komu walczyliśmy w Galicji Wsch.? Skoro UHA przeszła na strone Białych potem Czerwonych?)))) W mojej ocenie była to od początku Austriacka agentura mocno usadowiona w hierarchii kościelnej stąd wielu synów duchowieństwa w kadrach tych organizacji.Swoją drogą jaki przekaz moralny wynieśli z domu jeśli posuwali się do takich straszliwych zbrodni . Po utracie kontroli nad nią doszło do wynaturzeń.