Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Zjednoczona Korporacja Lotnicza potwierdziła rozpoczęcie budowy doświadczalnego egzemplarza Su-75 Checkmate. Maszyna ma być jednosilnikowym myśliwcem piątej generacji, rozwijanym zarówno dla rosyjskiej armii, jak i odbiorców eksportowych. Pierwszy lot samolotu może odbyć się jeszcze w tym roku.
2 czerwca rosyjska agencja TASS poinformowała, że Rosja rozpoczęła budowę prototypu jednosilnikowego myśliwca piątej generacji Su-75 Checkmate. Informację przekazał dyrektor generalny Zjednoczonej Korporacji Lotniczej, wchodzącej w skład koncernu Rostech, Wadim Badiecha.
„Rozpoczęcie produkcji nowoczesnego jednosilnikowego myśliwca piątej generacji ma dla nas bardzo duże znaczenie, ponieważ z różnych przyczyn Rosja w ostatnich dziesięcioleciach opuściła ten segment rynku. Tymczasem w ZSRR wyprodukowano kilkadziesiąt tysięcy jednosilnikowych samolotów bojowych. Prace nad Checkmate są już na etapie budowy prototypu” — powiedział Badiecha, odpowiadając na pytanie o termin rozpoczęcia dostaw Su-75 Checkmate do sił zbrojnych.
Holandia przedłuży do grudnia obecność swoich żołnierzy oraz systemów Patriot w Polsce — poinformował we wtorek wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Holenderscy wojskowi stacjonują od końca ubiegłego roku, wzmacniając ochronę jednego z kluczowych punktów logistycznych NATO, przez który przechodzi wsparcie dla Ukrainy.
Stany Zjednoczone prowadzą rozmowy o możliwym rozszerzeniu programu nuclear sharing w Europie — podał „Financial Times”. Według źródeł dziennika zainteresowanie goszczeniem amerykańskich samolotów zdolnych do przenoszenia broni jądrowej wykazują państwa wschodniej flanki NATO, w tym Polska i kraje bałtyckie.
Stany Zjednoczone rozmawiają o możliwości rozmieszczenia broni jądrowej w kolejnych europejskich państwach NATO — podał we wtorek „Financial Times”, powołując się na trzy osoby zaznajomione z dyskusjami. Celem takich działań miałoby być uspokojenie sojuszników w sytuacji, gdy Waszyngton ogranicza część konwencjonalnego wsparcia wojskowego dla Europy.
Izraelskie wojsko będzie na razie kontynuować operacje w Libanie i nie wycofa się z kraju, poinformował w czwartek minister obrony Israel Kac. Tego samego dnia rano przedstawiciel Izraela podpisał w USA umowę rozejmową.
W czwartek rano czasu libańskiego w Waszyngtonie przedstawiciele władz Izraelu, Libanu i USA podpisali kolejne porozumienie mające ustanowić zawieszenie broni w tym drugim państwie. Wśród liczny warunków zapisano i ten, by zaprzestania ostrzału przez Hezbollah i wycofania wszystkich jego oddziałów na północ od rzeki Litani. Symetrycznego warunku nie postawiono Izraelowi. Ten kontynuuje działania zbrojne na libańskim terytorium.
Oficer Sił Zbrojnych Ukrainy Denys Jarosławski ocenił, że sprowadzanie migrantów zarobkowych może doprowadzić do głębokich zmian demograficznych na Ukrainie. Wskazał, że niedobór pracowników już teraz skłania firmy do zatrudniania cudzoziemców z Azji. Odniósł się także do zjawiska ograniczania aktywności zawodowej przez część mężczyzn w wieku poborowym z obawy przed mobilizacją.
Wojskowy ocenił, że trwająca wojna oraz zmiany na rynku pracy prowadzą do niedoboru lokalnych pracowników, a przedsiębiorstwa coraz częściej szukają zastępstwa poza granicami kraju. „Ta migracja zarobkowa, to katastrofa w dłuższej perspektywie” — powiedział Denys Jarosławski.
Według Jarosławskiego niektórzy ograniczają aktywność zawodową i unikają formalnego zatrudnienia w obawie przed kontaktem z instytucjami odpowiedzialnymi za mobilizację, co dodatkowo pogłębia niedobór pracowników na rynku pracy.
Rosja utrzymuje obecność wojskową w Syrii mimo upadku rządu Baszszara al-Asada. Według doniesień amerykańskich mediów rosyjski statek zaopatrzeniowy dotarł do Tartusu pod eskortą okrętów wojennych. Część przedstawicieli administracji USA liczyła, że zmiana władzy w Damaszku doprowadzi do ograniczenia rosyjskich wpływów w regionie.
W maju w syryjskim porcie Tartus zacumował rosyjski statek towarowy „Sparta”, który dostarczył zaopatrzenie dla rosyjskich instalacji wojskowych w Syrii. Według ustaleń „Wall Street Journal”, opartych na analizie zdjęć satelitarnych i informacjach amerykańskich urzędników, operacja potwierdza zamiar Moskwy utrzymania strategicznej obecności wojskowej w tym kraju mimo zmiany władz w Damaszku.
Statek „Sparta” wypłynął z Sankt Petersburga w marcu i po kilku tygodniach dotarł do syryjskiego portu Tartus. Była to pierwsza tego typu operacja od upadku w 2024 roku rządu Baszszara al-Asada, który przez lata pozostawał bliskim sojusznikiem Kremla.
Brednie Przełomiec to fragment większej układanki, brudnej nagonki, która została wcześniej przygotowana. Już we wrześniu 2016 roku Jan Dziedziczak, wtedy wicemister MSZ ds. Polonii powiedział na zjeździe w Rzeszowie, że należy zmienić (sic!) prezesów Kongresu Polonii Amerykańskiej i Związku Polaków na Litwie (sic!), czyli wymienić ich na ludzi całkiem uległych i sterowalnych. Dziedziczak pospiesznie zmienił szefa Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie na swojego człowieka Mikołaja Falkowskiego, a ten zaczął realizować plan, kilka miesięcy później znalazły się rzekome „kwity”, co dało początek ohydnemu atakowi na ZPL.
@arczi Dla wyznawców teorii giedroyciowskiej silne i niezależne organizacje Polaków na Litwie od dawna były solą w oku.
Zachowanie Przełomiec to absolutny skandal, przekroczyła wszelkie granice przyzwoitości. Skala jest kłamstw, szerzenie nienawiści, agresja… Jest totalnie skompromitowana!!!
Nie chce popadać w jakąś “manię teorii spiskowych”, ale coraz bardziej wydaje mi się że tzw. PIS to faktycznie “masońska loża” która pod “płaszczykiem” tzw. patriotyzmu i “giedroycizmu” (czyli głównie walka z Rosją oraz “wyzwolenie” narodów za nasza wschodnią granicą) realizuje faktycznie jakieś ‘wyższe cele” kogoś “z zewnątrz”.
@Poznaniak74 W Polsce formalnie zmieniła się władza (z PO na PiS) ale w temacie kresowym wciąż dominuje rozbijanie i niszczenie niezależności organizacji kresowych i próba ich podporządkowania. Można nawet powiedzieć że teraz bardziej niż wtedy. Pomimo wygłaszanych frazesów o wspólnocie narodowej itp. Tym bardziej przykro że dzieje się to w roku 100.lecia odzyskania niepodległości. Akurat ojcowie niepodległości do Kresów i Kresowian mieli wielki szacunek, przeciwnie niż dzisiejsi ideolodzy myśli giedroyciowskiej czyli w istocie zdrady wobec Polskich Kresów.
@Poznaniak74 B’nai B’rith.
W zasadzie po czymś takim można by oczekiwać reakcji adresatów (co do których, co jeden, to gorszy męt) na działania tego czegoś. Z drugiej strony jednak, ta neobanderowska wywłoka ma swoich adherentów, a z roli szczującej na Polaków i polskość wywiązuje się znakomicie. Prawdopodobnie skończy się na jakimś upomnieniu, a hiena po jakimś niedługim czasie będzie ujadać dalej.
Inaczej nie da się jej określić, jak “mendą”, jakich, niestety w PISie jest wiele.
To zdumiewające i bardzo smutne jak ona może tak cynicznie kłamać. Nawet cienia refleksji w niej nie widać. Wyglada na czlowieka moralnie chorego.
rw – ”Na portalu zw pod tekstem Okińczyca skasowano wszystkie komentarze. Taka to jest demokracja w rozumieniu co niektórych… Być może odzywają się przyzwyczajenia z dawnych czasów, gdy prawda mogła być tylko jedna, a mających inne zdanie po prostu się ucisza i odmawia głosu.”
Równierz sam dyrektor Radia ZW Mirosław Juchniewicz brutalnie zaatkował na łamach portalu zw.lt prezesa ZPL i przyłączył się do ataku na niego, zarzucając mu rzekomą sowiecką przeszłość, komunistyczne szkoły i czyniąc tym podobne absurdalne zarzuty. Tymczasem metody stosowane przez ”towarzysza” Juchniewicza i jego zespół redakcyjny są typowo komunistyczne, to kłamstwo i manipulacja, a kasowanie wpisów internautów i uniemożliwanie komentowania – co wcześniej było dopuszczalne – są wyrazem sowieckiego w stylu kneblowania ust i uniemożliwania swobodnej dyskusji i wymiany poglądów.
Czyli demokacja w rozumieniu Okińczyca i Juchniewicza jest tak naprawdę prawdziwej demokracji karykaturą.
Sam zaś Czesław Okińczyc na łamach portalu zw.lt – swojego prywatnego biznesiku, choć opłacanego z dotacji polskiego podatnika za pośrednictwem Fundacji PPnW Falkowskiego i Przełomiec atakujących bezpardonowo ZPL – po długich miesiącach milczenia dał głos i ujawnił pismo od Międzyresortowej Komisji do oceny działalności osób, które potajemnie współpracowały ze służbami specjalnymi Związku Sowieckiego, która potwierdziła, że żadnych danych o jego potajemnej współpracy z KGB byłego ZSRR nie posiada.
Kuriozum tej sytuacji polega tym, że zgodnie z litewskim prawem ta komisja od kilu lat nie ma żadnych dokumentów o byłych współpracownikach KGB, gdyż przekazała je do innej instytucji, mianowicie Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy.
A ponadto, również zgodnie z obowiązującym prawem, wykaz byłych współpracowników, którzy się przyznali, jest utajniony, a niedawno Sejm RL przedłużył ten czas do 75 lat, czyli mówiąc wprost – na zawsze.
Czyli mecenas Okińczyc, było nie było prawnik z wykształcenia, albo nie zna podstaw prawa – co wątpliwe – albo celowo manipuluje informacjami. Rzekomego oczyszczenia jego osoby dokonała instytucja, która nie ma do takich działań żadnych prawnych umocowań, a dokumentacja jest złożona w zupełnie gdzie indziej.
Dlatego należy mieć nadzieję, że projekt lustracji autorstwa posła Zbigniewa Jedzińskiego z AWPL-ZChR, który pomyślnie przeszedł już pierwsze czytanie w Sejmie RL, zostanie wprwadzony w życie. A wtedy poznamy nazwiska wszystkich, którzy splamili się współpracą z sowiecką KGB, a potem przez lata ukrywając ten fakt robili kariery w polityce, biznesie czy mediach.
Red. Przełomiec uparcie broni ambasador w Wilnie Urszuli Doroszewskiej. Problem w tym, że obecna dyplomatka III RP na Litwie jest zwolenniczką Landsbergisa, zajadłego przeciwnika polskości na Wileńszczyźnie, oraz Okińczyca, który wraz ze swoimi mediami promuje integrację czyli asymilację, depolonizację. To powrót do fatalnych czasów ambasadorowania niesławnego Jana Widackiego, który bardziej reprezentował interesy litewskie niż polskie, a już najmniej Polaków z Wileńszczyzny.
Argumentacja, że Doroszewska współpracowała ze śp. Lechem Kaczyńskim, jest całkowicie chybiona. Z prezydentem Kaczyńskim na przykład dużo bliżej współpracował choćby Michał Kamiński jako szef jego kancelarii, a dzisiaj tenże Kamiński jest całkowicie po drugiej stronie politycznej, wśród najgłośniejszych krytyków Zjednoczonej Prawicy, w czołowych szeregach totalnej opozycji, a na dawnych współpracownikach nie zostawia suchej nitki.