W 1725 roku Maria Leszczyńska, córka polskiego króla na uchodźstwie Stanisława Leszczyńskiego, zaskoczyła Europę, zostając królową Francji. Ślub Marii i Ludwika XV odbył się 4 września 1725.

Nic nie zwiastowało tak spektakularnej kariery. Urodziła się 23 czerwca 1703 roku w Trzebnicy jako córka zwykłego wojewody, Stanisława Leszczyńskiego. 12 lipca 1704 na polu elekcyjnym w Woli pod Warszawą garstka szlachty wybrała jej ojca na nowego władcę Polski, a on w październiku następnego roku przyjął koronę w kolegiacie św. Jana w Warszawie.

„Marynka”, jak nazywał swoją córkę nowy król, spędziła wczesne dzieciństwo, wędrując z matką po pogrążonej w chaosie Rzeczypospolitej. Dopiero po klęsce Karola XII w bitwie pod Połtawą w 1709 roku poznała ojca – już byłego króla. W 1711 roku rodzina Leszczyńskich uciekła ze Szczecina do Szwecji, gdzie prowadziła skromne życie emigrantów politycznych.

Potem Maria dorastała na skromnym dworze ojca w niemieckiej Nadrenii i alzackim Wissenbourgu, po utracie przez Stanisława polskiego tronu i rodowego majątku. Planowano wydać ją za jednego z setek władców maleńkich księstewek niemieckich. Polityka okazała się jednak przewrotna.

Wkrótce po objęciu tronu przez Ludwika XV, następcy i prawnuka samego Ludwika XIV, zaczęto poszukiwać kandydatki na jego żonę. Wybór nie był prosty – lista potencjalnych księżniczek obejmowała sto nazwisk, a kryteria obejmowały pochodzenie, wiek i polityczne korzyści. Maria, początkowo odrzucona, dzięki zręcznym intrygom dworskim i wsparciu wpływowej pani de Prie, w końcu znalazła się w kręgu zainteresowania Ludwika XV.

– Nie możemy zapominać, że Maria Leszczyńska była córką króla – wprawdzie pozbawionego korony i królestwa, ale wciąż władcy – przypomina w rozmowie z PAP Urszula Król, badaczka polsko-francuskich dziejów i kustosz Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie. Zaznacza, że wybór Marii był wynikiem skomplikowanej gry dyplomatycznej francuskiego dworu i został zaakceptowany przez różne koterie Wersalu. – Była młoda i wykształcona, a zarazem na tyle nieznacząca, by nie zagrażać żadnej z frakcji – dodaje.

31 marca 1725 roku, po obejrzeniu portretu Marii, młody król zdecydował się poślubić polską królewnę. 4 września doszło do zaślubin. Nowa królowa pojawiła się w sukni z fioletowego aksamitu ozdobionego złotymi liliami oraz w płaszczu podbitym gronostajami. Ceremonii w kaplicy królewskiej przewodniczył kardynał Armand Gaston Maximilien de Rohan de Soubise.

Czytaj też: Gdzie jest serce „z Bożej łaski króla Polski, dziedzicznego króla Szwedów, Gotów i Wendów”? 30 kwietnia 1669 roku król Jan Kazimierz na zawsze wyjechał do Francji

Interes stulecia

Związek Marii i Ludwika XV miał znaczenie zarówno polityczne, jak i dynastyczne. Posag Marii obejmował roszczenia ojca do polskiego tronu, co dało Wersalowi istotną kartę przetargową w polityce wschodniej. Dzięki temu Stanisław Leszczyński ponownie został wybrany na króla Polski w 1733 roku, a po utracie władzy w wyniku wojny o sukcesję polską otrzymał księstwo Lotaryngii, które po jego śmierci przeszło w ręce Marii, a zatem w ręce Francji.

Mariaż okazał się też korzystny z punktu widzenia dynastii. Maria urodziła Ludwikowi dziesięcioro dzieci, w tym dwóch długo oczekiwanych synów, stając się babką przyszłych królów Ludwika XVI, Ludwika XVIII i Karola X. Jej potomstwo umocniło dynastię burbońską, zapewniając ciągłość władzy, choć tylko czwórka dzieci żyła dłużej, niż Maria Leszczyńska.

„Dbała o swoją prywatność”

Małżeństwo Marii Leszczyńskiej i Ludwika XV było początkowo szczęśliwe. Jednak Ludwik XV miał wiele oficjalnych metres, w tym słynną Madame Pompadour, które z czasem przyćmiły Marię na dworze. – Podobno Maria Leszczyńska powiedziała kiedyś, że gdyby wiedziała jak będzie wyglądać jej życie u boku Ludwika XV, wolałaby zostać żoną zwykłego francuskiego arystokraty. Obecność de Pompadour była i tak stosunkowo prostym wyzwaniem dla Leszczyńskiej. Wcześniejszy okres przełomu lat 30. i 40. to czas zmieniania się faworyt króla, które często były damami pałacowymi królowej. Leszczyńska musiała więc znosić, że jej damy bywają również kochankami jej męża oraz ich ceremonialną obecność – mówi PAP dr Katarzyna Kuras z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Jej pasywna strategia bazowała na założeniu, że ma być matką licznych dzieci, co niewątpliwie się udało.

Z biegiem lat Ludwik XV zaczął uważać, że małżeństwo z niezamożną Leszczyńską stanowiło dla niego rodzaj mezaliansu. – Maria Leszczyńska zajęła pozycję «cichej myszki», z dala od bieżącej polityki, bez prawa ingerowania w tę sferę – mówi dr Kuras.

Polska królowa odznaczała się jednak niezależnością – w przeciwieństwie do wielu swoich poprzedniczek potrafiła zorganizować „własny dwór”, gdzie otaczała się ludźmi sobie życzliwymi. Była gorliwą katoliczką i pozostawiła ślad w życiu kulturalnym Wersalu. Organizowała cotygodniowe koncerty polskich chórów, a w kulturze kulinarnej Francji upamiętniono ją, nadając jej nazwisko jednej z wersji szarlotki – á la Lesiki.

We Francji, jak mówi, dr Kuras, Maria „pamiętana jest jako patronka muzyki i dbająca o swoją prywatność znacznie mocniej niż jej poprzedniczki – Maria Teresa Austriacka i Anna Austriacka. Nie jest też tak kontrowersyjna jak Maria Antonina”.

Maria Leszczyńska zmarła w 1768 roku, sześć lat przed Ludwikiem XV. Została pochowana w paryskiej bazylice Saint-Denis, natomiast jej serce złożono obok rodziców w kościele Notre-Dame de Bon Secours w Nancy. Po jej śmierci królowi zaczęła towarzyszyć nowa metresa, słynna Madame du Barry.

Kresy.pl / PAP

Czytaj też: Opowieść o królu Janie

forma płatności