Dojście Donalda Trumpa do władzy w Stanach Zjednoczonych nie będzie miało natychmiastowego wpływu na wojnę na Ukrainie – przekonywał były prezydent Finlandii Sauli Niinistö.

Dojście Donalda Trumpa do władzy w Stanach Zjednoczonych nie będzie miało natychmiastowego wpływu na wojnę na Ukrainie. Jednak nowo wybrany prezydent Ameryki będzie oczekiwał pewnej elastyczności ze strony Kijowa w osiągnięciu pokoju. Tak stwierdził były prezydent Finlandii Sauli Niinistö w wywiadzie dla Yle.

„Nie widziałem bardziej szczegółowego planu w tym zakresie, jeśli taki istnieje. Zobaczmy, co on faktycznie zrobi. Jednak na razie plan sprowadza się do jednego zdania” — powiedział Niinistö odnosząc się do rzekomego planu zakończenia wojny na Ukrainie.

Według byłego prezydenta Finlandii Trump prawdopodobnie będzie wywierał presję zarówno na Rosję, jak i Ukrainę. W szczególności może udzielić Ukrainie znacznego wsparcia, jeśli Rosja nie zgodzi się na porozumienie pokojowe. Z drugiej strony, według Niinistö, Trump z pewnością oczekuje również elastyczności Ukrainy w zawarciu pokoju.

Jednocześnie Niinistö nie sądzi, że wybór Trumpa będzie miał bezpośredni wpływ na amerykańską pomoc wojskową dla Ukrainy.

Przypomnijmy, że ukraiński prezydent pogratulował Trumpowi “imponującego zwycięstwa wyborczego”.

“Przypominam sobie nasze wspaniałe spotkanie z prezydentem Trumpem we wrześniu, podczas którego szczegółowo omawialiśmy strategiczne partnerstwo Ukrainy i USA, Plan Zwycięstwa i sposoby położenia kresu rosyjskiej agresji na Ukrainę” – dodał.

Jak podkreślił, docenia podejście Trumpa do spraw międzynarodowych, które wyraża w słowach “pokój przez siłę”. “To jest właśnie zasada, która w praktyce może przybliżyć sprawiedliwy pokój na Ukrainie. Mam nadzieję, że wspólnie wprowadzimy to w życie” – napisał Zełenski. 

“Z niecierpliwością czekamy na erę silnych Stanów Zjednoczonych Ameryki pod zdecydowanym przywództwem prezydenta Trumpa. Liczymy na stałe silne dwupartyjne poparcie dla Ukrainy w Stanach Zjednoczonych” – oświadczył ukraiński prezydent.

[kresy_casul]

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował w środę, że nic nie wie o planach prezydenta Władimira Putina dotyczących złożenia gratulacji Trumpowi. “Nie zapominajmy, że mówimy o wrogim kraju, który jest bezpośrednio i pośrednio zaangażowany w wojnę przeciwko naszemu państwu” – powiedział, odnosząc się do wsparcia, jakiego USA udziela Ukrainie.

Zapytany, czy brak gratulacji nie pogorszy relacji z USA, rzecznik Kremla oświadczył, że “dalsze pogorszenie jest praktycznie niemożliwe, bo stosunki znajdują się na najgorszym poziomie w historii”.

“Prezydent Putin wielokrotnie powtarzał, że jest otwarty na konstruktywny dialog oparty na uczciwości, równości oraz woli brania pod uwagę obaw każdej ze stron” – stwierdził Pieskow. “Dokładnie analizujemy, monitorujemy wszystko i wyciągniemy wnioski na podstawie konkretnych słów i konkretnych kroków” – dodał.

Kresy.pl/Yle

Tagi: , ,
forma płatności