Interakcje wojskowe Rosji z Koreą Północną nie naruszają prawa międzynarodowego powiedział przedstawiciel tego pierwszego kraju przy Organizacji Narodów Zjednoczonych.
„Chciałbym podkreślić, że interakcje Rosji z KRLD w sprawach wojskowych i innych obszarach są zgodne z prawem międzynarodowym i nie stanowią jego naruszenia. To nie jest wymierzone przeciwko krajom trzecim” – powiedział Wasilij Niebenzija na środowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ, jak przytoczyła Al Jazeera.
Dyplomata odniósł się również do wcześniejszych twierdzeń władz Korei Południowej, USA i Ukrainy o obecności oddziałów sił zbrojnych KRLD przy liniii frontu na Ukranie. Niebienzija nazwał je “bezczelnymi kłamstwami”, które jednak “nie powinny nikogo zaskakiwać”.
„Wzywam ich do wycofania swoich wojsk z Rosji” – powiedział tego samego dania sekretarz obrony USA Lloyd Austin przy okazji rozmów w Pentagonie ze swoim południowokoreańskim odpowiednikiem Kim Yong-hyunem, który naciska na „natychmiastowe wycofanie” sił Pjongjangu do KRLD. Austin powiedział, że Stany Zjednoczone będą „nadal współpracować z sojusznikami i partnerami, aby zniechęcić Rosję do użycia tych żołnierzy w walce”, ale ostrzegł, że Moskwa prawdopodobnie to zrobi.
Departament Stanu przekazał we wtorek, że „niewielka liczba” żołnierzy Korei Północnej została już rozmieszczona w rosyjskim obwodzie kurskim, którego część od sierpnia okupowana jest przez siły ukraińskie i gdzie w związku z tym trwają intensywne walki.
Ambasador Korei Północnej przy ONZ Kim Song powiedział Radzie Bezpieczeństwa ONZ, że KRLD i Rosja „są uprawnione do rozwijania stosunków dwustronnych we wszystkich dziedzinach”. Dodał, że „największym obecnie zagrożeniem dla międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa są działania Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników”.
W czasie czerwcowej wizyty Władimira Putina w Pjongjangu Rosja i KLRD zawarły “Umowę o wszechstronnym partnerstwie strategicznym”, która zawiera wzajemne gwarancje bezpieczeństwa podobne do sojuszu. Przewiduje m.in. „udzielenie wzajemnej pomocy w przypadku agresji na jednego z uczestników”.
aljazeera.com/kresy.pl
































