Najnowsze badanie opublikowane 14 października w Nature wykazało, że nie wykryto żadnej gwałtownej zmiany tempa ocieplenia Ziemi po latach 70. Planeta staje się cieplejsza w stałym tempie, a nie w przyspieszonym, jak dotychczas sądzono.
Według ostatnich doniesień rok 2023 był najcieplejszym rokiem od rozpoczęcia globalnych pomiarów w roku 1850. Ten pomiar wywołał dyskusję na temat tego, czy tempo wzrostu temperatur wzrosło, ponieważ według części środowiska naukowego – tempo globalnego ocieplenia gwałtownie przyśpieszyło w ciągu ostatnich 15 lat. Jednak badanie, które ukazało się w czasopiśmie „Nature” wskazuje na brak dowodów statystycznych na zwiększone tempo ocieplenia, które można by zdefiniować jako „gwałtowny wzrost”.
„Oczywiście nadal możliwe jest, że następuje przyspieszenie globalnego ocieplenia. Ale odkryliśmy, że skala przyspieszenia jest albo statystycznie zbyt mała, albo nie ma jeszcze wystarczającej ilości danych, aby je solidnie wykryć” – powiedziała główna autorka Claudie Beaulieu, profesor nauk oceanicznych na UC Santa Cruz.
Choć naukowcy zgadzają się, że globalne ocieplenie jest spowodowane działalnością człowieka, twierdzą jednak, że statystycznie nie wzrasta „gwałtownie”, jak twierdzą niektórzy.
Aby dowieść swojej tezy, naukowcy zbadali średnią globalną temperaturę powierzchni (GMST) od czterech głównych agencji śledzących średnią temperaturę powierzchni Ziemi – NASA, National Oceanic and Atmospheric Association (NOAA), Berkeley i brytyjskiego HadCRUT – od 1850 roku. Chociaż GMST rośnie w dłuższej perspektywie, w krótkiej perspektywie ma tendencję do wahań ze względu na zjawiska naturalne, takie jak duże erupcje wulkanów.
„Nie zaobserwowano żadnej zmiany tempa ocieplenia od lat 70. XX wieku, mimo że w 2023 r. zostaną pobite rekordowe temperatury” – piszą autorzy artykułu.
Kresy.pl/nature.com






























