W oficjalnym biogramie aktualnego dyrektora generalnego i prezesa zarządu spółki ORLEN S.A. nie wspomniano, że Ireneusz Fąfara, wcześniej zasiadał w radzie nadzorczej Ukrnafty.
Przypomnijmy, że wybrany w kwietniu br. nowy prezes Orlenu, Ireneusz Fąfara, wcześniej zasiadał w radzie nadzorczej Ukrnafty, ukraińskiego giganta naftowo-gazowego. Jak pisaliśmy, miesiąc przed tym, jak został szefem Orlenu, trafił do nowej, pięcioosobowej rady nadzorczej Ukrnafty, największego ukraińskiego przedsiębiorstwa, zajmującego się wydobyciem ropy naftowej i gazu ziemnego. Według informacji agencji Interfax Ukraina, w tej sytuacji dyrektor Ukrnafty, Serhij Korećkij poinformował, że Fąfara w trybie natychmiastowym zrezygnował z zasiadania w radzie nadzorczej ukraińskiej spółki.
Informacji na ten temat nie znajdziemy jednak w oficjalnym biogramie prezesa na stronie koncernu. Wynika z niego, że w zasadzie jego ostatnim zajęciem zawodowym przed powrotem do Orlenu było zasiadanie w radach nadzorczej RockBridge TFI (właścicielem jest Altus TFI). Był jej członkiem od 2018 roku, a złożył rezygnację w dniu powołania na Prezesa Zarządu ORLEN S.A. Choć podobnie zakończyła się jego praca dla Ukrnafty, nie ma jednak żadnej wzmianki na ten temat.

Ponadto, od czerwca 2020 roku Fąfara był prezesem spółki 4Cell Therapies, zajmującej się rozwojem terapii onkologicznych, a od września 2018 roku był także członkiem rady nadzorczej kanadyjskiej spółki Helix Biopharma, zajmującej się pracami nad leki przeciwnowotworowymi..O tym również nie wspomniano w jego biogramie. Wcześniej zresztą zasiadał w radach nadzorczych wielu spółek, m.in. w PKO BP, Lotos, KUKE, Kompanii Węglowej, czy Narodowego Funduszu Zdrowia. Dodajmy, że Fąfara w latach 2010-2018 był szefem Orlenu Lietuva, spółki koncernu na Litwie.
Przeczytaj: “Całkowicie zbędna”. Prezes Orlenu zapowiedział sprzedaż Polska Press
Jak pisaliśmy, zysk netto Grupy Orlen w pierwszym półroczu 2024 roku wyniósł 2,7 mld zł i był pięć razy niższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy spółka zarobiła 15,5 mld zł. Polski koncern paliwowy zaksięgował pierwszą od 2020 roku stratę. Spółka mniejsze dochody argumentuje transformacją energetyczną i mrożeniem cen energii.
W czerwcu tego roku informowaliśmy, że pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Maciej Bando zapowiadał „dekoncentrację i liberalizację” Orlenu. Jednak zarząd koncernu ogłosił, że nie zamierza rezygnować z PGNiG, Energii i Lotosu, które w Grupę Orlen zostały włączone w trakcie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Znaki zapytania są za to stawiane m.in. przy kontynuacji inwestycji Olefiny III, magazynowaniu dwutlenku węgla pod dnem Morza Barentsa, Orlen Paczce i Polska Press, którą tę ostatnią nowy prezes Fąfara uznał za „całkowicie zbędną”.
Kresy.pl / ORLEN






























