1 lipca Węgry przejęły prezydencję w Unii Europejskiej. Jednak jej główny organ wykonawczy nie zamierza tego w praktyce uznawać. Komisja Europejska zapowiedziała częściowy bojkot Viktora Orbána.

Informację taką przekazał w poniedziałek portal Euronews. „W świetle ostatnich wydarzeń wyznaczających początek prezydencji węgierskiej przewodnicząca [Ursula von der Leyen] zdecydowała, że ​​Komisja Europejska będzie reprezentowana na szczeblu urzędników wyższego szczebla jedynie podczas nieformalnych posiedzeń Rady [Europejskiej]” – powiedział w poniedziałek rzecznik KE Eric Mamer.

5 lipca premier Węgier udał się do Moskwy – trzy dni po niespodziewanej wizycie w Kijowie. Orban pojawił się na Ukrainie po raz pierwszy od 2012 r. i powtórzył tam swój priorytet polityczny, twierdząc, że powinno dojść do najszybszego rozejmu i że to właśnie on byłby najlepszym kontekstem dla prowadzenia właściwych negocjacji pokojowych.

W Moskwie jego inicjatywa został wstępnie pozytywnie przyjęta przez Władimira Putina. Orbán oznajmił tam , że będąc 2 lipca w Kijowie zaproponował prezydentowi Zełenskiemu warunki zawieszenia broni, ale ten je odrzucił. W Pekinie węgierski premier uznał ChRL za kluczowego aktora dla zaprowadzenia pokoju na Ukrainie i docenił chiński plan pokojowy zaprezentowany jeszcze w lutym zeszłego roku.

Następnie premier Węgier zapowiedział wyprawę do USA, co wzbudziło zainteresowanie wobec chłodnych relacji Orbána z administracją Joe Bidena. Orbán jest jednym z niewielu polityków na świecie, który od miesięcy wprost opowiada się za Donaldem Trumpem, jeszcze przed wyborami prezydenckimi w USA, a nawet przed uzyskaniem formalnej nominacji Partii Republikańskiej przez Trumpa. I to właśnie z nim, nie amerykańskim prezydentem, spotkał sie premier Węgier.

Ta dyplomacja Węgier wzbudziła sprzeciw eurokratów oraz polityków europejskich głównego unijnego nurtu, w tym Donalda Tuska. Od tego czasu w Brukseli szerzą się spekulacje na temat skoordynowanego bojkotu, a jeden z nieokreślonych z nazwiska dyplomatów powiedział Euronews, że plan zakłada „uczynienie Orbána mniej widocznym”.

Decyzja Komisji podjęta przez przewodniczącą Ursulę von der Leyen potwierdza pogłoski: Bruksela nie będzie angażować się na najwyższym szczeblu w liczne wydarzenia, które Budapeszt planuje organizować do końca roku. Formalne spotkania ministerialne, które odbywają się w Brukseli i Luksemburgu, nie ulegną zmianie, ponieważ ich organizacja nie jest uzależniona od rotacyjnej prezydencji. Tradycyjna wizyta kolegium komisarzy z okazji rozpoczęcia nowej prezydencji nie odbędzie się. Von der Leyen może jednak nadal uczestniczyć w zaplanowanym na listopad nieformalnym szczycie przywódców UE w Budapeszcie.

W reakcji na tę wiadomość János Bóka, węgierski minister do spraw UE, powiedział, że prezydencja pozostaje „zaangażowana w szczerą współpracę”, aby stawić czoła „wspólnym wyzwaniom”. „UE jest organizacją międzynarodową utworzoną przez jej państwa członkowskie. Komisja Europejska jest instytucją UE – napisał Bóka na mediach społecznościowych. – Komisja Europejska nie może wybierać spośród instytucji i państw członkowskich, z którymi chce współpracować. Czy wszystkie decyzje Komisji opierają się obecnie na względach politycznych?”

Bojkot następuje po tym, jak grupa 63 eurodeputowanych pod przewodnictwem Estończyka Riho Terrasa wysłał ​​list żądający pozbawienia Węgier prawa do głosowania zgodnie z procedurą art. 7 w odwecie za „nadużycie władzy” Orbána. „Tego rodzaju zachowanie jest równoznaczne z uzurpacją uprawnień i prerogatyw państw członkowskich UE w zakresie polityki zagranicznej” – eurodeputowani napisali w piśmie skierowanym do Ursuli von der Leyen, przewodniczącego Rady Europejskiego Charlesa Michela i przewodniczącej izby Roberty Metsoli. „Wzywamy do jak najszybszego podjęcia zdecydowanych działań, aby ograniczyć dalsze szkody nie tylko dla wiarygodności UE jako całości, ale także w związku z obecną sytuacją geopolityczną – napisano w liście – Praktyka pokazała, że ​​samo werbalne potępienie tej sytuacji nie przynosi efektu”.

euronews.com/kresy.pl

 

Tagi: , , ,
forma płatności