Ministrowie krajów UE pominęli Węgry i zdecydowali o przyznaniu Ukrainie ponad miliarda euro na amunicje i obronę przeciwlotniczą. Budapeszt mówi o “naruszeniu zasad” i przekroczeniu “czerwonej linii”.

W poniedziałek w Luksemburgu ministrowie krajów członkowskich UE podjęli decyzję o przyznaniu Ukrainie między 1,2 a 1,4 mld euro na amunicje i obronę przeciwlotniczą. To pierwsza transza szerszego pakietu.

Węgry od prawie roku blokują przekazanie Kijowowi prawie 7 mld euro wsparcia z Europejskiego Instrumentu na Rzecz Pokoju. Domagają się m.in. przywrócenia mniejszości węgierskiej na Ukrainie wszelkich praw, jakie Węgrzy mieli przed 2015 rokiem, głównie w sferze języka i edukacji.

Zatwierdzona w poniedziałek transza zostanie jednak przekazana Ukrainie pomimo weta Budapesztu. Środki pochodzą bowiem z dochodów z zamrożonych rosyjskich aktywów i żaden kraj nie może ich blokować, nawet jeżeli formalnie pieniądze te “przechodzą” przez Fundusz Pokojowy – zwraca uwagę serwis Euronews.

“Pierwsze odsetki od zamrożonych rosyjskich aktywów w wysokości co najmniej 1,2 mld euro jeszcze tego lata zasilą bohaterskich obrońców Ukrainy. Agresor zapłaci za konsekwencje agresji” – oświadczył szef MSZ Radosław Sikorski.

Najnowszą decyzję UE skrytykowały Węgry. “To wyraźna czerwona linia, wcześniej nie było przykładu tak bezwstydnego naruszenia wspólnych europejskich zasad” – oświadczył szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto .

“Nasz zespół prawny UE bada możliwość prawnego dochodzenia sprawiedliwości dla Węgier” – dodał.

Z kolei podczas czerwcowej Konferencji na Rzecz Odbudowy Ukrainy przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała przekazanie  3,4 mld euro Ukrainie. Część wspomnianych pieniędzy także pochodzi z zamrożonych rosyjskich aktywów.

Czytaj także: Czeski rząd zamraża nieruchomości państwa rosyjskiego

reuters.com / euronews.com / Kresy.pl

Tagi: , ,
forma płatności