Palestyna oskarżyła we wtorek Izrael o użycie fosforowej broni zapalającej podczas bombardowań zaludnionych obszarów Strefy Gazy.
Palestyńskie ministerstwo spraw zagranicznych oskarżyło we wtorek Izrael o użycie fosforowej broni zapalającej podczas bombardowań zaludnionych obszarów Strefy Gazy.
„Izraelskie samoloty i artyleria używają zakazanych na szczeblu międzynarodowym bomb z białym fosforem przeciwko Palestyńczykom w dzielnicy Karama w północnej Gazie” – oznajmiło Ministerstwo Spraw Zagranicznych na platformie X.
Israeli warplanes and artillery use internationally #prohibited_white_phosphorus, destroying #Al_Karama neighborhood in the northwest of Gaza City with a continuous series of airstrikes. There are casualties and wounded, while ambulances and civil defense vehicles are unable to… pic.twitter.com/ym7zfKqIBH
— State of Palestine – MFA 🇵🇸🇵🇸 (@pmofa) October 10, 2023
Organizacja praw człowieka Human Rights Watch z siedzibą w Nowym Jorku cytowała wcześniej doniesienia o użyciu przez Izrael bomb z białym fosforem w Gazie podczas poprzednich konfliktów.
Użycie broni z białym fosforem do tworzenia zasłony dymnej i osłonięcia ruchów wojsk jest prawnie dopuszczalne, ale Konwencja Genewska z 1980 r. zabrania jej używania na obszarach gęsto zaludnionych.
Izrael nie skomentował tego twierdzenia.
Minister obrony Izraela Joaw Galant zarządził w poniedziałek “całkowite odcięcie” Gazy. Podkreślił, że władze odetną prąd i zablokują dopływ żywności i paliwa. Gallant stwierdził też, że Izrael jest w stanie wojny z “ludzkimi zwierzętami”.
Z kolei we wtorek wieczorem Galant oświadczył, że Izraelskie Siły Obronne przechodzą do „pełnej ofensywy” przeciwko Strefie Gazy. Słowa te padły w jego wystąpieniu do izraelskich żołnierzy, rozlokowanych wzdłuż granicy ze strefą. „Pożałują tego momentu, Gaza już nigdy nie powróci do stanu, w jakim była” – powiedział izraelski minister obrony.
W sobotę rano palestyńska organizacja polityczno-wojskowa Hamas rozpoczęła ze Strefy Gazy atak na terytorium Izraela. Hamas wystrzelił według różnych szacunków 2-5 tys. pocisków rakietowych, a następnie rozpoczął ofensywę, której częścią był desant przeprowadzony za pomocą motolotni i łodzi.
Bojownicy Hamasu znaleźli się w niektórych przypadkach daleko za linią granicy. Palestyńczycy strzelali do wojskowych i cywilów. Zajęli pewną liczbę izraelskich posterunków wojskowych przechwytując sprzęt w tym czołgi Merkawa. Co najmniej jeden taki czołg został uszkodzony w wyniku ataku improwizowanym dronem. Jego załoga została pojmana. Izraelczycy mogli stracić nawet siedem swoich czołgów. Palestyńczykom udało się także zając komisariat policji w Sderot, który został odbity dopiero w sobotę wieczorem.
Atak wywołał panikę wśród Izraelczyków zamieszkujących pas przygraniczny. Doszło do dystrybucji także na piechotę. Hamas pojmał wielu wojskowych i cywilów, których wywiózł do Gazy, w tym oficerów izraelskiej armii.
W mediach społecznościowych pojawiły się liczne nagrania, które mają przedstawiać osoby wywożone do Strefy Gazy. Trudno określić jaka część z nich to wojskowi, bowiem bojownicy nakazują ujętym żołnierzom ściągać mundury. Niepotwierdzone doniesienia mówiły w sobotę o kilkudziesięciu ujętych wojskowych. Cywilnych zakładników może być znacznie więcej. Około 750 osób uważanych jest za zaginione i może znajdować się w rękach Hamasu.
Kresy.pl






























