Bezpardonowe słowa Joe Bidena mogą być wskazówką do zajęcia bardziej formalnego stanowiska władz USA w ocenie prezydenta Rosji.

Po konferencji prasowej, na której Joe Biden ogłosił znaczące dozbrojenie Ukrainy jedna z dziennikarek zapytał przechodzącego prezydenta USA o ocenę osoby przywódcy Rosji. “On jest zbrodniarzem wojennym” – stwierdził Biden.

Wypowiedź ta doczekała się szybkiej reakcji na Kremlu. “Uważamy za niedopuszczalną i niewybaczalną taką retorykę głowy państwa, którego bomby zabiły setki tysięcy ludzi na całym świecie” – powiedział rzecznik administracji prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow, którego słowa zacytowała agencja informacyjna RIA Nowosti.

Biden użył już  kiedyś bezpardonowych słów w stosunku do swojego rosyjskiego odpowiednika. W ubiegłorocznym wywiadzie telewizyjnym określił prezydenta Rosji mianem “mordercy”.

Tymczasem słowa Bidena mogą nie być tylko retorycznym wypadem. Jego rzeczniczka Jen Psaki stwierdził. „Uwagi prezydenta mówią same za siebie. Mówił z głębi serca i mówił na podstawie tego, co widzieliście w telewizji, czyli barbarzyńskich działań brutalnego dyktatora, w formie jego inwazji na obcy kraj” – powiedziała Psaki, która zacytowała ABC News. Rzeczniczka Białego Domu dodała, że w tej sprawie „w Departamencie Stanu trwa proces prawny”.

Portal telewizji podkreślił zmianę w retoryce amerykańskich władz bowiem jeszcze 2 marca Biden zapytany przez dziennikarza o to czy Rosjanie popełniają na Ukrainie zbrodnie wojenne odpowiedział – “Obserwujemy to bardzo uważnie. Jest za wcześnie, żeby to powiedzieć”

twitter.com/ria.ru/abcnews.go.com/kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności