Głosami koalicji rządzących na Litwie konserwatystów i liberałów, litewski parlament odrzucił projekt rezolucji w obronie Polski w jej konflikcie z włazami UE, broniącej „swojej suwerenności konstytucyjnej, tradycyjnej rodziny, klasycznych norm moralnych i tożsamości narodowej”.

W czwartek w litewskim parlamencie odbyło się głosowanie w sprawie włączenia do porządku dziennego obrad rezolucji w obronie polskiej suwerenności. Projekt dokumentu poparło 45 posłów, 57 było przeciw, a 17 parlamentarzystów wstrzymało się od głosu. Tym samym, został on odrzucony.

Za projektem rezolucji wszyscy obecni na sali posłowie z Frakcji Regionów, którą współtworzą posłowie Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin, zdewcydowana większość z frakcji Demokratów „W imię Litwy” z byłym premierem Sauliusem Skvernelisem, a także posłowie z frakcji Związku Chłopów i Zielonych, Partii Pracy i większość frakcji socjaldemokratów.

 

Projekt został zablokowany głównie głosami koalicji rządzącej: konserwatystów (w tym premier Ingrida Šimonytė, szef MSZ i lider partii Gabrielius Landsbergis oraz szefowa MSW Agnė Bilotaitė), Partii Wolności (w tym także minister sprawiedliwości, Polki Eweliny Dobrowolskiej) i Ruchu Liberałów. Przeciwko rezolucji zagłosowali też pojedynczy deputowani z frakcji socjaldemokratów i z Frakcji Demokratów „W imię Litwy”.

Z inicjatywy posłów AWPL-ZChR zablokowany projekt rezolucji Sejmu Litwy w obronie Polski został zgłoszony jako osobna rezolucja do zaaprobowania przez Zgromadzenie Parlamentarne Sejmu i Senatu RP i Sejmu Republiki Litewskiej, którego obrady odbędą się 19-20 października w litewskim Sejmie. Stosowny projekt rezolucji został wysłany przez posła Czesława Olszewskiego do współprzewodniczących Zgromadzenia Pauliusa Saudargasa i Małgorzaty Gosiewskiej.

Według tekstu zamieszczonego przez portal L24.lt, w dokumencie podkreślono potrzebę objęcia ochroną Polski, jako „bastionu prawdziwej Europy oraz zachodniego świata demokratycznego, chrześcijaństwa i humanizmu”.

W rezolucji napisano, że konflikt władz UE z Polską „pokazuje wyraźnie chęć narzucenia przez jedne państwa członkowskie innym państwom członkowskim (…) wartości i zasad funkcjonowania”, co „uderza w ideały suwerenności państw członkowskich i pomocniczości”.

Stwierdzono też, że UE, choć promuje hasło „jedności w różnorodności”, to coraz częściej ją łamie. „Oczywiste jest, że różnorodność stosowana jest wyłącznie w skali odmiennej orientacji płciowej i w stosunku do migrantów z państw trzecich, ignorując przy tym bądź wręcz próbując przełamać odmienne poglądy w samych państwach członkowskich o zamieszkujących je narodach tytularnych” – czytamy. Zaznaczono też, że Brexit powinien „otrzeźwić rządzących w Unii Europejskiej, pokazując , że granice rysowane na plecach narodów nie będą trwałe”.

W dokumencie wyrażono zarazem solidarność z „Państwem Polskim broniącym swojej suwerenności konstytucyjnej, tradycyjnej rodziny, klasycznych norm moralnych i tożsamości narodowej”. Jednocześnie zapewniono ochronę dla UE „takiej, jaką stworzyli ją Ojcowie Wspólnoty”, czyli „Wspólnoty państw suwerennych zjednoczonych w swojej różnorodności”.

Czytaj także: Premier chce wystąpić na forum Parlamentu Europejskiego

L24.lt / Kresy.pl

Tagi: , , , , , , , ,
forma płatności