Szef MON Mariusz Błaszczak zapowiedział, że w piątek podpisze z PZL Mielec umowę na dostawę śmigłowców Black Hawk dla wojsk specjalnych. Doniesienia te mocno rozczarowały związkowców z PZL Świdnik.
W czwartek rano na antenie Polskiego Radia szef MON Mariusz Błaszczak poinformował, że w piątek zostanie podpisana umowa z zakładami PZL Mielec na dostawę śmigłowców Black Hawk dla wojsk specjalnych.
– PZL Mielec to dobre zakłady, produkt też jest sprawdzony w wielu krajach. (…) To gwarancja tego, że Wojsko Polskie będzie korzystało z nowoczesnego sprzętu – mówił Błaszczak. Pytany o szczegóły umowy powiedział, że więcej powie w piątek. Zaznaczył jednak, że jest dla niego ważne, iż polskie wojsko będzie dysponować nowoczesnym sprzętem i że to polskie zakłady wyprodukują ten sprzęt. Podkreślił też, że „będzie to dopiero pierwsza partia”.
Dopytywany o rezygnację z kontraktu na dostawę francuskich śmigłowców wielozadaniowych Caracal szef MON powiedział, że ta koncepcja okazała się zła i nie dawała wartości dodanej dla polskiego przemysłu zbrojeniowego. Błaszczak mówił też, że trwają negocjacje w sprawie zakupu wyspecjalizowanych śmigłowców dla Marynarki Wojennej.
Wypowiedzi ministra Błaszczaka zostały jednak przyjęte z rozczarowaniem przez związkowców z PLZ Świdnik. Ich przedstawiciele zaznaczali, że muszą startować w przetargach „żeby cokolwiek ugrać i wywalczyć, natomiast widać, że jeśli w grę wchodzą interesy amerykańskie i sprzęt amerykański to można to zrobić bez przetargu, z wolnej ręki”.
Związkowcy z PZL Świdnik czują się oszukani. Przypominają, że PiS podczas kampanii wyborczej i po wyborach sporo im obiecywał, a mimo to zakład nie otrzymał od rządu ani jednej umowy.
Przeczytaj: PZL-Świdnik o „nacjonalizacji” firmy: nie ma takich planów
Czytaj również: Kukiz: zakłady w Świdniku i Mielcu są polskie tylko z nazwy
W czerwcu ub. roku MON anulowało postępowania na śmigłowce dla Wojsk Specjalnych, argumentując, że dysponują one najnowszymi śmigłowcami w polskich siłach zbrojnych. Wówczas za priorytet resort uznał pozyskanie nowych śmigłowców zwalczania okrętów podwodnych w wersji pokładowej, zastępujących planowane do wycofania śmigłowce SH-2G.
Przeczytaj: PGZ i Leonardo Helicopters podpisały list intencyjny ws. śmigłowca szturmowego AW249
Czytaj także: IHS Jane’s: porozumienie PGZ z Włochami może wypchnąć Amerykanów z programu Kruk
Portal DziennikZbrojny.pl zwraca uwagę, że na razie nie wiadomo w jakim trybie prowadzono postępowanie. Przypomina, że w rozpoczętym w 2017 roku przetargu na zakup ośmiu śmigłowców w wersji bojowego poszukiwania i ratownictwa w wariancie dla pododdziałów wojsk specjalnych, anulowanym w czerwcu 2018 roku, Inspektorat Uzbrojenia odwołał zaproszenie do składania ofert ostatecznych. Później jednak nie było formalnych informacji o anulowaniu tego postępowania i nie podano do publicznej wiadomości informacji o rozpoczęciu nowej procedury zamówienia.
Dorzeczy.pl / rmf24.pl / dziennikzbrojny.pl / Kresy.pl































