W rozmowie z dziennikarzami papież Franciszek powiedział, że część tragicznej historii Litwy „przyszła z Zachodu, od Niemców, od Polaków, ale przede wszystkim od nazizmu”.
Papież Franciszek zakończył swoją czterodniową pielgrzymkę na Litwę, Łotwę i Estonię. Najwięcej czasu spędził na Litwie. Ostatnim punktem jego wizyty w krajach bałtyckich była Estonia. W podróż powrotną do Rzymu wyruszył we wtorek z Tallina.
Przeczytaj: Franciszek na Łotwie: wiara nie może stać się jak zabytek
W drodze powrotnej Ojciec Święty pytany był przez dziennikarzy, co jego zdaniem znaczy to, że Litwa powinna być pomostem między Wschodem a Zachodem. W odpowiedzi podkreślił, że Litwa należy do Zachodu i zrobiła wiele, by stać się członkiem Unii Europejskiej. – Natychmiast odrobiliście wszystkie lekcje, nie było to łatwe – dodał. Zwrócił też uwagę, że Litwa jest członkiem NATO.
– Kiedy pomyśli się o wschodzie, jest tam wasza trudna historia – kontynuował Franciszek. – Ale część tej tragicznej historii przyszła z Zachodu, od Niemców, od Polaków, ale przede wszystkim od nazizmu.
Papież powiedział też, że bycie pomostem wymaga stanowczości, przede wszystkim w kwestii swojej tożsamości. Przyznał, że wstrząsnęła nim wizyta w Muzeum Okupacji i Walk o Wolność w Wilnie, które mieści się w dawnej siedzibie KGB. Zaznaczył, że dzieje krajów bałtyckich to „historia inwazji, dyktatur, zbrodni, zesłań ” oraz „nienawiści do religii, każdej religii”. Wspomniał również o duchownych wywiezionych na Sybir, którzy nigdy stamtąd nie wrócili.
– Wiara tych trzech krajów jest wielka, rodzi się z męczeństwa – stwierdził Franciszek. Dodał, że obecnie na świecie wciąż jest wiele okrucieństwa, wymieniając tu „terrorystów Państwa Islamskiego”.
Należy zaznaczyć, że w muzeum odwiedzonym przez papieża Franciszka, zwanym również Muzeum Ofiar Ludobójstwa w Wilnie, przez lata znajdowały się tablice ekspozycyjne mówiące o „polskiej okupacji” miasta. Informacje te dostępne są również w języku angielskim. Tablica zawierająca kłamliwe informacje jeszcze w ub. roku znajdowała się na wystawie stałej wewnątrz budynku, będącego siedzibą Muzeum. Na specjalnych tablicach przedstawiono historię obiektu, wzniesionego przez Rosjan pod koniec XIX wieku jako siedziba miejscowego sądu gubernialnego. Funkcję z okresu II RP, gdy mieścił się tam sąd wojewódzki, opisano: „1920-1939 – sądy polskiej władzy okupacyjnej”. Napis tej treści znajduje się nie tylko na tablicy w języku litewskim, ale również w języku angielskim.
– W 1920 roku, Polska okupowała Wilno i okoliczne tereny [oryg. In 1920, Poland had occupied Vilnius and surrounding area – przyp. red.]. Do jesieni 1939 roku, działały tu sądy województwa wileńskiego – głosi napis na tablicy w języku angielskim. Tablice te najpewniej nadal znajdują się w muzeum. W tym roku placówka ta zmieniła nazwę na Muzeum Okupacji i Walk o Wolność.
Wspomniane stwierdzenia nt. “polskiej władzy okupacyjnej” w Wilnie w latach 1920-1939 i o “okupacji Wilna” przez Polskę są obecne na oficjalnej stronie internetowej Muzeum, w zakładce dotyczącej historii budynku, w którym się mieści. Są one prezentowane zarówno w języku litewskim, jak i rosyjskim i angielskim.
Po zajęciu Wilna przez Armię Czerwoną, w piwnicy budynku urządzono więzienie, a po napaści III Rzeszy na ZSRR w 1941 roku, mieściła się tam siedziba Gestapo, które brutalnie obchodziło się z polskimi patriotami. Od 1944 obiekt był wykorzystywany przez NKWD i KGB. Należy zaznaczyć, że w kolejnych kilkunastu latach w piwnicach budynku zamordowano ponad 1000 osób, w tym polskich patriotów walczących o polskość Wilna. Do wybuchu II wojny światowej Polacy stanowili 66% mieszkańców Wilna. Ludność litewska, pochodzenia bałtyckiego, stanowiła zaledwie kilka procent mieszkańców miasta.
Papież odniósł się też do kwestii migracji. Jak zaznaczył, w krajach bałtyckich nie ma „populistów”, a relacjonując swoje rozmowy z ich władzami powiedział, że są one gotowe przyjmować i integrować imigrantów. Podkreślił jednak, że nie masowo, lecz „z rozwagą”. Mówił, że miarą ich otwartości i gościnności jest to, że nie może to stanowić „zagrożenia dla ich tożsamości”. Zaznaczył, że takie otwarcie na imigracje jest „dobrze przemyślane”.
PAP / Kresy.pl
































