Premier anektowanego Krymu uważa, że banderyzm wymaga międzynarodowego potępienia.
Premier Krymu Siergiej Aksionow uważa za konieczne dążenie do międzynarodowego uznania zbrodniczego charakteru ideologii, którą nazwał ukraińskim nazizmem – poinformowała we wtorek agencja TASS. Przywódca anektowanej przez Rosję republiki skomentował w ten sposób marsze, które na Ukrainie odbyły się w 109. rocznicę urodzin Stepana Bandery.
Im więcej publikuje się świadectw dokumentalnych o przestępstwach banderowszczyzny, tym bardziej robią się wściekli ukraińscy naziści. I tym więcej wysiłków wkłada reżim kijowski w uczczenie pamięci kata i zabójcy winnego ludobójstwa setek tysięcy cywilów… Uważam, że konieczne jest dążenie na poziomie międzynarodowym do uznania za przestępczą ideologii ukraińskiego nazizmu. – cytuje TASS komunikat służby prasowej Aksionowa.
Szef krymskiego rządu powołał się przy tym na uznanie przez polski parlament rzezi wołyńskiej za ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów. Aksionow wspominał także o przyjmowanych przez ZO ONZ rezolucjach o walce z gloryfikacją nazizmu „przeciwko którym głosują Ukraina i USA”. Jak twierdził, także władze separatystycznych republik w Donbasie „stale zbierają materiały o zbrodniach wojennych ukraińskich sił zbrojnych w Donbasie”.
Zauważam, że większość uczestników nazistowskich marszów [marszów ku czci Bandery – red.] zakrywa twarze. Oni wiedzą, że przytłaczająca większość mieszkańców Ukrainy ich nienawidzi. To znaczy, że ten sabat nie może trwać długo. Wkrótce przyjdzie odpowiedzieć za dokonane czyny. – komentował Aksionow.
Przypomnijmy, że od ponad roku w sejmowej „zamrażarce” leży projekt ustawy Kukiz’15 dotyczący penalizacji banderyzmu w Polsce. Na fali chwilowej zmiany retoryki polskich władz wobec Ukrainy jesienią 2017 roku projekt ten trafił do porządku obrad 51. posiedzenia Sejmu, lecz wkrótce został z niego usunięty.
CZYTAJ TAKŻE: Marsze z pochodniami ku czci Bandery na całej Ukrainie [+VIDEO / +FOTO]
Kresy.pl / TASS





























