Poseł Tomasz Rzymkowski (Kukiz’15) na antenie Radia ZET mocno skrytykował politykę wschodnią, prowadzoną pod kierunkiem Witolda Waszczykowskiego. „Dajemy Ukraińcom pieniądze, wpieramy ich politycznie, a oni fundują pomniki Bandery, Szuchewycza i zrównują AK ze zbrodniarzami z UPA”.
Podczas niedzielnego programu „Śniadanie w Radiu ZET” poseł Kukiz’15 Tomasz Rzymkowski zabrał głos przy okazji omawiania tematu zapowiadanej na połowę listopada rekonstrukcji rządu. Przyznał, że nie wie jakie będą zmiany, ale ma „swoich faworytów do dymisji”. Na pytanie, kogo w takim razie by wymienił, odpowiedział, że zacząłby przede wszystkim od ministra spraw zagranicznych, Witolda Waszczykowskiego.
– Uważam, że Polska nie ma żadnej polityki wschodniej od 1989 roku. Tutaj mamy kompletną białą plamę. Ukraińcy robią sobie z nami co chcą. My im dajemy pieniądze na budowę dróg, my ich wpieramy politycznie na arenie międzynarodowej, a oni nam fundują pomniki Bandery i Szuchewycza – powiedział poseł. Przypomniał również o wypowiedziach byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki podczas wizyty w Polsce:
– Juszczenko przyjeżdża do Polski i zrównuje Armię Krajową z bandytami z UPA. To jest skandal, taka osoba powinna mieć zakaz wjazdu do Polski. Mówię tu jasno, bo strona ukraińska jest bardzo restrykcyjna wobec naszych przedstawicieli państwowych.
Czytaj również: Wiktor Juszczenko: Stepan Bandera był święty [+VIDEO]
W tym kontekście, Rzymkowski przypomniał o sprawie prezydenta Przemyśla Roberta Chomy, któremu SBU wydała zakaz wjazdu na Ukrainę. – Tylko dlatego, że przypomniał, co w 1943 roku Ukraińcy zrobili z naszymi, a także ze swoimi rodakami. Mordując ich w okrutny sposób.
Przeczytaj: Kukiz o sprawie Chomy: czekam jeszcze, aż Ukraina zażąda od Polski Przemyśla, bo „chroni nas przed Rosją”
Poseł K’15 wśród ministrów, którzy powinni zostać odwołani, wymienił także szefa resortu infrastruktury, Andrzeja Adamczyka. Tłumaczył to trwającym od dwóch lat, „porażającym” zastojem w inwestycjach infrastrukturalnych. Zdaniem posła, w ministerstwie tym środki finansowe są niewłaściwie wydatkowane. Odnosząc się do spekulacji nt. możliwości objęcia przez szefa PiS teki premiera, powiedział:
– Jeżeli Jarosław Kaczyński chce zostać premierem, to teraz jest dla niego najlepszy moment. Później może już takiej okazji nie mieć, to jest środek kadencji. Jeśli teraz tak się nie stanie, to można mieć pewność, że Beata Szydło pozostanie premierem do końca kadencji.
radiozet.pl / Kresy.pl






























