Szefowa resortu pracy i polityki społecznej odrzuca dane mówiące o nawet 150 tysiącach kobiet, które odeszły z rynku pracy.

Minister Rafalska stwierdziła w wywiadzie: Nasze precyzyjne dane mówią o tym, że jeżeli wystąpi skala dezaktywacji, to z bardzo precyzyjnych rachunków możemy mówić, że dotyczy ona 24 tys., niech będzie, że 30 tys. kobiet, które podjęły decyzję wyłącznie z powodu programu 500+, a patrząc na to, że mamy 2,7 mln rodzin, które z tego programu korzysta, to nie jest to skala dezaktywacji, z powodu której można grzmieć na całą Polskę. Szefowa resortu dodała, że są dane BAEL-owskie po bardzo precyzyjnym odsianiu szeregu grup. Według ogłoszonych wcześniej wyników Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL), przez sześć miesięcy od marca do września liczba biernych zawodowo z powodu obowiązków związanych w prowadzeniem domu zwiększyła się o 150 tys. osób.

CZYTAJ TAKŻE:
Minister Rafalska: Kobiety nie rezygnują z pracy przez 500+

Minister wskazała, że współczynnik bierność zawodowej wzrasta od 2014 r. Chociaż w 2016 roku ogólnie wskaźnik spadł, to jednak wzrosła bierność zawodowa z powodu obowiązków rodzinnych, w grupie kobiet bezdzietnych i z jednym dzieckiem. Rafalska podkreśla, że 500+ otrzymuje tylko 30 proc. z nich. Zdaniem Rafalskiej chodzi tu w dużym stopniu o opiekę nad osobami starszymi – NBP pokazał, jak skokowo wzrosła liczba 80-latków. Żadne dane nie potwierdzają, że dezaktywowało się 140 tys. kobiet, bo to jest po prostu nieprawda.

kresy.pl / wprost.pl

Tagi:
forma płatności