Radny z Przemyśla Marcin Kowalski twierdzi, że to przygraniczne miasto odwiedzają „hordy” Romów z Ukrainy, którzy wykorzystują luki w przepisach o pomocy obywatelom Ukrainy, by pobierać polskie świadczenia socjalne, w tym 500+.

Kowalski, który jest niezrzeszonym radnym Rady Miejskiej w Przemyślu, zamieścił w piątek wpis na Facebooku, w którym podzielił się swoją obserwacją. Jak twierdzi, w ostatnim czasie zauważył „hordy” ukraińskich Romów na ulicach Przemyśla. Z jego wpisu wynika, że Romowie przyjeżdżają do Polski, by wyłudzać świadczenia socjalne przysługujące uchodźcom z Ukrainy.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3956.49 PLN    (17.98%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Proceder polega na tym, że Romowie, większości kobiety z malutkimi dziećmi są przywożone do Polski w jednym celu, aby uzyskać nr PESEL, który służy żeby otrzymać wszystkie przyznawane przez Polski rząd świadczenia, 300zł MOPS, 500+ ZUS na każde dziecko, 700 zł KOR (zakupy)” – napisał Kowalski [zachowano pisownię oryginalną – red.].

Radny utrzymuje, że po załatwieniu formalności, a także po założeniu konta w polskim banku, Romowie wracają na Ukrainę, gdzie mieszkają. Efektem ich wizyty w Polsce są przelewy, które państwo polskie wysyła na ich konta.

Jak pisaliśmy we wtorek, taki proceder jest możliwy, ponieważ wystarczy, by obywatel Ukrainy przyjeżdżał do Polski na jednodniową „wycieczkę” nie rzadziej niż raz na miesiąc, aby nie stracić prawa do legalnego pobytu w naszym kraju, a tym samym prawa do świadczeń socjalnych. ZUS może co prawda odebrać mu prawo do świadczeń, jeśli zorientuje się, że cudzoziemiec nie zamieszkuje na terenie Polski, ale musiałby powziąć taką wiedzę. Tymczasem nie jest jasne, czy ZUS dysponuje takimi danymi od Straży Granicznej. Wiadomo jedynie, że dane takie są udostępniane urzędom gmin. „W przypadku powzięcia wątpliwości czy obywatel Ukrainy zamieszkuje z dziećmi w Polsce, Zakład może wezwać taką osobę do osobistego stawiennictwa w ZUS w celu złożenia wyjaśnień” – twierdzi rzecznik ZUS Paweł Żebrowski.

„Chciałbym zwrócić się do rządzących naszym krajem z zapytaniem, czy w ogóle Ci co pisali na „kolanie” ustawę z formą pomocy dla ludności ukraińskiej przewidzieli możliwy proceder wyłudzeń lub kontroli nad tą całą „niby” pomocą w Polsce!” – napisał radny z Przemyśla, który dołączył do swojego postu zdjęcia, na których widać domniemanych uczestników „wycieczek” po świadczenia socjalne.

CZYTAJ TAKŻE: ZUS potwierdza: polscy podatnicy sfinansują Ukraińcom emerytury za lata przepracowane na Ukrainie

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz