Jan Piekło, nowy ambasador Polski na Ukrainie podkreślił również, że filmu „Wołyń” nie należy traktować jako „jedynej prawdy na temat zbrodni wołyńskiej”. Wcześniej nazwał rzeź wołyńską „epizodem bratobójczej walki między Ukraińcami a Polakami”.
Nowy ambasador Polski na Ukrainie Jan Piekło złożył na ręce prezydenta Petra Poroszenki listy uwierzytelniające. Po ceremonii w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że jego misją “jest kontynuacją polityki wszystkich dotychczasowych rządów polskich” wobec Ukrainy. – Jest to wspieranie integracji Ukrainy z Unią Europejską i dobra współpraca dwustronna– deklarował Piekło.
Piekło zadeklarował również dbanie o interesy… ukraińskiej „Polonii”:
– Ważne jest, żeby próbować pracować z Polonią w taki sposób, by mogła ona wspierać wizerunek Polski w kraju, w którym żyje. To jest założenie, które powinniśmy bardziej intensywnie realizować.
Nowy Ambasador RP w Kijowie pozytywnie ocenił również „wspólną” deklarację pamięci i solidarności, przyjętą w ubiegłym tygodniu przez parlamenty Polski i Ukrainy. Jak wykazał nasz portalzawiera ona nie tylko kontrowersyjne sformułowania, ale także różnice w treści w obu wersjach językowych.
Przeczytaj więcej:
Ukraińska wersja “wspólnej” deklaracji parlamentów z jasnym odniesieniem do UPA
Kukiz’15 protestuje przeciwko wspólnej deklaracji parlamentów Polski i Ukrainy
Piekło odniósł się również do odwołania projekcji filmu „Wołyń” w Kijowie, co nastąpiło po naciskach ze strony ukraińskiego MSZ. Jego zdaniem, nie należy traktować tego filmu jako „jedynej prawdy na temat zbrodni wołyńskiej”:
– Niedobrze byłoby, gdyby ten film był traktowany jako film dokumentalny, czy jako jedyna prawda na temat zbrodni wołyńskiej. Sam artysta (Smarzowski) mówi, że jest to film fabularny, który jest pewną wizją artystyczną, i warto w ten sposób do tego podejść. Nie widzę, żeby politycy specjalnie komentowali ten film, co jest chyba pozytywnym objawem.
Wcześniej Polskę w Kijowie reprezentował ambasador Henryk Litwin.
Piekło w jednym z wywiadównazwał zbrodnię wołyńską „epizodem bratobójczej walki między Ukraińcami a Polakami”.W jego ocenie nie ma nic złego w fakcie, że Ukraińcy czczą pamięć “ludzi, którzy walczyli z komunistycznym reżimem”.Jak informowaliśmy, Jan Piekło oficjalnie został ambasadorem RP na Ukrainie.
PRZECZYTAJ:
Jan Piekło – zobacz kogo PiS zrobił ambasadorem na Ukrainie
Jan Piekło jako ambasador będzie realizował politykę bezwarunkowego wspierania Ukrainy
W połowie lipca w Sejmie poseł Tomasz Rzymkowski(Kukiz’15, Endecja), nawiązując do swojej interpelacji skierowanej do ministra Witolda Waszczykowskiego, zwrócił uwagę, że nie uzyskał odpowiedzi na dwa pytania: czy zasięgnięto opinii jakichkolwiek organizacji nt. kandydatury Jana Piekło i jakie było ich ewentualne znaczenie, a także o wypowiedzi Piekło, w których mówił o bratobójczym konflikcie na Wołyniu i wybielał UPA. „Czy osoba, która niszczy dobre imię Polski może być dobrym ambasadorem? Czy przeciwnik filmu Wołyń może być polskim ambasadorem w Kijowie?” – pytał Rzymkowski.
Przeczytaj: MSZ unika konkretnych odpowiedzi na wątpliwości ws. nominacji Jana Piekło na ambasadora w Kijowie
W odpowiedzi wiceminister Marek Ziółkowski nie podał precyzyjnych informacji, odpowiadając wymijająco: „Nie jest naszym zadaniem i nie mamy powodów, by dziś informować te środowiska, które pytano o Jana Piekło”.Dodał, że MSZ ma recenzje, nie wszystkie pisemne, m.in. nt. dorobku Piekło właśnie z Fundacji PAUCI, a także Znak.
PRZECZYTAJ: Rzymkowski (Kukiz’15): postawa MSZ ws. nominacji Jana Piekło na ambasadora w Kijowie to skandal
dzieje.pl / PAP / Kresy.pl






























