Lech Wałęsa cały czas próbuje przekonywać internautów do tego, że nie współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa. Jak napisał na swoim mikroblogu w serwisie Wykop.pl “Na chwilę załóżmy, że byłem agentem SB. Kiszczak, szef agentów, któremu to podlegało bez powodu dziś ujawnia agenta. Nie żartujmy, to niemożliwe”.
Lech Wałęsa coraz bardziej zapętla się w swych tłumaczeniach. Są one też bardzo niejasne i trudne do zrozumienia. Były prezydent zwraca się na przykład do Kornela Morawieckiego w ten sposób: Morawiecki, ja Ci mówię prawdę a Ty wierzysz w kłamstwa SBcji. Człowieku, gdyby były oryginały to po co by podrabiano. Wystarczyłby obecny komentarz do starych dziejów. Więc nie podrabiali, a tworzyli od początku do końca.
Pisze także, że cała afera wynika z nienawiści i chęci zemsty na nim, jako na tym który „obalił komunę”. Chodzi mu głównie o Kiszczaka, o którym mówi że W obliczu śmierci zachował się podle i spreparowaną przygotowaną dobrze podłością chce mnie pokonać. Zwrócił się także do przyjaciół Kiszczaka z prośba by „ocenili jego czyn”.
WYKOP/KRESY.PL






























