W czasie swojego wczorajszego wystąpienia na sesji Klubu Wałdaj w Soczi rosyjski prezydent poruszył także kwestię konfliktu w Syrii.
Putin dał wyraż swojej krytyce wobec wpierania przez państwa zachodnie niektórych ugrupowań zbrojnych walczących z władzami Syrii. “Nie bawmy się w gry słowne i nie dzielmy terrorystów na umiarkowanych i nieumiarkowanych” – powiedział prezydent czyniąc wyraźną aluzję do narracji władz amerykańskich, która właśnie terminem “umiarkowani rebelianci” czy “umiarkowana opozycja” określa ugrupowania zbrojne, które Waszyngton zbroi i szkoli przeciw władzom Syrii. “Chciałbym zrozumeć jaka jest różnica? Być może część ekspertów uważa, że umiarkowani bandyci ścinają głowy w umiarkowanej liczbie czy w jakiś delikatny sposób?” – pytał retorycznie Putin.
aljazeera.com/kresy.pl






























