W północno-wschodnich Chinach zlokalizowano stanowisko nowego radaru wczesnego ostrzegania ze skanowaniem fazowym. Najprawdopodobniej jest to element planowanej tarczy antyrakietowej.
Nie jest do końca jasne, do czego miałby służyć radar. Zdaniem analityków, może on służyć do wczesnego wykrywania pocisków balistycznych lub obserwacji celów w kosmosie.
Szczególne zainteresowanie obiekt ten wzbudził w Japonii, która śledzi chińskie prace nad tarczą antyrakietową. System wykrywania i śledzenia pocisków ma być oparty na sieci satelitów oraz radarów. Te ostatnie miałyby pracować w X (8 do 12,5 gigaherców) i być w stanie poprawnie zidentyfikować cel na dystansie 4 tys. km. Jak dotąd, tego rodzaju urządzenia mogli opracować tylko Amerykanie.
Zdaniem Pawła Behrendta z portalu Konflikty.pl, umieszczenie radaru jest problematyczne. „Obecnie za „miękkie podbrzusze” chińskiej obrony przeciwrakietowej uchodzi południowo-wschodnia część kraju, najbardziej narażona na atak w wykonaniu amerykańskich okrętów podwodnych z pociskami balistycznymi”– czytamy w komentarzu. Z kolei ekspert Narodowego Centrum Studiów Strategicznych Jacek Bartosiak omawiając ewentualny konflikt na zachodnim Pacyfiku wskazywał, że właśnie rejon północnowschodnich Chin może odgrywać w nim istotną rolę, m.in. jako strefa potencjalnego starcia, głównie w przestrzeni powietrznej.
Wantchinatimes.com / konflikty.pl / Kresy.pl




























