Lider partii KORWiN i kandydat na prezydenta zarzucił stosowanie podwójnych standardów tym, którzy uznali secesję Kosowa, a nie zaakceptowali przyłączenia Krymu do Rosji.
Krym został przekazany Ukrainie bez pytania mieszkańców o zgodę oczywiście, przez Chruszczowa, który był Ukraińcem, Ukraińcom[…] Teraz proszę zwrócić uwagę, że struktura ludności na Krymie była taka, jeżeli się jest demokratą, bo ja nie jestem, ale jak ktoś był demokratą to nie posłuchał, 80 proc. to ludność rosyjska, z czego 8 proc. nazywała się, że to są Ukraińcy mówiący po rosyjsku, czyli na ogół urzędnicy, którzy udawali Ukraińców żeby mieć posady w ukraińskim rządzie […] I nagle parlament ukraiński, ni z tego, ni z owego, nakazał używanie wyłącznie języka ukraińskiego– mówił Korwin-Mikke w wywiadzie dla Moniki Olejnik w Radiu ZET.
Polityk zaznaczył, ze niepodległość Krymu ogłosił parlament wybrany jeszcze za czasów ukraińskich:
Parlament autonomiczny republiki Krymu, ten parlament był wybrany za czasów ukraińskich, jak najbardziej, parlament autonomiczny republiki Krymu jednogłośnie, przypominam jednogłośnie, uchwalił niepodległość Krymu– powiedział.
Kandydat na prezydenta twierdzi ponadto, że w sprawie oderwania Krymu od Ukrainy i secesji Kosowa od Serbii stosuje się podwójne standardy:
Dlaczego można było Serbii odebrać Kosowo i Polska uznała oderwanie Kosowa od Serbii, a dlaczego nie można uznać oderwania Krymu– pytał retorycznie Janusz Korwin-Mikke.
radiozet.pl / Kresy.pl




























