Lider Białoruskiej Chrześcijańskie Demokracji w najbliższym czasie nie wyjdzie z więzienia KGB. Poinformował o tym matkę polityka Tacianę Siewiaryniec Anatol Sukała – kierownik grupy śledczej, zajmującej się sprawą rzekomego wszczynania masowych niepokojów społecznych przez polityków i sympatyków białoruskiej opozycji.
Taciana Siewiaryniec spotkała się z nim, by wyjaśnić dlaczego adwokat jej syna nie może spotkać się ze swoim klientem w cztery oczy. Chciała również usłyszeć czy jej synowi przekazywane są lekarstwa i czy ona będzie mogła się z nim zobaczyć. „Oni chcą złamać mojego syna, jednak to im się nie uda” – powiedziała w rozmowie z Biełsatem
Ojciec aresztowanego Kanstantin Siewiariniec poinformował dziennikarzy Biełsatu, że w piątek rodzina otrzymała list z więzienia. „Na liście znajduje się napis „nr 8”, jednak my otrzymaliśmy dopiero drugi list od Pawła” – powiedział.
Aresztowany polityk napisał m.in., że nie brakuje mu ani ubrania ani jedzenia i czasem może coś dokupić w więziennym sklepiku. Niedawno udało mu się zdobyć Biblię. „Wszystko, co dzieje się z nami, jest korzystne dla wierzącego człowieka” – miał napisać w swoim liście. Zdaniem Kanstantina Siewiaryńca, syn jest prześladowany bo „zawsze był silny duchem”. Według jego relacji adwokat spotkał się z uwięzionym tylko jeden raz – 29 stycznia br.
Paweł Siawiaryniec jest oskarżony o wszczynanie masowych niepokojów społecznych za co grozi mu kara do 15 lat więzienia.
Biełsat (Belsat.eu)




























