Zdaniem naukowców i lekarzy tania wódka stanowi główne zagrożenie dla życia wielu Rosjan. Władze w obawie przed utratą popularności i wywołania niezadowolenia społecznego nie robią jednak nic, aby przeciwdziałać temu zjawisku.
Statystyczny Rosjanin wypija rocznieod 15 do 18 litrów alkoholu. „W Rosji, inaczej niż w innych krajach, znaczną część wypijanego alkoholu stanowi czysty spirytus” – wyjaśnia Irina Denisowa przedstawiając najnowszy raport o spożyciu alkoholu w Rosji.
Zdaniem rosyjskiej ekspertki nadużywanie wysokoprocentowego alkoholu stanowi jeden z bezpośrednich czynników przedwczesnej śmiertelności. Denisowa podaje przykład państw Europy Północnej, gdzie średnia długość życia wzrosła, gdy mieszkańcy zamiast wódki zaczęli spożywać więcej wina i piwa.
Szacuje się, że w wyniku chorób wywołanych nałogiem alkoholowym umiera rocznie pół miliona Rosjan. Alkohol ma bardzo negatywny wpływ nie tylko na długość, ale także na jakość życia, która jest w Rosji niższa od tej w Bangladeszu czy Hondurasie.
Od 1 stycznia 2010 roku minimalna cenaza 0,5 litra wódkiwynosi 89 rubli(trochę powyżej 2 euro).
Aleksandr Niemcowz Moskiewskiego Naukowo-Badawczego Instytutu Psychiatrii uważa, że winę za problem alkoholowy w Rosji ponosi bieda i korupcja.Jego zdaniem żaden z 36 projektów ustaw dotyczących walki z alkoholizmem nie został przyjęty w drugim czytaniu przez kontrolowaną przez Jedną Rosję Dumę.
Joanna Korol/www.lefigaro.fr/Kresy.pl



























