Irańska armia ostrzegła, że wznowienie amerykańskich nalotów doprowadzi do dalszego rozszerzenia wojny na Bliskim Wschodzie. Teheran twierdzi, że Izrael próbuje nakłonić Stany Zjednoczone do kontynuowania ataków.

Rzecznik irańskiej armii gen. bryg. Mohammad Akraminia ostrzegł w niedzielę, że wojna na Bliskim Wschodzie rozszerzy się na kolejne obszary, jeżeli Stany Zjednoczone wznowią ataki na Iran. Wypowiedź padła przed zapowiadanym spotkaniem premiera Izraela Benjamina Netanjahu z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Oświadczenie zostało wydane po drugiej z rzędu nocy bez amerykańskich nalotów. Wcześniej przez niemal dwa tygodnie USA prowadziły ataki na Iran, na które Teheran odpowiadał uderzeniami wymierzonymi w amerykańskich sojuszników w regionie. Izrael nie uczestniczył bezpośrednio w tej fazie walk.

Akraminia poinformował, że Iran również wstrzymał działania odwetowe.

„Ponieważ […] nasza strategia miała zasadniczo charakter odwetowy, wstrzymaliśmy również nasze operacje odwetowe” – powiedział rzecznik, potwierdzając, że w ciągu ostatnich 48 godzin nie doszło do amerykańskich nalotów.

Przedstawiciel irańskiej armii stwierdził w państwowej telewizji, że Izrael próbuje skłonić Waszyngton do ponownego rozpoczęcia bombardowań.

„Uważam, że jeżeli Amerykanie ponownie dadzą się zwieść syjonistom albo będą działać zgodnie z ich zamierzeniami i nalegać na kontynuowanie wojny, szczególnie za pomocą nalotów, konflikt rozszerzy się na kolejne obszary geograficzne” – oświadczył Akraminia.

Według niego wojna objęła już rejon cieśniny Bab al-Mandab u wejścia do Morza Czerwonego. Rzecznik nawiązał w ten sposób do ostatniego zaostrzenia walk między wspieranymi przez Iran jemeńskimi rebeliantami Huti a Arabią Saudyjską.

„Zakres naszych operacji obejmuje obecnie cały region, od amerykańskich baz w Jordanii po państwa położone nad Zatoką Perską” – powiedział.

Akraminia ocenił, że sytuacja Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie jest „trudna i niestabilna”, a Waszyngton poszukuje obecnie nowej strategii. Zapewnił jednocześnie, że Iran jest przygotowany na wszystkie prawdopodobne warianty rozwoju wydarzeń.

Netanjahu ma spotkać się z Trumpem we wtorek w Białym Domu. Według izraelskich mediów premier Izraela oraz jego współpracownicy zamierzają przedstawić prezydentowi USA nowe informacje wywiadowcze dotyczące prób odbudowy irańskiego potencjału wojskowego i programu nuklearnego.

Iran przeprowadził wcześniej ataki na amerykańskie bazy w Kuwejcie, Bahrajnie i Jordanii. Teheran zapowiedział również możliwość uderzenia na Izrael, jeżeli Stany Zjednoczone rozszerzą kampanię lotniczą.

Zobacz: Vance sceptyczny wobec eskalacji wojny przeciw Iranowi. Arsenał sił zbrojnych USA spustoszony

Tymczasem Iran poinformował o postępach w rozmowach z Omanem dotyczących zasad żeglugi przez cieśninę Ormuz. W piątek i sobotę w Teheranie odbyło się kilka rund negocjacji z udziałem wiceministrów spraw zagranicznych obu państw.

Rozmowy dotyczyły zasad oraz mechanizmów mających zapewnić bezpieczny przepływ statków przy jednoczesnym poszanowaniu praw Iranu i Omanu. Irańskie władze określiły negocjacje jako „pożyteczne” i zapowiedziały kontynuowanie konsultacji politycznych oraz technicznych.

Według portalu Axios Pentagon przedstawił Trumpowi plan przeprowadzenia czternastej z rzędu nocy nalotów, lecz prezydent nie wyraził na nie zgody, dając pierwszeństwo kolejnym rozmowom. Decyzja miała zapaść po przybyciu omańskiej delegacji do Teheranu na negocjacje w sprawie ponownego otwarcia cieśniny Ormuz.

Amerykańskie władze mają obawiać się rozszerzenia konfliktu, wyczerpywania zapasów uzbrojenia, pogorszenia stosunków z państwami Zatoki Perskiej oraz wpływu wojny na dostawy energii i światową gospodarkę. Przedstawiciel Departamentu Obrony przekazał, że operacje zostały obecnie wstrzymane.

Czytaj: Iran domaga się od Unii Europejskiej reakcji wobec ataku Ukrainy na irański statek handlowy

timesofisrael.com / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności