Dynamo Kijów przegrało z PAOK-iem Saloniki 2:3 w meczu eliminacji Ligi Europy rozegranym w Lublinie. Po spotkaniu więcej mówi się jednak o wydarzeniach na trybunach, gdzie pojawiła się rosyjska flaga i okrzyki „Jebać UPA i Banderę”.

Dynamo Kijów przegrało 2:3 z PAOK-iem Saloniki w pierwszym meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Europy. Spotkanie rozpoczęło się o godz. 19:00 na Motor Lublin Arena, gdzie ukraiński klub występował w roli gospodarza.

Po końcowym gwizdku więcej niż o wyniku mówi się jednak o wydarzeniach na trybunach. W trakcie meczu kibice obu drużyn byli do siebie wrogo nastawieni. Słychać było wyzwiska i wulgarne przyśpiewki. W sektorze gości pojawiła się także rosyjska flaga, co dodatkowo zaostrzyło atmosferę.

Ze strony kibiców gości, wśród których byli również sympatycy Widzewa Łódź, słychać było okrzyki: „J*bać UPA i Banderę”.

Zobacz też: Lublin ukrywa stawki za stadion dla Dynama Kijów. Ratusz powołuje się na poufność

Dzień po meczu portal Interia skontaktował się z podinsp. Kamilem Gołębiowskim, oficerem prasowym Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Policja przekazała, że nie prowadzi w tej sprawie postępowania.

„Doszło do pewnych prowokacji między kibicami. Na stadionie interweniowali pracownicy ochrony, którzy poradzili sobie z całą sytuacją. Interwencja funkcjonariuszy policji była zbędna. My jako policja nie prowadzimy żadnego postępowania w tej sprawie. Z tego co wiem, kilkudziesięciu sympatyków Dynama zaczęło przemieszczać się w stronę sektora, gdzie byli kibice PAOKU. Interweniowała ochrona, nie było żadnych zamieszek. Nie doszło do konfrontacji pomiędzy kibicami obu drużyn” – powiedział Gołębiowski.

Do wydarzeń odniósł się także pomocnik Dynama Ołeksandr Piczalonok. Ukraiński piłkarz przyznał, że zawodnicy zareagowali na prowokacje z trybun.

„Na pewno będą prowokacje. Nawet dziś nas prowokowali. Pobiegliśmy już w stronę trybun, ale uspokoili nas piłkarze PAOK-u. Oni rozumieją, że w naszym kraju trwa wojna” – powiedział po meczu, cytowany przez sport.ua.

Piczalonok skrytykował również pojawienie się rosyjskiej flagi. „Wyciągają rosyjską flagę i pokazują ją naszym kibicom oraz nam. W ogóle nie rozumiem, co oni robią. Piłkarze PAOK-u zachowali się jednak właściwie. Uspokoili nas i sami podeszli do swoich fanów” – dodał.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Kibicom Dynama Kijów zarekomendowano, aby nie jechali na wyjazdowy mecz z PAOK-iem Saloniki w eliminacjach Ligi Europy. Powodem mają być kwestie bezpieczeństwa i możliwość prowokacji ze strony greckich fanów. Osobom, które mimo to zdecydują się na wyjazd do Grecji, zalecono wcześniejszy kontakt z konsulatem Ukrainy.

Kresy.pl/Interia/Sportowe Fakty 

Tagi: ,
forma płatności