W nocy z niedzieli na poniedziałek 20 lipca Ukraina przeprowadziła atak dronów na Moskwę i obwód moskiewski. Rosyjskie władze poinformowały o 10 rannych, pożarach oraz uszkodzeniach budynków i obiektów przemysłowych. Później prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził uderzenia w skład ropy naftowej i obiekty logistyczne.
20 lipca Moskwa i obwód moskiewski zostały zaatakowane przez ponad 400 ukraińskich dronów, w wyniku czego rannych zostało 10 osób, a w kilku miejscach wybuchły pożary. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził uszkodzenie składu ropy naftowej i obiektów logistycznych położonych ponad 400 km od granicy z Ukrainą.
Ponad 400 dronów nad obwodem moskiewskim
Atak trwał od godz. 20:30 w niedzielę do godz. 5:00 w poniedziałek. Rosyjskie systemy obrony powietrznej dalekiego zasięgu zneutralizowały większość maszyn, w tym 85 dronów zbliżających się do stolicy.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony podało, że w ciągu nocy obrona powietrzna zestrzeliła 381 ukraińskich dronów nad regionami Rosji oraz Morzem Czarnym i Morzem Azowskim.
W Domodiedowie, położonym w pobliżu jednego z głównych moskiewskich lotnisk, rannych zostało siedem osób, w tym trzech obywateli Chin. W miejscowym parku przemysłowym wybuchł pożar, a uszkodzeniu uległ również budynek mieszkalny.
W mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia o uderzeniach i pożarach w obwodzie moskiewskim, między innymi w rejonie centrum logistycznego Wildberries „Koledino” koło Podolska. Obiekt został ewakuowany ze względów bezpieczeństwa, a następnie wznowił normalną działalność.
Ukraiński prezydent potwierdził, że celem operacji były obiekty logistyczne oraz skład ropy naftowej na terenie obwodu moskiewskiego.
„Obwód moskiewski. Oto rezultaty naszych dalekosiężnych sankcji nałożonych na obiekty logistyczne i skład ropy naftowej. Dziękuję żołnierzom Sił Bezzałogowych, Wywiadu, Wojsk Rakietowych i Artylerii oraz Sił Operacji Specjalnych. Odległość do celów od naszej granicy wynosi ponad 400 kilometrów” — powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Zełenski przekazał również, że na Morzu Czarnym trafione zostały dwa tankowce rosyjskiej floty cieni oraz cztery statki przeznaczone do przewozu ładunków suchych.
„Odpowiadamy uczciwie na każdy rosyjski atak na nasze miasta i społeczności. Ta wojna musi się zakończyć, a jest to możliwe jedynie poprzez zwiększenie presji na jedyną przyczynę tej wojny – Rosję” — dodał prezydent.
To kolejne duże ukraińskie uderzenie na rosyjskie centrum logistyczne. 18 lipca w wyniku ataku dronów uszkodzono centrum logistyczne Wildberries w obwodzie tambowskim. Według rosyjskich władz, po ataku siedem osób zginęło, a 24 zostały rannych.
Drony miały lecieć także w kierunku Moskwy, a szczątki jednej z maszyn wywołały pożar w magazynie ropy naftowej w Nogińsku.
Zabity i ranni w obwodzie biełgorodzkim
W obwodzie biełgorodzkim, położonym przy granicy z Ukrainą, jedna osoba zginęła, a cztery zostały ranne w wyniku ataku drona na przygraniczną wieś.
Do poniedziałkowego uderzenia doszło dwa dni po wcześniejszej fali ukraińskich ataków dronów. W sobotę zginęło siedmiu pracowników magazynu Wildberries, a kilkadziesiąt osób zostało rannych. Inny atak wywołał pożar w składzie ropy naftowej na terenie obwodu moskiewskiego.
Ukraina oskarżyła Wildberries, największego rosyjskiego sprzedawcę internetowego, o prowadzenie sprzedaży detalicznej sprzętu wojskowego wykorzystywanego przez Rosję podczas wojny.
Kresy.pl/Ukrainska Pravda



























