Olbrycht Górecki, XVII-wieczny szlachcic Rzeczypospolitej Obojga Narodów, był najprawdopodobniej twórcą pierwszych znanych strun muzycznych z metalowym oplotem.
Tożsamość wynalazcy, ukrywającego się przez stulecia pod zapisanym w angielskich źródłach nazwiskiem „Goretsky”, ustaliła dr Emily Peppers z Instytutu Muzykologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Najstarsza znana wzmianka o wynalazku pochodzi z 1659 roku. Samuel Hartlib, działający w Anglii pośrednik w wymianie informacji naukowych, zapisał wiadomość otrzymaną od chemika Roberta Boyle’a. Wynikało z niej, że „Goretsky” opracował struny do lutni pokryte srebrnym drutem. W innym zapisie wspomniano o jelitowej strunie owiniętej srebrem, która miała wydawać szczególnie przyjemny dźwięk.
Przez długi czas nie było jednak wiadomo, kim był autor rozwiązania. Przełom przyniosło odnalezienie w Archiwum Głównym Akt Dawnych listów wysyłanych po polsku z Oksfordu do księcia Bogusława Radziwiłła. Podpisywał je Olbrycht Górecki, występujący również pod imionami Albrecht i Wojciech. Zbieżność nazwiska, miejsca, czasu oraz środowiska, w którym przebywał, pozwoliła Peppers połączyć szlachcica z tajemniczym wynalazcą wymienionym w zapiskach Hartliba.
Górecki urodził się prawdopodobnie około 1621 roku. Był kalwinistą, poliglotą i człowiekiem o rozległych zainteresowaniach, obejmujących politykę, drukarstwo, naukę oraz muzykę. Pozostawał związany z potężnym rodem Radziwiłłów i pełnił urząd podkoniuszego Wielkiego Księstwa Litewskiego. Służył pod rozkazami hetmana Janusza Kiszki, znał Janusza Radziwiłła, przebywał na dworze króla Jana II Kazimierza i brał udział w walkach podczas powstania Chmielnickiego. Miał wówczas zyskać opinię zasłużonego żołnierza.
Później wyjechał na zachód Europy. Studiował w Lejdzie, przebywał w Utrechcie, a około 1654 roku osiadł w Anglii. W Oksfordzie znalazł się w środowisku uczonych, konstruktorów i rzemieślników utrzymujących kontakty w ramach międzynarodowej sieci wymiany wiedzy, określanej jako Rzeczpospolita Uczonych. Należeli do niej między innymi Robert Boyle oraz Samuel Hartlib. W tym środowisku dyskutowano o nowych wynalazkach, właściwościach materiałów, akustyce i doświadczeniach przyrodniczych.
To prawdopodobnie podczas pobytu w Anglii Górecki opracował nowy rodzaj struny. Badaczka przypuszcza, że wykorzystał technikę znaną wcześniej z hafciarstwa. Bardzo cienkim drutem ze srebra lub złota owijano wówczas nici służące do wykonywania kosztownych zdobień ubiorów, rękawiczek i innych luksusowych przedmiotów. Górecki miał przenieść tę metodę do lutnictwa, otaczając srebrnym drutem elastyczny rdzeń wykonany z jelita.
Znaczenie tego rozwiązania wynikało z problemów, z jakimi zmagali się XVII-wieczni budowniczowie instrumentów. Aby uzyskać niski dźwięk, potrzebowali struny długiej, ciężkiej i odpowiednio elastycznej. Struny basowe wykonywano więc z wielu skręconych jelit zwierzęcych. Były one bardzo grube, niezbyt trwałe, łatwo się rozstrajały i nie zawsze zapewniały czyste oraz donośne brzmienie. Według Peppers wykonanie jednej odpowiednio grubej struny mogło wymagać materiału pochodzącego nawet z kilkudziesięciu owiec.
Metalowy oplot rozwiązywał zasadniczą część tego problemu. Cienki drut zwiększał masę struny bez konieczności znacznego powiększania jej średnicy i długości. Jednocześnie jelitowy rdzeń zachowywał elastyczność potrzebną do prawidłowego drgania. Dzięki temu stosunkowo niewielki instrument mógł wydawać głębokie, niskie i wyraźne dźwięki, które wcześniej wymagały znacznie dłuższych oraz grubszych strun.
Wynalazek miał konsekwencje nie tylko dla samego brzmienia. Ułatwił budowanie mniejszych, wygodniejszych instrumentów o większej skali dźwięków. Pozwalał także wzmacniać partie basowe i uzyskiwać dźwięk wystarczająco donośny dla coraz większych sal. Struny z oplotem zaczęły być stosowane zarówno w instrumentach szarpanych, jak i smyczkowych, przyczyniając się do rozwoju lutni, violi da gamba, wiolonczeli, skrzypiec, gitar, a później również fortepianów. Badania nad historią strun wskazują, że w pierwszych dekadach XVIII wieku nowe rozwiązanie zaczęło wypierać tradycyjne struny basowe wykonane wyłącznie z jelit.
Technologia nie zdobyła jednak popularności natychmiast. Nowe struny różniły się ciężarem, napięciem i zachowaniem pod palcami, dlatego muzycy przyzwyczajeni do tradycyjnych materiałów potrzebowali czasu na zmianę techniki gry. Około 1675 roku francuski wirtuoz Jean de Sainte-Colombe miał zastosować metalowy oplot w violi da gamba i dodać do niej siódmą, najniższą strunę. Na początku XVIII wieku z różnymi odmianami oplotu eksperymentował także Antonio Stradivari.
Z czasem pojawiły się struny z oplotem zamkniętym, w którym kolejne zwoje drutu ściśle do siebie przylegały, oraz z oplotem otwartym, pozostawiającym odstępy między zwojami. W XVIII wieku używano między innymi srebra, miedzi, posrebrzanej miedzi i mosiądzu, a rdzenie nadal wykonywano głównie z jelit, niekiedy również z jedwabiu. Podstawowa zasada konstrukcji pozostała jednak taka sama: lekki i elastyczny rdzeń otrzymywał cięższą metalową warstwę.
Po śmierci Góreckiego, datowanej na około 1684 rok, w Oksfordzie sporządzono spis pozostawionego przez niego majątku. Wymieniono w nim instrumenty muzyczne, książki oraz skrzynkę z narzędziami, co odpowiada obrazowi człowieka zainteresowanego zarówno nauką, jak i pracą techniczną. Znaczna część jego korespondencji nie przetrwała. Zbiory, w których ją przechowywano, zostały zniszczone podczas pożaru Biblioteki Załuskich w czasie Powstania Warszawskiego.
Nie zachował się patent ani pewny egzemplarz struny wykonanej własnoręcznie przez Góreckiego. Ustalenie jego roli opiera się na zestawieniu zapisków Hartliba z dokumentami dotyczącymi życia szlachcica i jego pobytu w Oksfordzie. Olbrycht Górecki może być zatem określany jako pierwszy znany twórca, któremu źródła przypisują zastosowanie metalowego oplotu na strunie muzycznej. Rozwiązanie opracowane w XVII wieku pozostaje podstawą budowy strun używanych we współczesnych instrumentach.
Czytaj też:
Stradivarius zrabowany w Warszawie odnaleziony we Francji. Eksperci potwierdzają
Ukraina: Pogranicznicy ujawnili przemyt skrzypiec Stradivariusa






























