Jarosław Hrycak w rozmowie z „Newsweekiem” powiedział, że wcześniej rozważano nadanie ukraińskiej jednostce imienia „Kłyma Sawura”, dowódcy UPA bezpośrednio odpowiedzialnego za zbrodnie na Polakach. Ta relacja stoi w sprzeczności z wcześniejszymi słowami szefa MSZ Ukrainy Andrija Sybihy, który przekonywał, że nazwę „Bohaterów UPA” wybrali sami żołnierze i nie mieli intencji antypolskich.

Ukraiński historyk Jarosław Hrycak w rozmowie z „Newsweekiem” ujawnił kulisy decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy honorowego imienia „Bohaterów UPA”. Według historyka wcześniej pojawiła się propozycja, aby jednostka otrzymała imię „Kłyma Sawura”.

„Kłym Sawur” to pseudonim Dmytra Klaczkiwskiego, dowódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii, bezpośrednio odpowiedzialnego za zbrodnie na Polakach. Jego metody w 1943 roku miały budzić sprzeciw nawet wśród części Ukraińców.

Hrycak powiedział „Newsweekowi”, że decyzja Zełenskiego była podyktowana „względami pragmatycznymi” i nie była wymierzona w Polskę. Historyk tłumaczył również, dlaczego ostatecznie zrezygnowano z pomysłu nadania jednostce imienia „Kłyma Sawura” i zdecydowano się na nazwę „Bohaterów UPA”.

Prezydencki dekret w tej sprawie wywołał w Polsce krytykę. Decyzją Zełenskiego Samodzielne Centrum Operacji Specjalnych „Północ” otrzymało nazwę odwołującą się do UPA, formacji odpowiedzialnej za ludobójstwo ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Relacja Hrycaka tworzy nowe tło dla wcześniejszych wypowiedzi szefa MSZ Ukrainy Andrija Sybihy. Sybiha, komentując polsko-ukraiński spór po decyzji Zełenskiego, przekonywał, że nazwę „Bohaterów UPA” wybrali sami ukraińscy wojskowi. Twierdził również, że nie mieli oni intencji antypolskich, a żołnierze broniący Ukrainy przed Rosją zasługują na „bezwarunkowy szacunek”.

Słowa Hrycaka stoją z tym przekazem w wyraźnej sprzeczności. Z jego relacji wynika bowiem, że sprawa nazwy nie sprowadzała się jedynie do spontanicznego wyboru samych wojskowych, lecz była elementem szerszego procesu decyzyjnego, w którym rozważano także uhonorowanie konkretnego dowódcy UPA odpowiedzialnego za zbrodnie na Polakach.

Jak informowaliśmy, Wołodymyr Zełenski nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy honorową nazwę „imienia Bohaterów UPA”. Decyzja została ogłoszona z okazji 10. rocznicy powstania Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy i wywołała oburzenie w Polsce.

UPA jest odpowiedzialna za ludobójstwo dokonane na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Ofiarą zbrodni OUN-UPA padło ponad 100 tysięcy Polaków.

Na decyzję ukraińskiego prezydenta zareagowało wcześniej polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór napisał, że resort „jednoznacznie negatywnie” ocenia nadanie ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA”. Jak stwierdził, decyzja ta „rani pamięć o ofiarach tej organizacji” i uderza w dialog między narodami.

Kresy.pl/Newsweek

Tagi: , , ,
forma płatności