W Republice Południowej Afryki dochodziło w przeszłości do wybuchów antyimigracyjnych protestów, ale szczególnego nasilenia nabrały one w roku bieżącym.

Władze Ghany poczuły się zmuszone do zorganizowania samolotów do Republiki Południowej Afryki, które mają ewakuować z niej migrantów z tego pierwszego państwa. Obawiają się oni aktów przemocy ze strony miejscowych. „Informacje, którymi dysponuję, wskazują, że lot [jest] opóźniony” – powiedział w środę agencji AFP Fred Duhoe, asystent ministra spraw zagranicznych Ghany, jednak w chwili gdy mówił te słowa samoloty były już w powietrzu.

W 2026 roku w Republice Południowej Afryki doszło do kolejnej fali antyimigracyjnych protestów, głównie w Johannesburgu, Pretorii i Durbanie.

Demonstracje organizowane przez ruchy domagające się zaostrzenia polityki migracyjnej przeradzały się czasami w akty przemocy wobec cudzoziemców, także imigrantów z innych państw afrykańskich. Dochodziło do ataków na obcokrajowców, prowadzone przez nich sklepy, zastraszania oraz starć z policją.

Napięcia są spowodowane kiepską sytuacją socjo-ekonomiczną w RPA, choć jest ona i tak najbardziej uprzemysłowioną gospodarką Afryki Subsaharyjskiej. Jednak według danych za pierwszy kwartał bieżącego roku bezrobocie sięga w tym państwie ponad 32 proc.

Zatrudnianie imigrantów z jeszcze biedniejszych krajów afrykańskich, gotowych pracować za jeszcze niższe stawki, wywołuje frustrację wielu robotników w RPA.

Sytuacje stała nie na tyle niebezpieczna, że odległa Ghana postanowiła zagwarantować swoim obywatelom możliwość szybkiego powrotu do ojczyzny.

Fotoreporter AFP twierdził, że w środę rano setki obywateli Ghany stało w kolejce na międzynarodowym lotnisku OR Tambo pod Johannesburgiem, jak podał portal France24. Tylko w środę RPA miało opuścić około 300 obywateli tego państwa. Na szybką ewakuację czeka jeszcze około 500.

Czytaj także: USA planują przyjmować do kilku tysięcy białych uchodźców z RPA miesięcznie 

france24.com/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności