W niedzielę, 24 maja, w Krakowie odbędzie się referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta Krakowa przed końcem kadencji.
Lokale referendalne — ponad 450 w całym mieście — będą otwarte od godziny 7.00 do 21.00. Mieszkańcy otrzymają dwie karty do głosowania — jedną dotyczącą prezydenta, drugą dotyczącą rady miasta. Głos będzie ważny po postawieniu znaku „X” przy odpowiedzi „TAK” albo „NIE”.
Do udziału w referendum uprawnione są osoby stale zamieszkujące w Krakowie i posiadające czynne prawo wyborcze do Rady Miasta Krakowa. Podstawowym miejscem głosowania jest komisja właściwa dla adresu zamieszkania ujętego w Centralnym Rejestrze Wyborców. Co do zasady chodzi o adres zameldowania na pobyt stały, chyba że wyborca został wcześniej ujęty w stałym obwodzie głosowania pod innym adresem.
Referendum zostało zarządzone po inicjatywie grupy wyborców gminy Kraków. Jak informuje Krajowe Biuro Wyborcze, 27 stycznia 2026 roku inicjatorzy zawiadomili Komisarza Wyborczego w Krakowie I o zamiarze przeprowadzenia referendum, a 11 marca złożyli formalny wniosek wraz z listami podpisów. Pełnomocnikiem inicjatora został Rafał Zontek.
O ważności głosowania zdecyduje przede wszystkim frekwencja. Aby referendum w sprawie odwołania prezydenta było ważne, do urn musi pójść co najmniej 158 555 mieszkańców Krakowa, czyli trzy piąte liczby osób uczestniczących w drugiej turze wyborów prezydenta miasta — odpowiada to około 27 proc. uprawnionych do głosowania. W przypadku referendum dotyczącego Rady Miasta Krakowa próg jest wyższy i wynosi 179 792 głosujących.
Sondaż Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, przeprowadzony w dniach 11–14 maja metodą CATI na reprezentatywnej próbie 600 pełnoletnich mieszkańców Krakowa, wskazuje na wysokie zainteresowanie głosowaniem. Udział w referendum zadeklarowało 62,82 proc. respondentów, z czego 45,39 proc. odpowiedziało, że „zdecydowanie” zamierza głosować, a 17,43 proc. — że „raczej” weźmie udział. Wśród osób deklarujących udział 92 proc. zapowiedziało głos za odwołaniem Miszalskiego.
Według prognozy OGB frekwencja w niedzielnym referendum może wynieść między 27 a 33 proc. Oznacza to, że wynik głosowania w sprawie prezydenta może zależeć od niewielkiej różnicy w mobilizacji wyborców — dolna granica prognozy znajduje się w pobliżu progu ważności. Władze miasta uruchomiły infolinię referendalną pod numerem 12 616 5555. Organizacja głosowania ma kosztować około 4 mln złotych.
Czytaj też: Prezydent Krakowa wzywa do zbojkotowania referendum ws. jego odwołania
Kresy.pl / Interia / LoveKraków































